Ruszył proces Zenona K. oskarżonego o potrójne zabójstwo

66-letni Zenon K. prowadzony przez policjantów na salę sądową. Fot. Bogdan Myśliwiec

66-letni Zenon K. prowadzony przez policjantów na salę sądową. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Mężczyzna nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. 66-latkowi grozi dożywocie.

Przed Sądem Okręgowym rozpoczął się proces 66-letniego Zenona K. ze Stalowej Woli. Prokuratura zarzuca mu dokonanie zabójstwa trzech osób. Według śledczych, Zenon K. miał dźgać kolegów raz za razem, najpierw w swoim mieszkaniu, a potem w sąsiednim (trzeciego ze zmarłych znaleziono w innym mieszkaniu w tym samym bloku). Gdy się zmęczył, nóż przekazał Krzysztofowi S. Ten miał dokończył morderczego dzieła. Ten ostatni uniknął kary, bo biegli uznali, że w momencie popełnienia zbrodni był niepoczytalny.

Jak wynika z aktu oskarżenia w sprawie, która znalazła swój finał przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu, 66-letni Zenon K. oraz 30-letni Krzysztof S., działając wspólnie i w porozumieniu, przy użyciu noża dokonali zabójstwa trzech osób w wieku 45, 57 i 63 lat. Do zdarzenia doszło w Stalowej Woli, 15 lub 16 listopada ubiegłego roku. Dokładnej daty tragedii nie udało się ustalić, gdyż wszyscy uczestnicy zdarzenia byli nietrzeźwi, a do zbrodni doszło podczas libacji alkoholowej. Wiadomo, że ofiary napaści zginęły od wielu ran kłutych. Ciała znajdowały się w dwóch mieszkaniach w tym samym bloku.

66-letni Zenon K. zeznał w środę przed sądem, że nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. Oskarżony twierdzi, że gdy doszło do zabójstw nie było go ani w jednym, ani w drugim mieszkaniu, w którym znaleziono zwłoki.

- Nie mam się do czego przyznawać, bo mnie tam nie było. Ja wtedy zbierałem puszki na mieście. Jak przyszedłem do mieszkania, to zobaczyłem, że jest w nim Krzysztof S. Siedział na łóżku, obok niego był jeden ze zmarłych, na podłodze leżał drugi. Mówiłem mu „co ty zrobiłeś”. Mówiłem też, żeby zadzwonił na policję.

Od chwili, w której, jak twierdzi, Zenon K. zobaczył, że w zajmowanym przez niego mieszkaniu znajduje się dwóch denatów (mężczyźni mieszkali razem), minęło jednak wiele godzin, zanim o zdarzeniu poinformowana została policja. Zenon K. twierdzi, że po tym, co zobaczył, wyszedł na miasto się przejść. Potem wrócił i położył się spać. Wiadomość o śmierci współlokatorów przekazał policji dopiero następnego dnia, prosząc o telefon do komendy inną osobę. To, co ma sobie do zarzucenia, to fakt, że nie powiadomił policji wcześniej. W jego rozumowaniu, wcześniejsza interwencja policji i tak by zmarłym nie pomogła. Całą winę za zabójstwo 45-, 57- i 63-latka zrzuca na Krzysztofa S.

Z aktu oskarżenia wynika jednak zupełnie coś innego. Z tego, co ustalili śledczy, wiadomo, że feralnego dnia, pierwszy za nóż miał chwycić właśnie Zenon K. To on miał dźgać kolegów raz za razem, najpierw w swoim mieszkaniu, a potem w sąsiednim (trzeciego ze zmarłych znaleziono w innym mieszkaniu w tym samym bloku). Gdy się zmęczył, nóż przekazał Krzysztofowi S. Ten miał dokończył morderczego dzieła.

O dokonanie zbrodni oskarżono obu mężczyzn, przed sądem stanął jednak tylko jeden. Tarnobrzeska prokuratura wraz z aktem oskarżenia skierowała bowiem pod koniec ubiegłego roku do miejscowego Sądu Okręgowego także wniosek o umorzenie postępowania karnego wobec Krzysztofa S. i zastosowanie wobec niego środka zapobiegawczego w postaci umieszczenia go w zakładzie psychiatrycznym. Uznano go bowiem za niepoczytalnego.

Na Zenonie K. ciąży kilka zarzutów, m.in. zaboru pieniędzy w kwocie 5 zł i 10 papierosów oraz innych przedmiotów o nieustalonej wartości oraz ten najpoważniejszy dotyczący zabójstwa trzech mężczyzn. Akt oskarżenia zawiera także zapis o częściowej niepoczytalności mężczyzny, co może być powodem do zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary. 66-latkowi grozi jednak nawet dożywotnie pozbawienie wolności.

mrok

do “Ruszył proces Zenona K. oskarżonego o potrójne zabójstwo”

  1. Oldres

    Zenek blues, ZABÓR MIENIA 5 zł i 10 fajek, gdyby nie 3 trupy byłaby niezła komedia.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.