Rzeszowscy policjanci złapali „amerykańskich włamywaczy”

33-letni Roman Ś. jeden z podejrzanych o włamanie do sklepu Mixum.

RZESZÓW. Wjechali jak na amerykańskim filmie przez drzwi do sklepu, włamywali się do samochodów. Niedługo cieszyli się wolnością.

Nieco ponad tydzień temu Super Nowości pisały o złodziejach, którzy wjechali do sklepu samochodem i ukradli alkohol oraz papierosy. Następnie drugim, podstawionym samochodem uciekli z miejsca zdarzenia. – To wszystko wyglądało jak na jakimś amerykańskim filmie – mówił nam wówczas jeden ze świadków.

Wystarczyło zaledwie kilka dni, żeby funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie zatrzymali podejrzanych o włamanie mężczyzn. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że mają oni na koncie również włamania do trzech samochodów na osiedlu Nowe Miasto w Rzeszowie.

Do włamania doszło około 23.40, w poniedziałek 9 stycznia. Świadkowie, z którymi rozmawialiśmy twierdzili, że kilka minut wcześniej do sklepu spożywczego Mixum mieszczące się przy ulicy Chrzanowskiej w Rzeszowie podjechało audi 80. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że samochód był chwilę wcześniej skradziony. Złodzieje podjechali także od strony ulicy Dąbrowskiego prawdopodobnie volkswagenem golfem w kolorze ciemnym. Po chwili jeden z przestępców ruszył audi z piskiem opon w kierunku… drzwi wejściowych do sklepu rozbijając je. Słychać było ogromny huk, a siła uderzenia była tak duża, że gdyby nie to, że złodziej był przypięty pasami bezpieczeństwa, to kto wie czy nie wyleciałby przez przednią szybę.

Upychali fanty do kubła na śmieci
W sklepie działa bardzo dobry monitoring więc wyczyny bandytów zostało znakomicie nagrane. Z relacji obsługi sklepu wynika, że do środka wbiegli dwaj mężczyźni. Jeden z kapturem na głowie, a drugi z założoną czapką, na której miał na środku przyklejone charakterystyczne… serduszko Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Złodziei interesowały tylko papierosy i alkohol, które wynosili garściami, a w pewnym momencie zaczęli upychać fanty do… kubła na śmieci, bo nie mieściły im się w kieszeniach i dłoniach. Po około 2 minutach złodzieje wybiegli i ruszyli do stojącego nieopodal volkswagena golfa. Świadkowie mówili nam wówczas, że prawdopodobnie uciekali swoim autem w kierunku ul. Hetmańskiej przecinając po drodze ulicę Staszica.

Wpadli podczas włamań do samochodów
Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się dwójka mężczyzn w wieku 33 i 24 lat, podejrzanych o to włamanie wpadła w piątek 20 stycznia. Okazało się, że złodzieje, którzy wjechali do sklepu tym razem z trzecim 28-letnim kompanem, na jednym z przyblokowych parkingów na Nowym Mieście włamali się do volkswagena vento. Tego samego wieczoru próbowali oni się włamać jeszcze do samochodu marki Volkswagen Passat, a także do samochodu audi 80, które próbowali ukraść, a gdy to się im nie udało skradli z auta radioodtwarzacz. Cała trójka usłyszała zarzuty usiłowania kradzieży z włamaniem, kradzieży z włamaniem, oraz usiłowania kradzieży pojazdu. 28-latek został zwolniony, a 33 i 24 latek będą odpowiadać także za włamanie do sklepu Mixum. Wczoraj nadal przebywali w policyjnym areszcie. Nie wiadomo jakie usłyszą zarzuty. – Na razie nie udzielamy informacji na ich temat, więcej o tej sprawie będę mógł powiedzieć dopiero w środę – mówi Łukasz Harpula, wiceszef Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów

Grzegorz Anton

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.