Samym narzekaniem czynszu nie obniżysz

– Statut RSM daje spółdzielcom realny wpływ na politykę zarządu, ale tylko poprzez udział w Walnym Zgromadzeniu – objaśnia statut RSM Zbigniew Karbarz, prezes Stowarzyszenia na os. Krakowska-Południe. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Kontynuujemy naszą akcję „Spółdzielnia dla spółdzielców”.

Narzekasz na wysoki czynsz? Czekasz na remonty miesiącami, latami? Chciałbyś coś zmienić, ale czujesz, że zupełnie nie masz wpływu na to, co się dzieje na Twoim osiedlu? Twoi sąsiedzi i znajomi też narzekają na to samo? I wszyscy mówią, że nic się nie da zrobić? Nieprawda!

Po naszym artykule pt. „Zarząd RSM prowadzi perfidną grę ze spółdzielcami” jeszcze w Wielki Piątek odebraliśmy kilkanaście telefonów z wyrazami poparcia dla naszej akcji „Spółdzielnia dla spółdzielców”. Jeszcze więcej było narzekań na obecną politykę Zarządu Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, a zwłaszcza na wysokie czynsze i odkładane remonty. – Ludzie na całym osiedlu są bardzo zbulwersowani, bo robią z nami co chcą – słyszymy od mieszkańców Baranówki, największego osiedla w RSM. Z pozostałych: 1000-lecia, Krakowskiej-Południe, Kmity i  Śródmieścia słychać podobne głosy.

Dla Zbigniewa Karbarza, prezesa Stowarzyszenia Mieszkańców Osiedla Krakowska-Południe Członków RSM, to nic nowego. – Ustala się wszystko z nadpłatą, żeby było więcej pieniędzy. Nikt nie jest zainteresowany obniżaniem kosztów, więc czynsze rosną, a ludzie narzekają – tłumaczy.

Samo narzekanie jednak niczego nie zmieni. – Zmiany mogą nastąpić tylko poprzez czynny udział w decyzjach spółdzielni. Nowelizacja prawa spółdzielczego z 2007 roku nakazuje zwoływanie Walnego Zgromadzenia, czyli zgromadzenia wszystkich członków spółdzielni, które udziela prezesowi i jego dwóm zastępcom absolutorium oraz co trzy lata wybiera Radę Nadzorczą. Ta z kolei może odwołać i powołać zarząd. Wybory nowej rady wypadają właśnie w tym roku, dlatego zamiast narzekać, lepiej przyjść i zagłosować – objaśnia statut RSM Karbarz.

***
Częściowe Walne Zgromadzenia RSM poszczególnych osiedli odbędą się od 15 do 20 kwietnia. To na nich niezadowoleni spółdzielcy mogą faktycznie zmienić politykę spółdzielni, wybierając członków Rady Nadzorczej i wyrażając swoje poparcie bądź nieufność wobec polityki zarządu. W poprzednich latach frekwencja, poza os. Krakowska-Południe, była bardzo niska – zaledwie kilkadziesiąt osób z danego osiedla. Gdzie była reszta, czyli ponad 26 tys. spółdzielców? Czy w tym roku również skończy się na narzekaniu?  

Arkadiusz Rogowski

Naszą akcją chcemy zachęcić mieszkańców osiedli RSM, by wzięli liczny udział w Walnym Zgromadzeniu tej spółdzielni. Czekamy też na komentarze pod nr. tel. 17 747 08 47.

do “Samym narzekaniem czynszu nie obniżysz”

  1. Mieszkaniec z Krakowskiej Południe

    Czy brak wpisów świadczy, że na walnym było kilka osób i nie chcą napisać jak tam było i jakie są wyniki głosowań ? Bardzo proszę o informację w tym zakresie. To ważne dla tych mieszkańców co nie są na bieżąco z funkcjonowaniem naszego osiedla. PROSZĘ O WPISY I WIADOMOŚCI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  2. Zbyszek

