Rzeszowscy radni przeciwko połączeniu z gminą Krasne w przyszłym roku

Do połączenia Rzeszowa z gminą Krasną prawdopodobnie nie dojdzie wcześniej niż w 2023 r. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Poszerzenie granic Rzeszowa w 2019 r. mogłoby doprowadzić do przedterminowych wyborów i nieotrzymania przez miasto rządowego bonusu 100 mln zł na inwestycje.

Podczas wtorkowej sesji rzeszowscy radni uchylili decyzję Rady Miasta z marca tego roku, która pozytywnie opiniowała połączenie Rzeszowa z Gminą Krasne. Teraz nowy dokument negatywnie ocenia pomysł fuzji samorządów w trakcie trwania obecnej kadencji. Ponadto radni postulują za przeprowadzeniem wyborów równolegle do głosowań w całej Polsce.

Kwestii poszerzenia granic Rzeszowa towarzyszy wiele zawirowań. Przypomnijmy, jeszcze 19 października Naczelny Sąd Administracyjny wydał decyzję o tym, że referendum w Gminie Krasne musi się odbyć. Postawiono na termin 9 grudnia. Wiele osób ucieszyło się z takiego przebiegu spraw pamiętając chociażby problemy komunikacyjne m.in. z władzami Krasnego.

Kilka dni temu, ku sporemu zaskoczeniu, koalicja radnych (Rozwój Rzeszowa – Platforma Obywatelska), zaprezentowała projekt uchwały w sprawie uchylenia marcowej decyzji pozytywnie oceniającej połączenie obu samorządów. Wczoraj dokument omawiano, a następnie nad nim zagłosowano. 19 radnych było „za” uchyleniem. Co jest powodem wdrożenia uchwały? Rajcowie oczekują decyzji o fuzji dopiero jesienią 2023 r., czyli po zakończeniu kadencji, aby uniknąć przedterminowych wyborów i towarzyszących temu problemów. Drugi ważny zapis ustawy dotyczy przeprowadzenia wyborów równolegle do głosowań w całym kraju. – Nie ukrywam, że ta uchwała zaskoczyła nasz klub i wielu mieszkańców, którzy mogą poczuć się instrumentalnie potraktowani – mówił Robert Kultys, radny PiS. – Mimo wszystko jest to poparcie naszego stanowiska, bo to my chcieliśmy połączenia pod koniec kadencji – dodał.

Ważny bonus 100 mln zł
Rzeszowscy radni byli sceptyczni idei fuzji gmin w przyszłym roku, ponieważ mogłoby do tego dojść przy odmiennych stanowiskach obu rad (Rzeszowa i Krasnego). Brak „zgodności” oznaczałby brak środków z budżetu państwa dla miasta czyli bonusu 100 mln zł. Bez tych funduszy nie udałoby się zagospodarować i rozwinąć nowo przyłączonych terenów. – Mogłoby powstać ryzyko, że nie otrzymamy bonusu co byłoby czymś negatywnym – tłumaczył Konrad Fijołek, radny Rozwoju Rzeszowa. – Jednak nie rezygnuje z naszych planów, lecz potrzebny jest czas – dodał.

Kamil Lech

5
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
allPułkownik BońkoUrzTadekROMAN Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
all
Gość
all

Ośmieszają się i tyle.

Pułkownik Bońko
Gość
Pułkownik Bońko

Ale po co wioska Krasne w Rzeszowie?Przecież tam nic nie ma….Krasne brzmi lepiej jako wieś a nie osiedle miasta….

Urz
Gość
Urz

Panuje opinia w Urzędzie Miasta, że nawet Prezydent wygrał by ponowne wybory, ale ewentualny komisarz wyczyścił by dyrektorów i tego się boją

Tadek
Gość
Tadek

Komuchy wiedziały co się świeci,jeżeli by cała gmina weszła do Rzeszowa ,rada miasta i Ferenc tracą stołki ,takich to oto ludzi wybraliście ,,,,,wstyd

ROMAN
Gość
ROMAN

A taki był kwik,taki jazgot z tym przyłączanie od pewnego czasu aż tu co ; Pikuś