Rzeszów ma tradycje w kształceniu lekarzy – wrócimy do korzeni

Rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego prof. Aleksander Bobko (z prawej) oraz dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Rzeszowie Witold Wiśniewski podpisali umowę o ścisłej współpracy obu jednostek na rzecz kształcenia przyszłych lekarzy. Fot. Anna Moraniec
Rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego prof. Aleksander Bobko (z prawej) oraz dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Rzeszowie Witold Wiśniewski podpisali umowę o ścisłej współpracy obu jednostek na rzecz kształcenia przyszłych lekarzy. Fot. Anna Moraniec

RZESZÓW. 3 października podpisano umowę o ścisłej współpracy między Uniwersytetem Rzeszowskim a Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym.

Czuję satysfakcje i dumę, że nasz szpital w sposób istotny będzie uczestniczył w procesie kształcenia przyszłych lekarzy. To cieszy tym bardziej, że w przeszłości tu właśnie kształcili się lekarze, więc historia zatoczyła koło i tylko wracamy do korzeni – mówi Witold Wiśniewski, dyrektor WSS w Rzeszowie.

– Jeszcze w listopadzie po zaopiniowaniu przez senat uczelni (31 października), złożymy wniosek do ministerstwa o pozwolenie na uruchomienie kierunku lekarskiego – mówi prof. Aleksander Bobko, rektor UR.

Do wniosku, który liczy grubo ponad 1000 stron dokumentacji (musi zawierać dokładny plan 6-letnich studiów), trzeba dołączyć też wykaz pracowników naukowych. – Minimum kadrowe już spełniamy. Do nauki 50 przedmiotów obowiązujących na kierunku lekarskim mamy 48 pracowników z wymaganymi tytułami. Osoby, które będą chciały ukończyć habilitację mają na to jeszcze 5 lat, bo dopiero w 2018 roku zaczną być wykładane kierunki kliniczne. Na liście większość nazwisk stanowią pracownicy naukowi już związani z Rzeszowem, ale wkrótce dołączą do nich także profesorowie z innych ośrodków, którzy deklarują współpracę – mówi dr hab. n. med. prof. UR Sławomir Snela, pełnomocnik uczelni ds. tworzenia kierunku lekarskiego.

Oprócz kadry ważna baza
Żeby otrzymać zgodę na prowadzenie medycyny, uczelnia musi mieć także odpowiednią bazę. Przy ul. Litawora powstaje już potężne Przyrodniczo-Medyczne Centrum Badań Innowacyjnych. Inwestycja warta ok. 90 mln zł ma zostać zakończona pod koniec 2014 roku. Na terenie kompleksu SW nr 2 w Rzeszowie uniwersytet planuje budowę Zakładu Nauk o Człowieku, której wartość została oszacowana na 23 mln zł. Budowa ma ruszyć pod koniec tego roku i zakończyć się w grudniu 2014 r.

W kształceniu przyszłych lekarzy brane są także pod uwagę niektóre oddziały w innych lecznicach: pediatria, interna i chirurgia w Szpitalu Miejskim, pulmonologia w Centrum Leczenia Chorób Płuc oraz psychiatria dziecięca, geriatria i zakaźny w Centrum Medycznym w Łańcucie.

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planami, pierwszy nabór kandydatów byłby przeprowadzony już na rok akademicki 2015/2016.

Powrót do korzeni
Podkarpacie to jeden z nielicznych regionów, który nie kształci dziś lekarzy. Ale nie zawsze tak było. Początki kształcenia studentów sięgają istniejącego od 1970 r. Zespołu Nauczania Klinicznego, a następnie Instytutu Nauczania Klinicznego, w których kształcili się studenci lat klinicznych Krakowskiej Akademii Medycznej. Tuż po drugiej stronie ulicy w części budynku III LO, mieściło się wówczas Collegium Medicum Resoviense. Oprócz twórcy Instytutu, prof. Lesława Grzegorczyka, pracownikami naukowymi instytutu byli: prof. Tadeusz Żaczek, prof. Władysława Garska, prof. Stanisław Hady, prof. Andrzej Bentkowski.

