Rząd chce monopolu na wpływy z fotoradarów?

Możliwe ,że już niebawem jedynymi fotoradarami będą te pomalowane na żółto zarządzane przez Inspekcję Transportu Drogowego. Fot. Artur Getler

KRAJ, PODKARPACIE. Samorządy i centrala zaczynają bitwę o pieniądze wydarte z kieszeni kierowców. 

Koniec z nabijaniem budżetów gmin i miast za pomocą fotoradarów? Wygląda na to, że rząd postanowił wykorzystać ostatnie kontrowersje wokół tego tematu, by przejąć od centrali wpływy ze wszystkich mandatów. Jak informuje „Gazeta Prawna”, Ministerstwo Transportu zamierza zmienić przepisy wykonawcze tak, by zmusić samorządy do mierzenia prędkości w miejscach faktycznych zagrożeń na drodze. A to oznaczałoby ograniczenie ich zysków z łupienia kierowców, a nawet całkowitą ich utratę!

Samorządy bronią się, argumentując, że ich radary działają zgodnie z przepisami. Twierdzą, że rząd chce odebrać im uprawnienia kontrolne, by zatrzymać wszystkie wpływy z mandatów w budżecie centralnym. – To są miliony złotych, które trochę pomagają naszemu budżetowi, a teraz chce je przejąć Warszawa – oburza się jeden z podkarpackich samorządowców (chce pozostać anonimowy).

Samo Ministerstwo Transportu tłumaczy, że chodzi o coś innego. – W opinii ministerstwa, działania niektórych straży miejskich w obszarze instalowania i używania fotoradarów mogą być niezrozumiałe dla opinii publicznej oraz przyczyniać się do podważania zasadniczego celu użycia fotoradarów, jakim jest walka z osobami nieprzestrzegającymi zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego – mówi „Gazecie Prawnej” rzecznik resortu transportu, Mikołaj Karpiński.

Niestety, wiele przypadków potwierdza tezę rzecznika MT. Kilka tygodni temu pisaliśmy o buncie mieszkańców Jasła, którzy zgodnie z prawem blokowali przenośny fotoradar Straży Miejskiej.

***
Czy zarzucając samorządom nieetyczne korzystanie z fotoradarów, rządowi faktycznie zależy na ich odpowiednim stosowaniu, czy tylko na przejęciu grubych wpływów z mandatów? Niezależnie od odpowiedzi na to pytanie wydaje się, że byłoby to rozwiązanie korzystniejsze dla obywateli, bo być może skończyłoby to z zastawianiem przez lokalne władze fotoradarowych pułapek na kierowców. Nie zmienia to jednak faktu, że zakładanie miliardowych wpływów do budżetu państwa z grabienia obywateli na drogach jest skandalem, niezależnie od tego, kto zarządza fotoradarami.

Arkadiusz Rogowski

do “Rząd chce monopolu na wpływy z fotoradarów?”

  1. ROMAN

    no proszę nie mogą się podzielić to niech samorządy wprowadzą badanie szybkości na ; chodnikach/ przejściach dla pieszych/ promenadach spacerowych/ parkach/ plantach/w galeriach handlowych
    - tam ustawić radary- określić szybkość poruszania i w czambuł – jak ktoś się nie wyrabia to fotka i mandat nie ? ile jeszcze kasy do wydarcia od niewolników.

  2. Rzeszowianka

    Teraz będziemy nabijać budżet państwa i to pewnie w większym stopniu niż budżety gmin i miast. Rząd przekazuje do samorządów coraz więcej zadań jednocześnie nie dając (a nawet zabierając) środków na ich realizację.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.