Sąd umorzył, ale poseł zaskarżył

- Poseł Piotr Tomański (PO) oczekuje, jak podkreśla przeprosin od senatora Andrzeja Matusiewicza (PiS). Fot. Autor

PRZEMYŚL. Sprawa w trybie wyborczym: Tomański kontra Matusiewicz nadal nie zakończona.
Choć większość z nas zapomniała już zeszłorocznej kampanii wyborczej, kandydujący najwyraźniej zapomnieć nie mogą. Co prawda przemyski Sąd Okręgowy umorzył sprawę z powództwa posła Piotra Tomańskiego wniesioną w trybie wyborczym przeciw kandydatowi PiS na senatora Andrzejowi Matusiewiczowi, ale zainteresowany to orzeczenie zaskarżył.

A wszystko zaczęło się od konferencji prasowej, którą zwołał podczas kampanii wyborczej Komitet Wyborczy Prawa i Sprawiedliwości. Na niej kandydat na senatora, mecenas Andrzej Matusiewicz zarzucał kandydującemu ponownie na posła PO, Piotrowi Tomańskiemu, że ten prowadzi kampanię wprowadzając wyborców w błąd, bo przypisuje sobie udział w działania na rzecz regionu, w których udziału tego nie miał. Wspomniał nawet o wniesieniu w związku z tym sprawy do sądu po wyborach. Tomański poczuł się urażony i sam wniósł pozew w trybie wyborczym. Przed wyborami jednak do rozstrzygnięcia  nie doszło, bo A. Matusiewicz zawnioskował o wyłączenie części sędziów ze sprawy, a gdy wniosek odrzucono zaskarżył to postanowienie. Po perturbacjach z wnioskiem, który ostatecznie został jednak odrzucony w kolejnej instancji Sąd Okręgowy w Przemyślu orzekł 11 stycznia, że sprawę umarza uzasadniając to tym, że najprościej mówiąc jest już po wyborach, a tryb wyborczy dotyczy umożliwienia kandydatom prowadzenia kampanii, która to dla obu panów zakończyła się zresztą sukcesem. Wydawałoby się, że na tym koniec, ale jak się dowiedzieliśmy postanowienie to zaskarżył Piotr Tomański. Dlaczego? – Oczekuję przeprosin od pana senatora Matusiewicza – powiedział. nam Tomański. – Przede wszystkim w związku z jego wypowiedziami na temat obwodnicy Przemyśla – dodał. Matusiewicz sprawę skomentował krótko. – Można zaskarżyć postanowienie o umorzeniu i pan poseł z tego skorzystał -  stwierdził dodając, że tego rodzaju postępowania są zwolnione z kosztów, więc kieszeń podatnika na nich nie cierpi.

Monika Kamińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.