Rzeszowską komunikację czeka rewolucja

- Około 100 studentów wcieli się w rolę ankieterów - mówi Marcin Gromadzki. -Gruntownie przeliczymy pasażerów wszystkich kursów i zbadamy strukturę popytu. Komunikacja miejska powinna być dostosowana do potrzeb mieszkańców - dodaje. Fot. Wit Hadło
– Około 100 studentów wcieli się w rolę ankieterów – mówi Marcin Gromadzki. -Gruntownie przeliczymy pasażerów wszystkich kursów i zbadamy strukturę popytu. Komunikacja miejska powinna być dostosowana do potrzeb mieszkańców – dodaje. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Na nową sieć kursów autobusów będziemy musieli czekać minimum rok.

Już od wtorku (8.10.) rozpoczyna się wielkie liczenie pasażerów w autobusach komunikacji miejskiej. Ankieterzy będą obecni we wszystkich autobusach, sprawdzą każdy kurs i będą kontrolować pasażerów. Tak! Poproszą nawet o pokazanie biletu!

W ramach projektu Rzeszowskiego Inteligentnego Systemu Transportowego założono przeprowadzenie badań marketingowych rzeszowskiej komunikacji miejskiej oraz na liniach PKS w Rzeszowie i przewoźników prywatnych na trasach znajdujących się w obszarze działania rzeszowskiej komunikacji miejskiej. Głównym wykonawcą projektu jest hiszpańska firma ACISA.

– Wykonanie badania zleciliśmy firmie Marcina Gromadzkiego, bo on jest fachowcem w zakresie realizacji badań i wyciągania właściwych wniosków z wyników – mówi Paweł Sokołowski z ACISA.

Spec od transportu miejskiego
Kim jest ten człowiek i dlaczego należy mu zaufać? Już jako kilkuletni chłopiec uwielbiał podróże autobusami, chłonął od kierowców wiedzę na temat rozkładów jazdy i sam je konstruował. Kiedy miał 10 lat, na jego osiedlu wprowadzono nowe rozkłady jazdy, które, jego zdaniem, były nieprzemyślane. Za namową nauczycielki przesłał projekt zmian, który po 3 tygodniach został wdrożony. W szkole średniej do współpracy przy konstrukcji rozkładów jazdy autobusowej komunikacji zastępczej zaprosił go sam prof. dr hab. Olgierd Wyszomirski, dzisiejszy dyrektor Zarządu Komunikacji Miejskiej w Gdyni. Gromadzki jeszcze jako uczeń zaczął pomagać przy konstruowaniu rozkładów jazdy w gdyńskim MPK, gdzie później zaczął pracę.

Obecnie komunikacja miejska w Gdyni działa modelowo, a Marcin Gromadzki prowadzi firmę, która zajmuje się naprawianiem transportu miejskiego w różnych miastach Polski. Teraz zajmie się Rzeszowem.

Co nas czeka
– Ankieterzy będą prosić pasażerów o okazanie biletów, żeby sprawdzić udział osób korzystających z wszelkich ulg lub zwolnień z opłat. Prosimy o nieoszukiwanie ankieterów. Dokładna analiza pozwoli nam na zaproponowanie właściwych zmian – mówi Gromadzki.

Firma sprawdzi faktyczny czas przejazdu całej trasy kursu i odcinków pomiędzy węzłami. Na kartach pomiarowych ankieterzy będą odnotowywać ewentualne sugestie pasażerów.

Kiedy zmiany
Badania mają potrwać do 2 grudnia. A co potem? Później zostanie stworzone opracowanie diagnostyczno-planistyczne, w którym zostanie zaprezentowana optymalna, całkowicie nowa sieć połączeń rzeszowskiej komunikacji miejskiej.

– Propozycje będą znane wiosną, ale chcielibyśmy je najpierw poddać konsultacjom społecznym. Dobrym momentem na wdrożenie byłby koniec 2014 roku lub ferie zimowe 2015, bo na to potrzeba czasu – mówi Gromadzki.

Zapytaliśmy fachowca, czy przedstawione propozycje zostaną wprowadzone w całości, czy Zarząd Transportu Miejskiego będzie mógł wybrać, co wdroży, a z czego zrezygnuje.

– Nic co proponujemy nie będzie obligatoryjne, ale ja proponuje pewne rozwiązania jako system. To się nie uda, jeżeli zostanie wprowadzona tylko część zmian – odpowiada.

W tej chwili w Rzeszowie mamy 47 linii autobusowych. W niedużo większej Gdyni tych linii autobusowych i trolejbusowych jest łącznie ok. 90 i odjeżdżają z przystanków rytmicznie co kilka minut, dzięki czemu pasażerowie mogą spokojnie wyjść na przystanek, wiedząc, że zaraz coś przyjedzie. W Rzeszowie tego brakuje i często zdarzają się nawet kilkugodzinne odstępy między jednym a drugim kursem.

Blanka Szlachcińska

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
krzysztof
krzysztof
7 lat temu

Z ciekawości zaglądnąłem na stronę komunikacji miejskiej w Gdynii. To co tu pisze spec od komunikacji to ściema. Co kilkuminutowy takt to może mają ze dwie, trzy linie. Reszta kursuje co godzinę albo kilka razy dziennie. Niektóre linie potrafią kursować np. w niedzielę od 14 do 19, albo od 6 do 13.
Tak na chłopski rozum, skoro w Gdynii jest 90 linii, to może w Rzeszowie będzie ze 60. To jak przy tym samym taborze zapewnić takt co kilka minut?
Czy ktoś myślał jak to pisał?

mch
mch
7 lat temu

wszystkie urzędy, sądy, nfz-ty itp. trzeba wyeksportować na obrzeża miasta, wtedy zniknie konieczność dotarcia do centrum

ka-k
ka-k
7 lat temu

Problemem nie są pasażerowie jeżdżący autobusami i ich liczenie nie rozwiąże problemów komunikacyjnych lecz „przesiadka” z samochodów do komunikacji miejskiej – to chyba jest problemem. Autobusy tego NIE ZAŁATWIĄ bo i tak będą stały w korkach – jedynym rozwiązaniem dla Rzeszowa nie są buspasy ani futurystyczna „wycieczkowa” kolejka nadpowietrzna krążąca dookoła centrum – rozwiązanie to „archaiczne” linie tramwajowe. I jeszcze – wszelkie dotychczas prezentowane projekty to wycieczki dookoła Rzeszowa – zamiast gwiazdzistego” zjazdu do Centrum bo trzeba szybo dojechać do miejsca zakupów wypoczynku i rozrywki bądź pracy, to krążymy i po uliczkach rzeszowskich dookoła i … zwiedzamy … stojąc w… Czytaj więcej »

blokers
blokers
7 lat temu

to znaczy ,że wyjeb..o do śmieci badania zrobione za grube miliony, przez super hiszpańskich szpeni ?

Max
Max
7 lat temu

kolejny chory pomysł Pana Prezydenta

as
as
7 lat temu
Reply to  Max

Najpierw zmiana rozkładów jazdy autobusów [tak żeby woziły powietrze]
teraz liczenie pasażerów.

bodzio
bodzio
7 lat temu
Reply to  as

najlepszy pomysł na poprawę komunikacji w rzeszowie to tramwaje.