    Jak dobrze,że już 5 Część Walnego Zgromadzenia Członków RSM na Krakowskiej Południe już się odbyłą!!!! Może już zgasną waśnie, spory, wykazywanie kto jest gorszy, kto się najlepiej zna na funkcjonowaniu naszej Spoldzielni, itp. Po tym co zobaczyłem wczoraj tj. 19.04.2013 na w/w WZC dochodzę do wniosku,że wnioskodawcy daleko idących propozycji ( wyłączenia się naszego Osiedla z RSM, zmian w funkcjonowaniu RSM, zmian w Statucie, itp. ) nie uzyskali zrozumienia i poparcia obecnych. Sami nie bardzo wiedzieli jak tłumaczyć swoje propozycje, byli zaskoczeni reacją członków, merytorycznie w większości nie byli przygotowani do dyskusji, ich bronią był prawie krzyk i grożby sądem. Emocje w większości powodowały niepotrzebne dyskusje i personalne uwagi. Kilka osób próbowało w pewnym momencie doprowadzić do przerwania 5 częśći WZC i wydaje mi się do powtórzenia sytuacji z roku 2012. Wydawało mi się też,że w pewnym momencie wnioskodawcy zmian głosowali przeciwko swoim propozycją zmian. Myślę,że niepotrzebnie straciliśmy około 2 – 3 godzin. Ale i tak uważam,że było jak na ilość emocji i tematów nie było najgorzej. Na koniec mam jescze swoją osobistą uwagę,że wiele osób nie zadało sobie trudu przeczytania statutu oraz obowiązujących przepisow prawnych w zakresie funkcjonowaniu spoldzielni. Co w efekcie powodowało w/w sytuacje. Ale były też osoby znające podstawy funkcjonowania RSM – ich interpretacja to już inna sprawa. Prawa demokracji mają swoje zasady i prawa. O klasie człowieka świadczy między innymi czy słucha spokojnie przeciwnych racji, przedstawia merytoryczne argumenty i szanuje innych ” wygraną ” w dobrym znaczeniu tego słowa. Czasami było tego wczoraj brak. Dobrze,że już 5 cześć WZC mamy już za sobą :):):):):):):):)!!!!.

    • Mieszkaniec z Krakowskiej Południe

      Witam Państwa, Jak się czyta część wpisów na forum to tak brzmi jakby na osiedlu była jakaś bitwa o rację i realizację swoich pomysłów na funkcjonowanie osiedla. Mam pytanie : Jak duża ilość osób chce dużych zmian i powstania nowej spóldzielni? 10 ? 100? 1000? A ile osób mieszka na osiedlu? 5tys? 10tys.? 15tys.? Znamy jakieś symulacje, liczby, zyski,straty.? Czy to tylko ogólniki i nasze polskie ” znanie” się na wszystkim? Nie mogę się doczytać logicznych argumentów i wpisów osób które proponują zmiany. MERYTORYCZNYCH. Jak zostały przyjęte propozycje zmian na walnym zebraniu naszego osiedla ? Proszę o wpisy i informację z przebiegu zebrania. Ale bez zbędnych komentarzy :). Pozdrawiam .

  3. Kinga

    Witam,
    Iedy odbedzie sie zebranie na krakowskiej poludnie?

  4. Dłudoletni

    W tych wszystkich komentarzach jest o wszystkim tylko gdzie jest mieszkaniec RSM .
    1.Informacja o Walnym Zebraniu napisana drukiem mało czytelnym wsadzona za szybkę skrzynki nie doświetlonej ,kto to czyta? Ustawa mówi ,że mieszkaniec winien zostać powiadomiony na piśmie z programem wykonania remontów ,inwestycji rocznego bilansu finansowego ,gdzie poszły nasze pieniądze a nie , że od niczego niezależna eksploatacja w 60% pochłania fundusz płac.Pan Karbarz chce się wykazać niech się postara o takie dane bo o tym na zebraniach się nie mówi. 2.Co robi 21? osobowa rada nadzorcza,zadanie podstawowe- kontrola Zarządu a nie tworzenie grup do spraw…Działanie członków Rady żadne, branie pieniędzy.Rady Osiedlowe -nic nie wiedzą co się dzieje w klatce w bloku nie mówiąc na osiedlu.Wszystkie te organy służą Zarządowi .Członkowie Rady mogą być tylko dwie kadencje a w RSM są od początku istnienia.Na te organy wydajemy 150 000zł Zatrudnienie nie zmienia od lat 60 ubiegłego stulecia. Stawki na terenie Rzeszowa w żadnej firmie nie kształtują się tak wysoko.Brak zaangażowania ludzi wynika z samej polityki Zarządu i urzędników którzy nie wiedzą kto im płaci.

