Rzućcie Grecję na kolana

www.euro2012media.com

EURO 2012. Nasi piłkarze w piątek muszą poradzić sobie z trudnym rywalem i ogromną presją oczekiwań.

W piątek o godz. 18 już nic nie będzie ważne. Liczyć się będzie tylko to, czy w meczu otwarcia mistrzostw Europy, nasza reprezentacja pokona Grecję. Wbrew pozorom biało-czerwonych czeka trudne zadanie, ale będą mieli za sobą niemal cały Stadion Narodowy i miliony kibiców przed telewizorami. Wszyscy zaś oczekiwać będą tylko jednego – zwycięstwa.

To dla podopiecznych Franciszka Smudy i jego samego będzie mecz szczególny. Nie chodzi już nawet o to, że tym spotkaniem biało-czerwoni otworzą Euro 2012, że będą zwrócone na nich oczy całej Europy, że towarzyszyć im będzie ogromna presja. Nasi piłkarze po raz pierwszy pod wodzą obecnego selekcjonera zagrają o konkretną stawkę, o punkty, które mają ich przybliżyć do awansu z grupy A.

My się presji nie boimy

- Pierwszy mecz ma ogromne znaczenie. Jak dobrze zaczniemy, to pozytywnie się nakręcimy i w kolejnych spotkaniach, będziemy grać jeszcze lepiej. Najpierw jednak musimy pokonać Greków – podkreśla Smuda, który nie boi się, że jego podopieczni nie wytrzymają ogromnej presji oczekiwań. – Wielu moich piłkarzy gra w klubach, w których takie zjawisko towarzyszy im na co dzień. Tam sobie radzą, poradzą sobie i tu – uspokaja selekcjoner.

Wszystko już gotowe

Nasz szkoleniowiec ma już nie tylko w głowie podstawową jedenastkę na piątkowy mecz. Wątpliwości miał w zasadzie na trzech pozycjach, kogo wystawić na lewej obronie, w środku pomocy i na lewej pomocy. Ostatecznie rywalizację o miejsce w składzie wygrali Sebastian Boenisch, Eugen Polanski i Maciej Rybus. – Muszę zaakceptować decyzję selekcjonera i to, że turniej rozpocznę na ławce rezerwowych. Oczywiście jak chyba każdy z kolegów, których taka sytuacja spotkała, liczę, nie zamierzam jednak rezygnować z walki o grę w kolejnych meczach, a póki co gorąco będę kibicował tym, którzy zagrają z Grekami od początku – przyznał jeden z najbardziej doświadczonych kadrowiczów Dariusz Dudka.

Szybko i agresywnie

Jaki mamy pomysł na pokonanie byłych mistrzów Europy? Przede wszystkim nasz zespół ma zagrać szybko i agresywnie. – Pod tym kątem układałem tą drużynę. Moi podopieczni mają wysokim pressingiem gnębić rywali i błyskawicznie przechodzić z obrony do ataku. Od początku obrałem taki sposób gry, teraz musimy pokazać co się nauczyliśmy. Uważam, że ten zespół jest gotowy, by sprostać oczekiwaniom – dodał Smuda.

Lewandowski zrobi miejsce kolegom

Największe oczekiwania odnośnie piątkowego meczu są związane z osobą Roberta Lewandowskiego. To on ma bowiem strzelać bramki i poprowadzić nasz zespół do wygranej. – Sam meczu nie wygram, cały zespół musi stanąć na wysokości zadania. Gorąco wierzę, że tak się stanie. Zdaję sobie sprawę, że rywale skoncentrują swoją uwagę na mnie. Umiem sobie z tym radzić, a poza tym moi koledzy mogą mieć wtedy więcej miejsca i może któryś to wykorzysta – podkreślił czołowy napastnik naszej reprezentacji.

Grecy wierzą w siebie

Nasi rywale bynajmniej nie zamierzają oddać naszym piłkarzom punktów bez walki. Przeciwnie oni też wierzą w swoje umiejętności. – Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani, tworzymy zgrany zespół, to będzie nasz atut – podkreślił Georgios Samaras, skrzydłowy naszych rywali. – Mamy też dodatkową motywację. Sytuacja ekonomiczna w naszym kraju jest nie najlepsza. Chcemy wygraną z Polakami podnieść naszych rodaków na duchu.

Grupa A

Polska – Grecja
Stadion Narodowy w Warszawie
Piątek, godz. 18.00 (transmisja TVP 1)

Rosja – Czechy
Stadion Miejski w Wrocławiu
Piątek, godz. 20.45
Rosjanie uchodzą za faworyta grupy A. Czy słusznie pokaże ich pierwszy mecz w turnieju. Czesi mają kłopoty kadrowe, kontuzji nabawił się ich najlepszy napastnik Milan Baros.

Grupa B

Dania – Holandia
Stadion w Charkowie
Sobota, godz. 18.00
W grupie śmierci, każdy punkt jest na wagę złota. Dlatego jedni i drudzy liczą na wygraną. Faworytami są mimo wszystko Holendrzy. Wicemistrzowie świata muszą jednak uważać, by duński dynamit ich nie rozerwał.

Portugalia – Niemcy
Stadion miejski we Lwowie
Sobota, godz. 20.45
Niemcy do niedawna uchodzili za faworyta mistrzostw. Wyniki sparingów, mocno jednak zburzyły obraz o ich sile. Portugalia to z kolei zespół chimeryczny i nieobliczalny, ale ma w swoich szeregach Cristiano Ronaldo.

Grupa C

Hiszpania – Włochy
Stadion PGE Arena w Gdańsku
Sobota, godz. 18.00
Włochom problemów nie brakuje (kontuzje, afera korupcyjna), ale na wielkie turnieje potrafią się zmobilizować. Hiszpanie z kolei są nasyceni po ostatnich sukcesach i muszą znaleźć nowe pokłady motywacji. Remis jest bardzo prawdopodobnym wynikiem tego starcia.

Irlandia – Chorwacja
Stadion miejski w Poznaniu
Sobota, godz. 20.45
Chorwaci lepiej trawić nie mogli. W pierwszym meczu na turnieju zagrają z debiutantami i jeśli marzą o wyjściu z grupy, muszą wygrać. Irlandczycy to jednak grupa ludzi o wielkim sercu do walki, dowodzona przez wytrawnego lisa Trapattonniego. Niespodzianki zatem wykluczyć nie można.

Piotr Pezdan

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.