S19 z Rzeszowa do Lublina – pijarowska zagrywka?

Budowa S19 była dotychczas przez rządy PO-PSL spychana na dalszy plan. Fot. GDDKiA

PODKARPACIE. Premier obiecał nam ekspresówkę. Miejmy nadzieję, że mówił serio.

Przetarg na drogę ekspresowa S19 z Rzeszowa do Lublina premier obiecał na przyszły rok. Inwestycja nagle urosła w oczach rządu z marginalnej, znajdującej się na liście rezerwowej, do rangi priorytetu. Czy zmieniła się rządowa wizja strategiczna rozwoju kraju?

Obietnica premiera mówiła o budowie odcinka S19 między Rzeszowem a Lublinem do 2015 roku. Premiera poprawił Sławomir Nowak, Minister Transportu. Stwierdził, że przetarg zostanie ogłoszony po 2014 roku. W sumie na budowę drogi nie ma zabezpieczonych pieniędzy. Nie ma też jeszcze pełnej dokumentacji.

W każdym razie, nawet jeśli zapowiedzi premiera należy traktować poważnie, to na pewno droga nie powstanie przed 2015.

To jest więcej niż pewne, bo w ciągu roku rozstrzygnięcie przetargu i wybudowanie takiej drogi jest niewykonalne. Jeśli przetarg zostałby rozstrzygnięty przed końcem 2015 roku, to samą drogą przejechalibyśmy najwcześniej w 2017, a może i 2018.

Nie sposób jeszcze odpowiedzieć, czy w ogóle sprawa ruszy. Bo oprócz obietnic nie ma póki co konkretu, a zwłaszcza nie ma zabezpieczonych na ten cel pieniędzy, a bez tego nie można rozpisać przetargu.

Co interesujące, budowa S19 była dotychczas przez rządy PO-PSL spychana na dalszy plan. Droga była w programie budowy dróg wpisana na listę rezerwową. W długoletnich strategiach wpisywano ją do realizacji po 2020, 2030 czy 2050 roku. Aż tu nagle premier wszystkich zaskakuje. Co się zmieniło? Zapytaliśmy o to w kancelarii premiera. Kancelaria odesłał nas do resortu Sławomira Nowaka. Minęło dwa tygodnie i ministerstwo transportu nie odpowiedziało. Czyżby pytanie przerosło resort transportu? A może, jak chce opozycja, tak naprawdę nic się nie zmieniło i to tylko pusta obietnica?

Na nasze pytanie odpowiedział za to poseł z PO Zbigniew Rynasiewicz. – Nie ukrywam, że jest to efektem uporu i usilnych zabiegów, zarówno mojego, jak i pozostałych podkarpackich posłów Platformy Obywatelskiej – powiedział poseł.

Opozycja jest odmiennego zdania. – Te zapowiedzi to reakcja rządu na słabe wyniki sondaży – skomentował Stanisław Ożóg, poseł PiS.

***
Premiera i ministra trzymamy za słowo. Niestety nie takie zapewnienia już słyszeliśmy. Chociażby A4 miała być na Euro, a na mistrzostwa nie był oddany ani kilometr tej autostrady. W Polsce polityczna deklaracja rzadko idzie w parze z dotrzymaniem słowa. To nie wróży dobrze ekspresówce.

Artur Getler

do “S19 z Rzeszowa do Lublina – pijarowska zagrywka?”

  1. roman

    nr 1 na liście podkarpackiego PiS u Jozefa Hrynkiewicz nie rusza sie z Warszawy ani na krok (przyjedzie tu dopiero za 4 lata jak bedą kolejne wybory) więc droga S19 wisi jej jak kilo kitu ….

    moze być lub moze jej nie być a ona tak czy tak poslem podkarpackim zostanie :D

  2. garda

    Zawsze szklono dupę jeżeli chodzi o Rzeszów i PIS także a może najwięcej.

  3. Janeczek

    Na cholere nam ekspresowka do Lublina,bardziej nam zalezy na drodze do Barwinka i dalej na Slowacje.

  4. VV

    S19 miala byc gotowa przed EURO. Jak slusznie zauwazyl „bill” bardziej bedzie potrzebna w kierunku Barwinka. Jeden tylko szkolpul. Tzw. „premier” obiecal. Jesli ktos zdrowy na umysle wierzy jeszcze „premierowi” – to ja – zycze zdrowia.

  5. bill

    Nam trzeba S19 do Barwinka, nie do Lublina

    • Dziadek

      Bill czyżbyś miał babcie na wsi pod Barwinkiem ?

      • Wojtas

        Bo przez Barwinek można najszybciej wybyć z tego zje….nego kraju…

        • leon

          I wjechać do jeszcze bardziej zaje..nego kraju, dopiero na Węgrzech jest jakaś względna normalność chociaż ciężko się dogadać.

      • bill

        Barwinek jest to jedno z dwóch miejsc, gdzie mogą na Słowację wjechać tiry (drugie to Hyżne – bardziej przy granicy z Czechami). Tak to jest, że z wszystkie drogi (DK 4, DK9, DK 19 ) prowadzą przez Rzeszów, ale dalej do Barwinka prowadzi już tylko jedna.. stąd jest tam dość ciasno.

    • leon

      Dokładnie, do Barwinka jedzie się jak po poligonie. Po Słowackiej stronie też nie jest lepiej jadąc przez Stropkov ale co ja tam wiem w Słowacji mają Euro a reszta się nie liczy.

  6. Juhas

    Czy temu facetowi mieniącemu się premierem jeszcze ktoś poważny w Polsce daje wiarę? Przecież w jego ustach kłamstwo goni kłamstwo i kłamstwem pogania.

  7. Ambroży

    Marzyć każdy może , jeden więcej drugi gorzej. Zamiast rozsądnej polityki PR – to efekt bezsensownego wyboru , lub w tym wypadku mianowanie modela ministrem infrastruktury?. A co w zamian : może korespondencyjne wybory dla wszystkich , rosyjskie serwery , lub poczta – całkiem nieźle ??. Polska nie dla idiotów , chciałoby się dopowiedzieć.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.