Anna Moraniec

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Karolina
Karolina
7 lat temu

Uniwersytet Rzeszowski kształci od lat na bezrobocie.
Nowy pomysł na prace dla wykładowców to nieszczęście
dla młodych oszukanych ludzi i ich przyszłych pacjentów .
Kolejna nieprzemyślane bzdura.

swojak
swojak
7 lat temu

Snela łapówkarz jeszcze śmie się wypowiadać na cokolwiek do więzienia dziada

Leo
Leo
7 lat temu

Akademie były i są te same tylko zmieniłem nazwę. To są dojrzałe uczelnie medyczne które tworzone przez 60 lat.
Stomatolog kończy uczelnię medyczną. Ma tytuł lekarza .
Średnia ilość lekarzy europie na 1000 osób wynosi 3.7 lekarza.
Średnia w polsce wynosi 3.2 lekarza.
W szwecji 3.9 lekarza . Tam nakłady na leczenie są 3 krotnie wyższe od tych Polsce .

Leo
Leo
7 lat temu

Robin.
Jak jesteś lekarzem to sobie odpowiedzieć na takie pytanie.
Czy jak jest czegoś jest mało to jest dobrze dla ciebie czy źle ?
Czy jakieś czegoś jest mało to się to ce nieni chwali i nagradza czy nie
Czy jesteś ceniony nagradzany dobrze traktowany ?

Adam
Adam
7 lat temu

Korzenie.

W Szpitalu na Szopena dwa lub trzy oddziały mające ordynatorów z tytułami docenta otrzymało tytuł klinicznych Akademii w Krakowie
Można było zacząć szkolić studentów na pierwszym roku. Studentów z Krakowa zachęcano tym co najbardziej lubią. Wyśmienitymi warunkami socjalnymi i
minimalnym wymaganiami do nauki. Po kilku latach Krakow powiedział stóp dla psucia renomy krakowskiej uczelni .
I tak skończyły się korzenie .

robin
robin
7 lat temu

Leo: nie ma już wcale Akademii Medycznych. Widać, że autor wpisu ma wiedzę sprzed 30 lat. Obecnie mamy Uniwersytety Medyczne lub Wydziały Medyczne na Uniwersytetach (Toruń-Bydgoszcz, Kraków, Olsztyn). Te 140 tysięcy to jest chyba razem z dentystami. Polska ma najniższy wskaźnik liczby lekarzy w Unii Europejskiej poza Rumunią. Cywilizowane kraje mają dwukrotnie więcej lekarzy jak my. Uczelni jest może i dużo, ale miejsc na tych uczelniach, które są limitowane Ministerstwo przyznaje coraz mniej (brak kasy). Poza tym jak młodzież wyjeżdża na studia, to niestety zaledwie co drugi wraca w rodzinne strony i lekarzy u nas na Podkarpaciu jest bardzo mało.… Czytaj więcej »

Leo
Leo
7 lat temu

Nie ma do czego wracać. Są akademie medyczne z prawdziwego zdarzenia w Krakowie i Lublinie. Wystarczy.

Krzysztof
Krzysztof
7 lat temu
Reply to  Leo

W Krakowie nie ma akademii medycznej :)

Leo
Leo
7 lat temu

lekarzy w Polsce jest wystarczająco 140.000 . Akademii medycznych za dużo bo 12.
Rocznie przybywa 3.000 nowych lekarzy. Za dużo. Koszty leczenia studenta to około 60.000 rocznie przez 5 lat. Nie brak lekarzy tylko niedofinasowanie ,fatalna organizacja a właściwie demolka Służby Zdrowia w
Polsce jest przyczyną kolejek i niezadowoletnia obywateli.

leo
leo
7 lat temu

Rzeszowscy dyrektorzy to głęboka komuna z liberalnym ubrankiem.

olo
olo
7 lat temu

A nie Bętkowski?

j.
j.
7 lat temu

ciekawe kiedy nowy marszałek wymieni platformerskich dyrektorów szpitali bo wygląda na to że jakby już przestał reprezentować PIS?????? liberalizm nie przyjmie się na Podkarpaciu

hi
hi
7 lat temu

A w którym to innym mieście w Polsce medycyna funkcjonuje na niemedycznym uniwersytecie?

smalltownboy
smalltownboy
7 lat temu
Reply to  hi

Kraków, Olsztyn

Joanna
Joanna
7 lat temu

Pan Prof A. Jonecko też wykładał ktoś ma krótką pamiec

hijena
hijena
7 lat temu

na ciul nowi likarze ,kiedy Arłukowicz robi wszystko żeby Polacy przerzucili się na medycyne naturalną i zielarstwo