    • Gilbert

      No zawalili z tymi drukami po całości, nigdy tak nie było a teraz takiej słabej jakości ksero.
      Ale pomimo wszystkiego muszę obronić naszą spółdzielnię. Żeby nie było na początku zaznaczam, że jestem tylko prostym zjadaczem chleba a nie jakimś spółdzielcą, działaczem czy pracownikiem. Jestem członkiem spółdzielni od 2001 roku i uczestniczę praktycznie w każdych spotkaniach. Na palcach jednej ręki można policzyć te zebrania na których mnie nie było. Na początku myślałem podobnie, że spółdzielnia to krwiopijcy nic więcej tylko kasa kasa i kasa. Zacząłem więc przeglądać sprawy związane z całą eksploatacją i remontami bo jako członkowi prawo do wglądu w dokumentację przysługuje i co wywnioskowałem?
      1. Jasne, że można by obniżyć stawki za eksploatację ale po co? za 20 gr użerać się z sąsiadami, którzy wynajmują mieszkania i mają w dupie to co dzieje się w bloku? Mam porównanie do moich znajomych co kupili mieszkania prywatne i szczerze, żaden z nich nie jest zadowolony z firm obsługujących ich bloki.
      2. Można by również obniżyć składki na remonty ale znowu pytanie po co? Żeby roboty odwlec o następne kilka lat?
      To co nasuwa mi się po tych kilku latach to na pewno wiek osób, które zarządzają osiedlem. Jestem przekonany, że zmiany personalne powinny mieć miejsce. Natomiast co do postulatów pana Karbarza to jestem i będę zawsze przeciwny bo to jest zwykły populizm. Zresztą, jeżeli mówi się o zmianie kadry zarządu czy czegokolwiek to powinno mieć się na uwadze ludzi młodych a nie, występuje dziadek jeden z drugim w wieku emerytalnym i będzie mówił co trzeba zrobić. Byłem na spotkaniach z panem Karbarzem i powiem tak -> POPULISTOM MÓWIĘ STANOWCZO NIE.

  5. zawodowiec

    Uwaga Uwaga .Wydano właśnie ulotki Zarządu z nowo-starymi kandydatami do Rady Nadzorczej. Miód ze smalcem! Już nie mogę się doczekać by na Waćpanów (brak tam kobiet) nie głosować.

  6. Amator

    lumbago pracownik spółdzielni. Najlepszą obroną jest atak – to wasze jedyne argumenty bo rzeczowych na razie brak.

  7. Mix

    Szanowni Spółdzielcy !

    Jeżeli z własnego wyboru chcecie być zniewolonymi „kolchoźnikami” lub „kibucnikami” w polskich molochowatych spółdzielniach mieszkaniowych to bądźcie nimi !
    Nikt Wam nie odbierze prawa do takiego właśnie wyboru.

    Przypomnę, że „zniewolić” znaczy tyle co zmusić do posłuszeństwa, uległości.

    Zaś kibuc to spółdzielcze gospodarstwo rolne w Izraelu, w którym ziemia i środki produkcji są własnością wspólną podobnie jak w polskich spółdzielniach mieszkaniowych.

    Ideowym podłożem powstawania kibucu jest połączenie syjonizmu z socjalizmem; wśród celów funkcjonowania kibucu ważne było przekształcenie świadomości Żydów poprzez nauczenie ich pracy fizycznej na roli oraz walki w obronie wspólnoty.
    Mieszkańcy kibucu nie mają własnego majątku, posiadają równe prawa i obowiązki; decyzje dotyczące strategii gospodarczej i podziału dochodów podejmuje walne zebranie kibucników; ono też wybiera komitet kierujący życiem kibucu między walnymi zebraniami. Przynależność do wspólnoty jest dobrowolna.

    A kołchoz to rolnicza spółdzielnia produkcyjna, rodzaj przedsiębiorstwa rolniczego charakterystycznego dla byłego ZSRR.
    W odróżnieniu od sowchozów uprawiana ziemia należała formalnie wciąż do rolników tworzących spółdzielnię, ale była przekazana w bezterminowe użytkowanie wspólnocie spółdzielczej.

    Członkowie kołchozu są zatem sprowadzeni praktycznie do roli pracowników etatowych, którzy dostają miesięczne wynagrodzenie za pracę i mają prawo do domu mieszkalnego oraz do uprawiania działki przydomowej.
    Kołchozy wciąż istnieją na Białorusi

    Pozostając biernymi skazujecie się zniewolonymi, ale to Wasz wybór !

