Rządzący zafundowali kierowcom wyższe ceny paliw?

Nowa opłata emisyjna prawdopodobnie spowoduje, że kierowcy z Podkarpacia zapłacą nawet 10 gr więcej za litr paliwa przy dystrybutorze. Fot. Archiwum

Nowa opłata emisyjna prawdopodobnie spowoduje, że kierowcy z Podkarpacia zapłacą nawet 10 gr więcej za litr paliwa przy dystrybutorze. Fot. Archiwum

KRAJ, PODKARPACIE. Zdaniem większości analityków, za nową opłatą emisyjną w kwocie 10 gr za litr paliwa zapłacą kierowcy.

Sejm uchwalił ustawę o biokomponentach i biopaliwach ciekłych, która od przyszłego roku wprowadza tzw. opłatę emisyjną. Rządzący zapowiadają, że koszty nowego „podatku” w kwocie ok. 10 gr za litr paliwa wezmą na siebie koncerny, jednak zdaniem ekspertów więcej za benzynę i olej napędowy zapłacą kierowcy. To niezwykle czarny scenariusz, szczególnie obserwując horrendalne stawki na stacjach benzynowych.

Nowa danina ma pomóc w rozwoju elektromobilności w Polsce oraz walce z problemem smogu. Pieniądze z jej tytułu – ok. 10 gr brutto za każdy litr paliwa – przeznaczone zostaną na ochronę środowiska oraz rozwój rynku pojazdów elektrycznych. Troska o ekologię brzmi niezwykle dobrze, szczególnie gdy spojrzymy na potencjalne zyski. W ciągu roku państwo zarobi na opłacie …ok. 1,7 mld zł! Pytanie jednak kto za to wszystko zapłaci i czy pieniądze rzeczywiście zostaną zagospodarowane w trosce o środowisko? Rządzący twierdzą, że nową opłatę sfinansują producenci, o czym głośno zapewniali już jakiś czas temu przedstawiciele m.in. Orlenu. Nieco mniej optymistyczni są jednak eksperci od rynku paliw. – Każdy koszt podatkowy przerzucany jest na konsumenta, więc nie sugerowałbym się tym co mówią koncerny – zauważa Grzegorz Maziak, analityk rynku paliw E-petrol. – Gdy zmiany ostatecznie wejdą w życie to kierowcy zapłacą na stacjach benzynowych ok. 10 gr więcej za każdy litr paliwa – dodaje.

Jest drogo, będzie jeszcze drożej
Wysokie ceny paliw przy dystrybutorach na Podkarpaciu spowodowane są przede wszystkim dwoma czynnikami. Pierwszy to konflikt geopolityczny pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem, natomiast drugi to ciągle niska wartość złotówki. W związku z tym ostatnie miesiące to jedna wielka drożyzna, której kierowcy mają już dość. Nowy podatek paliwowy może być więc kolejnym ciosem wymierzonym w ich kieszenie. – Trzeba jasno powiedzieć, że to konsumenci zapłacą za opłatę paliwową – wyjaśnia Urszula Cieślak, analityk paliw z BM Reflex. Kolejne pytanie brzmi, czy mamy do czynienia ze zwykłą daniną czy z „podatkiem”? Rządzący unikają tego słowa jak ognia. – Niektórzy twierdzą, że to nie jest podatek, a zwykła opłata, lecz przecież koszty wchodzą w sumę obciążeń podatkowych – dodaje Cieślak.

Jest na co narzekać, szczególnie że dziś w większości dużych miast w województwie podkarpackim za litr Pb95 należy zapłacić średnio 5,03-5,16 zł, za litr Pb98 średnio 5,37-5,50 zł, za litr ON średnio 4,99-5,10 zł, natomiast za litr LPG średnio 2,09-2,18 zł. Tak wysokich stawek jeszcze nie było.

Kamil Lech

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.