Rząd “wyleczył” nas z leczenia za granicą

Na zabieg usunięcia zaćmy czy wymianę stawu kolanowego nadal nie będziemy mogli pojechać do Anglii czy Niemiec. Nadal więc skazani jesteśmy na czekanie w kilkuletniej kolejce.Fot. Anna Moraniec

PODKARPACIE. Dyrektywa unijna “Pacjenci bez granic” pozostanie li tylko na papierze.

Mieliśmy mieć możliwość leczenia się w całej UE, a Narodowy Fundusz Zdrowia miał zwracać nam koszty tych świadczeń (do wysokości, jaką płaci lokalnym placówkom). Już to groziło jednak utratą kontroli nad wydatkami na leczenie, dlatego rząd chce ograniczyć polskim pacjentom dostęp do kuracji poza granicami.
Tworzy więc listę zabiegów, które będą niedostępne w leczeniu zagranicznym. Jest długa. Urzędnicy nie chcą jej ujawnić przed postawieniem ostatniej kropki, ale mają na nią wejść zabiegi wymagające co najmniej jednodniowej hospitalizacji, czyli… prawie wszystkie.

Żeby wyjechać więc na leczenie trzeba będzie mieć urzędową zgodę bezpośrednio od prezesa NFZ, słowem będzie tak jak jest teraz.

Dostaniemy zgodę gdy czekanie zagrażać będzie naszemu życiu
Obecnie prezes funduszu wyraża zgodę na opłacenie badania, zabiegu czy operacji za granicą w dwóch przypadkach: gdy dane świadczenie nie jest w ogóle wykonywane w Polsce lub gdy czas oczekiwania na jego wykonywanie w kraju jest zbyt długi, a jego nieuzyskanie stanowi zagrożenie dla zdrowia lub życia pacjenta.

- Najwięcej zgód prezes wydał w 2010 roku (na 13 wniosków – 12 zgód), większość dotyczyła badań genetycznych, (cena od 740 do 950 funtów w Anglii, 1100 euro w Niemczech), dwa zabiegi protonoterapii (rodzaj radioterapii cząsteczkowej stosowanej w czerniaku oka). W 2011 było 4 zgody na cztery wnioski, wszystkie na zabieg protonoterapii – mówi Marek Jakubowicz, rzecznik POW NFZ w Rzeszowie. – W tym roku rozpatrzony pozytywnie wniosek dotyczył usunięcia guza za pomocą tzw. Gamma Knife (wykorzystuje promieniowanie gamma i jest stosowany do zabiegów na mózgu).

Anna Moraniec

do “Rząd “wyleczył” nas z leczenia za granicą”

  1. VV

    To celowe i od dawna zaplanowane dzialanie. W kraju docelowo ma mieszkac nie wiecej niz 17-18 mln obywateli z czego 30% bedzie stanowic wladza, czyli banda zlodzieji, cwaniakow i wszelkiej masci urzednikow a reszta pospolstwa bedzie mieso armatnie, czyli my. Wcale sie nie zdziwie, jesli wprowadza podatek „od chorob”.

  2. ROMAN

    oczywiście zdrowy silny niewolnik zapiernicza do 67- nie leczy się w kraju no bo limity na zapisy do specjalisty to nikt nie wie kiedy zapisują – a za granicą tym bardziej – czyli jest jakaś unia czy to jest unia wirtualna – wygląda że wirtualna – i więc jak go coś zaboli to najlepiej pałą w łeb- kasa zostanie / emerytura zostanie/ a fundusz ustali ile razy go walnąć 3 czy 5 razy aby ten walący się nie przepracował i ciągnął do 67 – bo ma rutyne i wprawę w pracy nie ?

  3. wiesiek

    Społeczeństwo jest zdrowe. Były konsultacje społeczne chcieliśmy pracować do 67 lat i to jest argument za likwidacją szpitali zabranianie leczenia poza krajem

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.