Rząd uderzy w tankujących LPG?

Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Kolejny absurdalny pomysł rządzących. Autogaz może zdrożeć.

Założenia projektu ustawy o obowiązkowych zapasach paliw są bardzo niekorzystne dla rynku LPG. Zapasy tego paliwa będą musiał wzrosnąć trzykrotnie, co oznacza ogromne koszty i wzrost ceny LPG.

Zgodnie z projektem, uwolnione mają być zapasy benzyny i oleju napędowego, i to potężne zapasy, bo mówimy o ilości paliw wartych 6 mld zł. Natomiast producenci i importerzy LPG będą musieli zwiększyć dotychczasowe zapasy trzykrotnie. – To poważna sprawa, bo przechowywanie LPG jest bardzo kosztowne, wymaga o wiele droższych w budowie i utrzymaniu magazynów niż w przypadku benzyny czy oleju napędowego – mówi Ryszard Paulo, właściciel stacji benzynowej w Rzeszowie, członek Polskiej Organizacji Gazu Płynnego (POGP).

Nowe zapasy utworzyć ma Agencja Rezerw Materiałowych (ARM) w ramach zapasów agencyjnych. Za utrzymanie tych zapasów zapłacą producenci i importerzy. Mało tego, firmy te mają zapłacić też za budowę miejsc do magazynowania gazu, które staną się własnością ARM. Szacunkowe koszty są ogromne, rządowe wyliczenia mówią nawet o 640 mln zł.

Te pieniądze zapłacą hurtownicy, potem koszt przerzucą na sprzedawców LPG, ci z kolei na tankujących. Trudno oszacować skalę ewentualnej podwyżki. Może to być tylko kilka groszy, a może kilkadziesiąt.

ArtG

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.