Samochody “ślizgają się” po ulicach

Kierowcy narzekają zwłaszcza na śliskie skrzyżowania dróg. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Sól drogowa działa do określonej temperatury. Potem jest problem.

Nie wszystkie kolbuszowskie drogi są odpowiednio przygotowane do bezpiecznej komunikacji w zimie. Marek Opaliński (46 l.), szef Rady Miejskiej, zwraca uwagę na skrzyżowania traktów gminnych z powiatowymi, wojewódzkimi i krajową nr 9. – Te krzyżówki są śliskie, a chyba nikt nie życzyłby sobie wypadku – alarmuje Opaliński.

Elżbieta Lis, kierownik Referatu Gospodarki i Budownictwa w kolbuszowskim magistracie, tłumaczy, że ustawa o drogach publicznych wyraźnie mówi, że za utrzymanie skrzyżowania odpowiada zarządca drogi wyższej kategorii. – Ale my na to nie patrzymy. Jeśli jedzie piaskarka, to sypie piasek i tam, aby to zachować bezpieczeństwo – zapewnia.

- Od początku sezonu uczulamy Zakład Usług Komunalnych, aby skrzyżowania, szczególnie te, gdzie jest nachylenie, mają być utrzymywane w takiej postaci, żeby był czarny asfalt – zaznacza burmistrz Jan Zuba (56 l.), przekonując, że problem śliskich ulic tkwi w mrozie. –  Sól działa do określonej temperatury. Kiedy jest poniżej – 9, niestety robi się ślisko.

- Dlatego na najbliższy rok ZUK ma się zaopatrzyć w środki, które są trzykrotnie droższe, ale działają w temperaturze poniżej -10 stopni. Lepiej wysypać 10 kg środka, który daje efekt przy -15, niż 30 kg soli, która już w tej temperaturze nie działa – dodaje Zuba.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.