Rząd jak dziecko we mgle

Premier Donald Tusk (56 l.) nie wiedział, że spółka EuroPolGaz podpisała z Gazpromem memorandum dotyczące budowy nowego gazociągu przez Polskę na Słowację i Węgry. Fot. PAP

WARSZAWA. Druga nitka rosyjskiego gazociągu pobiegnie przez Polskę?

Spółka EuroPolGaz podpisała z GazpromExportem „memorandum o wzajemnym zrozumieniu” dotyczące oceny możliwości realizacji nowego gazociągu przez terytorium Polski. O podpisaniu memorandum nie wiedzieli premier i minister skarbu.

W czwartek eksploatująca polski odcinek gazociągu jamalskiego spółka EuroPolGaz podpisała z Gazpromem „memorandum o wzajemnym zrozumieniu” dotyczące oceny możliwości realizacji nowego gazociągu przez Polskę na Słowację i Węgry. Po 48 proc. udziałów w EuRoPol Gazie mają PGNiG i Gazprom, pozostałe 4 proc. należy do spółki Gas Trading. W piątek w sprawie współpracy z Gazpromem gościł w Sankt Petersburgu wicepremier Janusz Piechociński.

Premier zdziwiony
O memorandum premier (56 l.) dowiedział się dopiero z mediów. Gdy rozmawiał z dziennikarzami, na jego twarzy malowało się wyraźne zaskoczenie. O memorandum nie wiedział też minister skarbu Mikołaj Budzanowski. Dopiero na drugi dzień wyjaśnił, że memorandum jest dokumentem technicznym i nie przesądza o realizacji projektu.

Opozycja oburzona
Ryszard Kalisz (57 l.) z SLD tłumaczy, że memorandum to dokument zobowiązujący do „czynności faktycznych”. – Jest to umowa intencji woli, zobowiązuje obydwie strony do podjęcia czynności faktycznych – podkreślał. Poseł oświadczył, że nie wyobraża sobie, żeby „po tej kompromitacji na stanowisku pozostał Mikołaj Budzanowski”. – Nie może być tak, że tam, gdzie chodzi o strategię Polski, mamy człowieka miękkiego – zauważył.

- To jest coś niewyobrażalnego i niedopuszczalnego, że w kwestiach energetycznych dostajemy podpisany dokument, który sugeruje, że jest możliwe wybudowanie drugiej nitki gazociągu jamalskiego, z ewidentnym naruszeniem interesów Ukrainy – krytykował Andrzej Duda z PiS. Poseł sytuację związaną z podpisaniem memorandum nazwał „dyplomatyczną katastrofą”. Wskazywał, że o fakcie premier powinien wiedzieć chociażby od służb specjalnych.

Zdaniem szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka (44 l.) „wygląda na to, że w sprawach bezpieczeństwa energetycznego Polski decyzje zapadają w gronie premier rządu rosyjskiego, szef Gazpromu i szef spółki, która teoretycznie jest pod kontrolą rządu polskiego”.

Tvn 24.pl/ps

do “Rząd jak dziecko we mgle”

  1. ROMAN

    Spółkę EuRo Pol Gaz widocznie przy podpisywaniu memorandum reprezentowała [ babcia klozetowa z Pałacu Kultury ] no i dla tego nikt nic nie wiedział- proste.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.