Sądy w Polsce mylą się ponad 300 razy w roku!

Fot. Archiwum

Błędy popełniają wszyscy – sędziowie, prokuratorzy, obrońcy – ale konsekwencje ponoszą tylko niesłusznie skazani!

To wcale nie fałszywe zeznania świadków lecz niekompetencja sędziów, prokuratorów i sędziów jest najczęstszą przyczyną niesprawiedliwych wyroków w polskich sądach. Niesłuszne skazania zdarzają się w Polsce ponad 300 razy rocznie i często bywają przyczyną prawdziwych życiowych dramatów. Te przerażające wnioski płyną z badań Fundacji Obywatelskiego Rozwoju, która przyjrzała się pracy sądów.

- To ludzie w postępowaniu karnym się mylą. Myli się sąd, prokurator, obrońca – mówi Łukasz Wiśniewski, prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego, ekspert FOR. Ludzkie błędy wynikają z niekompetencji bądź braku zachowania należytej staranności. – Najczęściej do błędnego orzeczenia dochodzi dlatego, że ktoś nie znał sprawy, że ktoś jej nie przeczytał, że ktoś nie zobaczył całego materiału dowodowego lub pobieżnie go ocenił – mówi dr Łukasz Chojniak, prawnik UW.

Czy taki jest prawdziwy obraz naszej Temidy? Ministerstwo Sprawiedliwości nie prowadzi statystyk niesłusznych skazań, ale są konkretne dane o odszkodowaniach dla pokrzywdzonych w ten sposób obywateli. Tylko w latach 2007-2009 aż 83 z nich dostało odszkodowania na kwotę blisko2 mln zł! Za błędy wymiaru sprawiedliwości płacą oczywiście podatnicy, zaś dla jego ofiar niesprawiedliwy wyrok to prawdziwy cios. – Żadne odszkodowanie, żadne przeprosiny nie są w stanie nic zmienić. To zdarzenie które kaleczy człowieka na całe życie – mówi prof. Andrzej Rzepliński, prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Tyle, że o to zadośćuczynienie, a nawet same przeprosiny, jest bardzo trudno. Poszkodowani sami muszą o nie walczyć.  – Tego słowa “przepraszam” my ludzie pokrzywdzeni nie usłyszeliśmy przez ostatnie 23 lata, nie słyszymy go dzisiaj, a bardzo chcielibyśmy go usłyszeć – mówi Marcin Kołodziejczyk, rzecznik prasowy ruchu społecznego “Niepokonani 2012”, który skupia obywateli pokrzywdzonych przez urzędników państwowych.

Nikt nie bada ile osób w Polsce z różnych powodów przyznało się do niepopełnionego czynu, podobnie jak nie wiadomo ilu winnych cieszy się wolnością. – Gdybym zliczył tych wszystkich, którzy byli winni, a zostali przeze mnie uniewinnieni, to byłaby to na pewno wielka armia. Były to rozstrzygnięcia w oparciu o ustalenia nieprawdziwe – mówi prof. Lech Paprzycki, Prezes Sądu Najwyższego.

***
W Polsce obowiązuje zasada domniemania niewinności, chociaż czasami można mieć wrażenie, że domniemania winy. Podczas orzekania Temida jest, bo powinna być, ślepa, ale nie powinna być głucha i odporna na fakty i argumenty. Skandalem jest również to, że uniewinnione osoby same muszą latami walczyć o należne odszkodowanie, a sędziowie czy prokuratorzy nie ponoszą za swoje błędne decyzje żadnej konsekwencji.

Arkadiusz Rogowski

do “Sądy w Polsce mylą się ponad 300 razy w roku!”

  1. wiesiek

    Bo sędziowie nie ponoszą żadnej odpowiedzialności skazać kogoś to ich przywilej.Babcia sędzina podejrzewam starsza ode mnie z ZUS się sądzę nie czy można starzeć się i zdrowieć jednocześnie odsyła mą sprawę ponownie do ZUS.Opinia biegłej: zaleca się redukcję wagi to nie będzie chrapał w nocy.Ponad 11 lat mam usunięty płat płuca trudności z oddychaniem inne choroby nie są brane pod uwagę

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.