Samochód wpadł do rowu. Kierowca zginął

Marek Pikuła (1965- 2011)

RZESZÓW. Nie żyje Marek Pikuła (46 l.), dyrektor Zespołu Szkół Gospodarczych w Rzeszowie.

Jechał ze swoją córką. Nagle poczuł się źle. Chciał zjechać na pobocze. Nie zdążył. Zasłabł. Samochód wpadł do rowu. Uderzył w betonowy przepust. Marek Pikuła zginął na miejscu. 17-letnią córkę przewieziono do szpitala, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Do tragicznego zdarzenia doszło w poniedziałek około 16.30 w Tyczynie. Dyrektor wracał do domu (od 2 lat mieszkał w Budziwoju). Godzinę wcześniej jeszcze był w szkole. – Kiedy my narzekałyśmy na zmęczenie, on od razu zareagował, jak zawsze z tym swoim optymizmem i siłą: – Jaki macie problem. Chodźcie, usiądziemy. Marzenko, zrób dwie kawki, a dla mnie zieloną herbatkę” – opowiada Irena Baran, p.o. dyrektora w ZSG. – Z jednej strony był szalenie spokojnym człowiekiem, który nigdy się nie denerwował, z drugiej był zawsze pełen pozytywnej energii.

Zarażał nią wszystkich: i uczniów i nauczycieli ZSG. To właśnie z tą szkołą Marek Pikuła był związany od 1992 roku. Młodych ludzi uczył organizacji pracy w hotelarstwie. W 2002 roku został wicedyrektorem, a w 2009 roku dyrektorem. Markowi Pikule ZSG zawdzięcza dobrą markę. – To on dbał, jak nikt o dobry wizerunek szkoły. Cieszył się, że nie mamy problemu z naborem, bo uważał, że dopóki są uczniowie, tylko wtedy budowanie i oddawanie nowych obiektów ma sens – mówi Irena Baran. – Jego sukcesem jest to, że szkole udało się nawiązać kontakty zagraniczne, choćby z Francją, Węgrami, Słowacją, Ukrainą. To on doprowadził do tego, że szkoła zaangażowała się w projekty unijne.

Nikt nie może uwierzyć w jego odejście: – Nigdy nie narzekał na zdrowie. Nigdy się nie skarżył, żeby go coś bolało. Nie chodził na zwolnienia. Zawsze był duszą towarzystwa.
- Uwielbiał śpiewać, bo kiedyś udzielał się w “Resovia Saltans” – opowiada Marcin Purgacz. – Kiedyś ostatnio byliśmy we Lwowie i poproszono nas, żebyśmy zaśpiewali coś po polsku, to zaskoczyliśmy wszystkich. Dyrektor zawołał mnie i na dwa głosy zaintonowaliśmy “Ukrainę”.

Kiedy nauczyciele opowiadają, jaki był, co dobrego zrobił dla szkoły, uśmiechają się. Nagle, gdy po raz kolejny dociera do nich świadomość, że człowiek, zawsze tak aktywny, pełen humoru, którego znali, widywali codziennie, już nigdy nie otworzy drzwi gabinetu, głos im się łamie…

O Marku Pikule mówią:
Irena Baran, p.o. dyrektora w ZSG:
- Był wspaniałym szefem. Obdarzał nas bezgranicznym zaufaniem, nie kontrolował. Dzięki niemu każdy miał komfort pracy i starał się jak najlepiej wykonywać swoje obowiązki. Miał dar łagodzenia konfliktów i zjednywania ludzi.

Anna Kozdraś, wicedyrektor w ZSG:
- Punkt ósma wchodził do gabinetu, do dziś nie znaliśmy innej opcji. Ale on nigdy nie przesiadywał w fotelu, jednymi drzwiami wychodził, drugimi wychodził, bo zawsze miał coś do zrobienia.

Elżbieta Gorczyca, wicedyrektor w ZSG:
- Kiedy uczniowie dowiedzieli się o jego śmierci, przyszli do szkoły. Pytali, jak mogą pomóc. Spontanicznie zapalili znicze przed wejściem do szkoły. Znicze postawili też w miejscu, gdzie dyrektor zawsze parkował swoje auto.

Marcin Purgacz, nauczyciel przedmiotów zawodowych w ZSG:
- Najbardziej cieszył się z sukcesów: i uczniów, i nauczycieli. Był dla nas wszystkich jak ojciec. Dla niego nie było trudnej młodzieży. Każdego szanował, z każdym uczniem rozmawiał, ale nikomu nie pozwalał na niestosowne zachowanie.

Beata Sander

do “Samochód wpadł do rowu. Kierowca zginął”

  1. absolwentka

    Bóg chciał stało się, choć żal serce rwie :( [*]

  2. MAŁGORZATA

    Pana Pikułe widziałam niedawno na pOodpromiu na Tragach Ekologicznych gdzie z mikrofonem rozmawiał koło stoiska kucharzy . Bardzo miły człowiek. Zapytał sie o moje ulubione danie.Ja odpowiedziałam, że „rosół”. Nie wierze ,że on zginął .Panie świeć nad Jego Dusza.

    • Mirek

      Jako uczeń Zespołu Szkół Gospodarczych z całą pewnością twierdze że ta szkoła nie miała i nie bedzie mieć równie dobrego dyrektora. Szkoda… już nie zakończy roku szkolnego :(

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.