Są wyniki sekcji ws. dwóch zgonów

– Jeszcze nie zamknęliśmy ani sprawy kobiety, której zwłoki wyłowiono z Wisłoki, ani mężczyzny, który zginął w pożarze – mówi Jacek Żak, szef Prokuratury Rejonowej w Dębicy. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Prokuratura nie zamknęła jeszcze spraw dotyczących dwóch tajemniczych zgonów.

Znane są już wyniki sekcji dotyczące kobiety, której ciało wyłowiono z Wisłoki, oraz mężczyzny, którego zwłoki znaleziono w spalonej piwnicy. W środę prokuratura podała wyniki sekcji. Obydwie sprawy nie zostały jednak jeszcze zamknięte.

Zwłoki 54–latki wyłowionej z Wisłoki zostaną poddane sekcji. Na tym etapie śledztwa prokuratura nie wyklucza jeszcze żadnych przyczyn zgonu kobiety.

Przypomnijmy. 54–letnia mieszkanka Dębicy zaginęła jeszcze 18 grudnia ub.r., kobieta wyszła z domu i ślad po niej zaginął. Po 10 dniach poszukiwań strażacy wyłowili ciało kobiety. – Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci było gwałtowne uduszenie przez utonięcie – mówi Jacek Żak, szef Prokuratury Rejonowej w Dębicy. – Nie znaleziono śladów udziału osób trzecich.

3 grudnia nad ranem Wiesław S. zginął w pożarze, który wybuch w piwnicy, w której zamieszkiwał. Mężczyzna był bezdomny i schronienie znalazł w ceglanej piwnicy nieopodal ul. Rzeszowskiej. Piwnica spłonęła, a w niej 54–latek. Okoliczności pożaru są dopiero wyjaśniane. – Sekcja wykazała, że mężczyzna żył, kiedy zaczął się pożar, a przyczyną śmierci było zatrucie dymem – mówi Jacek Żak.

Dodać trzeba, że 54 letni Wiesław S., który spłonął w pożarze, był świadkiem w procesie o kradzież. Mężczyzna przed śmiercią był zastraszany i pobity przez sprawcę kradzieży, aby zmienił zeznania. Sprawca pobicia to Janusz S. (35 lat), obciążały go zeznania Wiesława S. 24 września brutalnie pobił Wiesława S. Bił go po całym ciele, kopał po głowie i skoczył mu na klatkę piersiową. 54–latek trafił wtedy do szpitala. Janusz S. swoim czynem chciał nakłonić Wiesława S. do zmiany zeznań.

Artur Getler

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.