Rzeka na ulicy – błąd wykonawcy czy jedynie efekt deszczu?

- Nie odpuszczę tego tematu i na pewno będę walczyła, żeby to było dobrze zrobione. Jeżeli nie, to niech wyciągają te kolektory i przenoszą w inne miejsce, bo to się może powtórzyć, a to dopiero początek deszczów – mówi pani Lucyna.

– Nie odpuszczę tego tematu i na pewno będę walczyła, żeby to było dobrze zrobione. Jeżeli nie, to niech wyciągają te kolektory i przenoszą w inne miejsce, bo to się może powtórzyć, a to dopiero początek deszczów – mówi pani Lucyna.

RZESZÓW. – Jeszcze jedna taka ulewa i nie wyjedziemy z domu – mówią mieszkańcy al. Sikorskiego.

Rwący potok na ulicy, zniszczony podjazd i zrujnowane podwórze – to efekt półgodzinnej nawałnicy, która w niedzielę przeszła nad Rzeszowem. Niedawno przebudowana al. Sikorskiego wyglądała jak rzeka. Mieszkańcy twierdzą, że to wina wykonawcy. Ratusz zaprzecza, podkreślając, że remont wykonano zgodnie z projektem.

- Tutaj szedł kiedyś rów melioracyjny, ale był przez nas pogłębiany, więc mieścił wodę. Kiedy zaczęła się przebudowa Sikorskiego, wstawili kolektory o średnicy 600 mm. Przekrój tych rur jest za mały i dlatego doszło do takiej sytuacji. Studzienkami lały się dosłownie fontanny. Zerwało brzeg podjazdu i zalało całe podwórze – mówi Lcyna Cyran, właścicielka znoszonej posesji. Woda dostała się do altany i garażu. Podmyła tez słupki powstającego ogrodzenia. Jak mówi, jest załamana tą sytuacją. – Na pewno będę się starać o odszkodowanie, bo mam całą działkę zrujnowaną. Zgodziłam się, że założą kolektory. Rury odprowadzają wodę z drugiej strony Sikorskiego i wszystko tu leci. Studnie są wielkie, ale co z tego, jeśli odprowadzenia są tak małe? – pyta rzeszowianka.

Zapytaliśmy wykonawcy, czy zarzuty są słuszne, a mieszkańcy mogą liczyć na ewentualną rekompensatę. „Prace w ramach przebudowy al. Sikorskiego w Rzeszowie zostały przez nas wykonane zgodnie z projektem. Odbiór końcowy inwestycji nastąpił w dniu 29.05.2018 r. i po tym dniu inwestycja przeszła w utrzymanie Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie. W związku z tym pytania dotyczące zalania posesji przy al. Sikorskiego prosimy kierować do inwestora, tj. MZD” – czytamy w oświadczeniu otrzymanym od biura prasowego Skanska S.A.

Zwróciliśmy się więc z prośbą o komentarz do urzędu miasta. – Spadło tyle wody na jeden metr kwadratowy, że studzienki nie nadążały, żeby to odprowadzić. Tam jest wzniesienie, więc stamtąd też wszystko spłynęło – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Jak komentuje zastrzeżenia pani Cyran? – Czy ta pani kiedykolwiek budowała kanalizację? Czy patrzyła w dokumentację? Nie rozumiem, dlaczego wszyscy uważają ją za eksperta Przecież ona nie chodziła i nie mierzyła tych rur. Ona zwala winę na nas, twierdząc, że źle przebudowaliśmy Sikorskiego, to nonsens – nie kryje oburzenia rzecznik. Jak twierdzi, jeszcze w poniedziałek naprawiono zniszczony podjazd. Przekonuje, że przebudowa Sikorskiego nie miała związku z zalaniem posesji. – Takie rzeczy się zdarzają i na to kompletnie nikt nie ma wpływu. – zaznacza Chłodnicki. Zapewnia, że to była nadzwyczajna sytuacja i przy mniejszym deszczu nie dojdzie do zalania Sikorskiego.

Wioletta Kruk

Oberwany podjazd i staw na podwórzu – to efekt 30-minutowej ulewy.

Oberwany podjazd i staw na podwórzu – to efekt 30-minutowej ulewy.

do “Rzeka na ulicy – błąd wykonawcy czy jedynie efekt deszczu?”

  1. Karl Krematorzysta

    Po pierwsze to sprawa wygląda następująco:
    Typowa Grażyna ze zdjęcia kombinuje jak sobie na koszt podatnika położyć kostkę pod domem….Sorry podjazd jest twój kobieto!Ale druga strona medalu że woda z ulicy powinna wpadać do kanału.Błąd w wykonaniu ulicy bądź odpływu.Na skutek tego Grażynce zalało podjazd i zniszczyło jego otoczenie.

    Ostatnio w mieście kierowanym od lat przez TEDE INNOWATORA razem z brodatym typem w okularach same FUSZERKI!!!!!!!!!!

  2. panW

    Przecież wszyscy wiemy, że Tadzio lubi fontanny. To kolejny projekt, tylko jeszcze bardziej innowacyjny :)

  3. ROMAN

    Dobitnie widac ze to fuszerka : jak w 1972 przebudowywano tą ulice to były rowy które przejmowały wode z tkzw zlewni. ( 1×1 ) metra i woda sobie płynęła
    Teraz mamy rok 2018 jak widac klimat sie zmnienił opad nie trwa 2-3 dni tylko jest nawałnica 1-2 godziny i mamy ściane wody –
    Teraz gdzie ta woda ma sie podziać jak rury wsadzono fi 0,6 – no bo koszta zamiast dac z naddatkiem nawet więcej jak były rowy tj fi 1,2
    Niestety projektant strzelił gafe a potem poszło i ludzi bedzie zalewac i co teraz ? – stawiac murki oporowe i to posadowione 1,30 w ziemi i rozsuwane ścianki larsena – O !

