Rzeszów jednym z najwolniejszych miast w Polsce

Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Kierowcy w Rzeszowie jeżdżą średnio z prędkością 37,5 km/h.

Kierowcy od lat narzekają na zły stan dróg w Rzeszowie, kiepskie połączenia i rozwiązania komunikacyjne. Korki są zmorą większości kierowców. W związku z tym pewnie nikogo nie zdziwi fakt, że Rzeszów zajął 5. miejsce w rankingu… najwolniejszych miast w Polsce.

Badania przeprowadził serwis Korkowo.pl, który pod lupę wziął 9 największych miast w Polsce.

Niechlubne, bo pierwsze miejsce zajmują ex aequo Kraków i Wrocław, po których w godzinach szczytu odległość do 200 metrów i 2-5 km od centrum miasta pokonuje się ze średnią prędkością 33,5 km/h.

Zaledwie 0,5 km/h szybciej jeździ się po Poznaniu i Warszawie. Minimalnie szybciej jeździ się też po Łodzi i Szczecinie (34,5 km/h). Prędkość widocznie wzrasta dopiero w przypadku Białegostoku, który zajął 4. miejsce w rankingu (37 km/h). Piąte miejsce zajęły dwa miasta: Gdańsk i Rzeszów. Po nich średnio jeździ się z prędkością 37,5 km/h.

– W porównaniu z ostatnim, majowym raportem, średnie prędkości nie uległy znaczącym zmianom. Należy jednak zauważyć, że poprzednio najwyższa obserwowana prędkość wyniosła 39 km/h (Białystok) – informuje serwis Korkowo.pl. – Obecnie, najlepszy wynik (należący do wspomnianego Gdańska i Rzeszowa) jest nieco gorszy i wynosi (37,50 km/h).

Ewelina Nawrot

8
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
Piotr :)anatolmojrzeszowieclesiokierowca Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Piotr :)
Gość
Piotr :)

Bierzmy też pod uwagę że większość kierowców po prostu nie umie jeździć przykład proszę bardzo wiele razy spotkałem się z sytuacją w momencie gdy światła z czerwonych zmieniają się na zielone zanim jeden drugi trzeci itd.. wbije jedynkę ruszy to automatycznie czas stania na światłach przedłuża się gdyby tak każdy w odpowiednim momencie ruszał jeden za drugim te korki byłyby mniejsze ale co poradzimy szkoda że nie ma minutników bo to było naprawdę mega ułatwienie

anatol
Gość
anatol

Miasto się poszerzyło, a buduje się w Starym Rzeszowie. Wystarczy popatrzeć na chaos budowlany – zgodnie z nową realizowaną od lat dewizą Ratusza – budujcie gdzie chceta, miejscowych planów nie będzie , bo przeszkadzają. Po co były te przyłączenia sołectw Panie Kierowniku Miasta, po co. Zupełnie źle przyjęta strategia rozwoju miasta – zagrożone przyłączeniem do Rzeszowa sołectwa wypadły z planów inwestycyjnych sąsiednich gmin. Rzeszów miał tereny do dalszego rozwoju Staromieście Północ – planowane było osiedle na 32 000 mieszkańców, zupełnie to zlekceważono. Pozostał chaos. brak planów i złe stosunki z sąsiednimi gminami, długi, planowane na następne lata powyżej miliardera zł… Czytaj więcej »

mojrzeszowiec
Gość
mojrzeszowiec

dziwne bo ja na rowere z pobitnego na wylotówkę na bieszczady przejeżdzam w 15 minut – ale jak ktoś chce autem to proszę bardzo – zawsze jest wybór – rzeszów to pipidówa w sumie a to ze wieś zawsze dązyła do dobrobytu to teraz mamy korki składające się uzywanych autek z jedną osobą – jak w hameryce -dodatkowo nasz urzędujący tyz jeżdzi merolem i to terenowym więc tłumaczenie tego jest zbędne

lesio
Gość
lesio

nie ma sie ci wsciekac, bo przez rzeszow w godzinach szczytu a juz szczegolnie w piatki po 15 nie da sie szybciej jechac jak 25 kilo na godzine. taka zabudowa i nic prawdopodobnie tego nie zmieni chyba ze zburza galerie Rzeszow:}

kierowca
Gość
kierowca

Wystarczy przejechać sie naszymi ulicami i od razu widać pełno kierowców jadących 40km na h lewym pasem ruchu, o światłach już nie wspomnę. Dla porównania jak się jeździ po Wawie czy Kraku- tam nikt nie patyczkuje się z takimi niedzielnymi kierowcami, a w Rz jest to na porządku dziennym. Jak tu będzie dobrze???

adam
Gość
adam

Rzeszow ma niezłe ulice, o szybkości decyduje zachowanie kierowców. Nagminna jazda lewym pasem w żółwim tempie i „oszczędne” ruszanie na światłach. Nikt tego nie uczy i decyduje brak elementarnej kultury

Mieszkaniec
Gość
Mieszkaniec

Kiedy ktoś wpadnie na pomysł, by zapytać kierowców z Rzeszowa co i jak można poprawić?
To własnie codzienni użytkownicy są skarbnicą wiedzy, a nie firma która zrobi sobie badania na kilku skrzyżowaniach i weżmie za to kupe kasy. Wystarczyło by przeprowadzić ankietę w której kierowcy opisali by swoje propozycje (np. w inetrnecie).
Jak narazie wszystkie inwestycje drogowe w naszym mieście są gaszeniem kolejnego pożaru, a nie działaniem na przyszłość.

ROMAN
Gość
ROMAN

no nie – nie jest tak źle bo dorożki w latach 50-tych ubiegłego wieku i tak poruszały się wolniej – nie ma co nażekać – dobrze że i tak się poruszamy do przodu a nie do tyłu.