Samorządy muszą przejąć zabytki

PODKARPACIE. Mamy 700 cennych obiektów, których nie można odnowić

W województwie podkarpackim jest blisko 4 tysiące zabytkowych obiektów – w skali kraju to stosunkowo dużo. Wiele z nich jednak jest zaniedbanych i wymaga pilnych robót konserwatorskich. Są wśród nich przede wszystkim cerkwie i dwory, a więc obiekty, które przez wiele lat stały nieużytkowane lub były użytkowane w niewłaściwy sposób. A wiele z nich było celowo dewastowanych.

Jak już informowaliśmy, w 2011 roku budżet przeznaczony na renowacje zabytków wynosi aż 9,5 mln zł – to kilka razy więcej niż jeszcze 5 lat temu.

Aż 712 należy do Skarbu Państwa. Jak informuje wojewoda Małgorzata Chomycz, przepisy nie pozwalają by wesprzeć ich renowację z państwowej kasy, ale nie będzie problemu gdy przejdą na własność samorządów.

- Do końca lutego właściciele zabytkowych obiektów mogą starać się u konserwatora o dotacje – mówi Małgorzata Chomycz. – Dotacja wyniesie 50 proc. wartości prac. Jeśli jednak zabytek jest wyjątkowo cenny, to może otrzymać nawet do 100 proc.

Grażyna Stojak, wojewódzki konserwator zabytków jako pozytywny przykład podaje cerkiew w Radrużu, którą przejęło Muzeum Kresów w Lubaczowie. Pozytywne przykłady ze strony samorządów to np. Narol i Sieniawa, gdzie przejęto cenne cerkwie. Powstają w nich teraz centra kultury.

- W ostatnim czasie coraz częściej prywatni właściciele chcą odnawiać swoje budynki – mówi Grażyna Stojak. – Przykłady to dwie renesansowe kamienice na przemyskim Rynku (nr 15 i 16).

Adam Cyło

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.