  4. Mona

    Dokładnie. Nie wykonawcy tylko PROJEKTANTA bo drogę wykonano zgodnie z projektem!!!
    Wykonawca nic nie może zmienić w projekcie tylko musi wykonać takjak zaprojektowane jest!

  5. Oldres

    szczyt chamstwa i arogancji tego brodziatego co robi u Ferenca za rzecznika, bodajby go tak zalało zeby nabrał ogłady magistracki prostak.

  6. Hahaha

    Rzecznik używa sformułowania „zwala winę”. Ludzie, w tym mieście rzecznikiem nie może być ktoś, kto posiada dar prawidłowego wysławiania się w języku polskim?

    • hijena

      na dodatek były dziennikarz.,ktory na ostatniej stronie gazety,kiedy Naczelny dał mu z litosci pół szpalty pisał o wyższości pierogów ruskich nad pierogami z kapustą,albo wypisywał laurki pod adresem Tadka

  7. gazda

    Tylko dlaczego, jeżeli wszystko jest O.K., oberwało wjazd, zalało posesję, itd.? Z treści wynika że przed przebudową nie zalewało. Prawdopodobnie papiery grają, tylko oszczędnościowe projektowanie i wykonanie tym razem się nie sprawdziło. No i zamiast poprawić ewidentny błąd, mamy naiwne wyjaśnienia rzecznika. Jako rzecznik, powinien być kompetentny w sprawie rzeki płynącej przez Sikorskiego. A wygląda że nie jest :)

  8. Pawlo

    Pan rzecznik chyba już musi odejść z UM. Takie zachowanie rzecznika jest aroganckie – nie jest Pan tam na siłę. Pani w stu procentach ma racje. Pan rzecznik chyba tez nie jest ekspertem i budowniczym kanalizacji a się wypowiada. Panie Ferenc jeśli jeszcze rządzi Pan w Rzeszowie proszę odpowiednio zdyscyplinować rzecznika albo zmienić. Jakie miasto innowacji taki rzecznik UM.

  9. hijena

    oj tam ,najwazniejsze,że wystawione faktury zostały zaplacone z pieniedzy podatnika.”Robote trza robić”T.F.

  10. Młody

    Nie tak dawno przebudowywana Aleja Wyzwolenia przez dwie godziny nie przejezdna bo zalana pod wiaduktami. Ironią jest fakt że potok do którego można odprowadzić deszczówkę płynie tuż obok wzdłuż Al.Wyzwolenia

  11. Jan Pakosławic Rzeszowski

    Tryskająca z pokryw studzienek do góry woda świadczy o napełnieniu studzienek w wyniku pracy przewodów (kolektorów) pod dużym ciśnieniem, czyli ma Pani rację, że rury nie przyjmowały nadmiaru wody, bo nie były w stanie.
    Pytanie, czy projektant dobrze policzył powierzchnię zlewni czyli terenu z którego odbierana jest woda opadowa (ponoć to najniższy punkt ulicy na długości 5 km), czy przyjął prawidłowe natężenie obliczeniowe opadów (opad obliczeniowy powinno sę obliczać jako miarodajny dla tzw. deszczu nawalnego, czyli występującego przy nawałnicy) oraz czy przyjął właściwe średnice kolektorów zbiorczych, które jak wynika z filmików biegną od ulicy w kierunku prostopadłym przez ogródek Czytelniczki. Warunek odpowiedniego zagłębienia sieci, dający zapas przelewowy retencji kanałowej jest tu trudny do spełnienia, bo ulica jest dużo wyżej. Być może należało przewidzieć zbiornik retencyjny z przepompownią.
    Pytanie ostatnie dokąd, przy jakiej różnicy zwirciadeł sieci i odbiornika i jaką średnicą odprowadzane są wody opadowe z tego odcinka.
    Jestem pewnien, że poszkodowana Pani nawet jeśli nie budowała kanalizacji sama, to konsultowała już ten problem z fachowcami, natomiast podejrzewam, że były dziennikarz SN a obecnie rzecznik Magistratu nie tylko projektu nawet nie widział, ale i zwyczajnie nie ma żadnej wiedzy specjalistycznej ani nawet ogólnej na ten temat.

  12. KORA

    Odpowiedź rzecznika M. Chłodnickiego na pretensje tej pani są prymitywne. Jestem ciekawy co odpowie rzecznik na kolejne zalewanie klatek schodowych i piwnic bloku nr. 8 przy ul. Spiechowicza. Co odpowie na zalewanie ul. Okulickiego. Panie rzeczniku czy też pan powie tym lokatorom bloku oraz użytkownikom ul. Okulickiego że nie mają pojęcia o budowie kanalizacji?

    • Bodo

      Kora , każda wypowiedź rzecznika Chłodnickiego jest prymitywna. Ten facet wraz z naczelnikiem nadaje się już tylko do wymiany.

      • ROMAN

        No tak cały czas Wszyscy mówią o wymianie i wietrzeniu od kalenicy po trase podziemną ale jest pytanie kiedy bedą te wymiany bo wszyscy mówia i mówia i głowa boli a Oni swoje robią i jak był ” Pikuś” tak jest coraz więkrzy; O !

Skomentuj

Uważaj, co piszesz. W Internecie nie jesteś anonimowy!

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.