    • Piotrek

      Przepraszam a gówno to pana obchodzi czy jestem w spółdzielni czy we wspólnocie. Wybrałem spółdzielnię bo mam w dupie użerać się z baranami.

  8. lokator

    Panie/Pani lumbago Zaspał Pan? dzisiaj mamy 5 a nie 1 kwietnia i prima aprilis!! Radiowe liczniki na wodę Jeżeli są to w nowo powstałych budynkach .i żadna w tym zasługa obecnej Rady i Adm. Lokatorzy sami za to zapłacili. To nie ładnie przypisywać sobie zasługi,ale to już taka Wasza metoda!

    • Piotrek

      Drogi lokatorze, masz jakieś złe informacje. Fakt, że liczniki są za pieniądze lokatorów przecież nikt nie twierdzi, że jest inaczej – bo jak miałoby być? Ktoś miałby mi dać je za darmo? Ja mieszkam w bloku z lat 80 i mam takie liczniki. Temat znany w Rzeszowie na niektórych osiedlach. Powiada pan, że żadna zasługa Rady i Adm? To dlaczego można wyliczyć na palcach jednej ręki osiedla albo kompleksy budynków gdzie te liczniki są? Dlaczego na Krakowskiej nie ma takich liczników? Dlaczego na 1000-lecia nie ma liczników? Dlaczego na Kmity nie ma liczników? Bo Rada nie chce.

      Ten sam temat dotyczy piecyków gazowych. To samo dotyczy remontu budynków i dociepleń.

  9. lumbago

    To, że jedna osoba twierdzi, że nic się nie robi w RSM nie oznacza, że taki jest stan faktyczny. Pan Karbasz ma jakiś problem ze wzrokiem. Osiedle Baranówka jest przykładem idealnego zarządzania w całym Rzeszowie. Pozostałe osiedla również w zasobach RSM są b. dobrze albo dobrze zarządzane. Ale przez takie Rady Osiedli i członków jak pan Karbasz co by chcieli obniżać fundusze remontowe!!!! (sic!) – nic się nie dzieje. Przepraszam, ale z pustego to nikt nie naleje nawet ten król :-). Dlatego Osiedle Baranówka ma radiowe wodomierze w połowie osiedla i zażegnany problem z piecykami gazowymi bo są wymienione wszędzie, budynki docieplone, eksploatacja na wysokim poziomie. A wy ludzie dalej myślcie, że jak fundusz remontowy będzie niższy to będzie dobrze.

    DLA WIADOMOŚCI:
    w RSM w skład czynszu wchodzi:
    Fundusz eksploatacyjny – opłata za odśnieżanie, sprzątanie, koszenie i inne
    Fundusz remontowy – opłaty za roboty planowane na budynkach i w osiedlu wszelkie modernizacje i remonty
    opłata za C.O. – zależna od MPEC
    opłata za wodę i ścieki – zależna od miasta
    opłata za śmieci – zależna od miasta
    oplata za energię – zależna od spółek energetycznych
    opłata za gaz – zależna od spółek gazowych

    Jak widać wiele jest składowych czynszu, które nie są zależne od Spółdzielni a koszty za nie są wysokie.

    Pozdrawiam zdrowo myślących.

    • Igor

      Lumbago, rzeczywiście masz lumbago, bo zapomniałeś, lub celowo pominołeś koszty utrzymania rozbudowanych administracji osiedlowych, oraz całej nadbudowy, zwłaszcza stosunkowo wysokich płac osiedlowych urzędników.

      • Piotrek

        Tak czytam te idiotyczne komentarze i nie dowierzam. Albo ktoś jest skończonym kretynem, albo nie zna się na utrzymaniu jakiejkolwiek nieruchomości. A te stosunkowo wysokie płace osiedlowych urzędników to już lekka przesada. Przepraszam, ale jestem przedsiębiorcą związanym z zarządcami nieruchomości i jedno jest pewne spółdzielnia jest najtańsza – nie zdarzyło mi się, żeby nie było problemów co do ceny za roboty, we wspólnotach jest lepszy zarobek.
        Zawsze są koszty utrzymania, czy to spółdzielni czy zarządzającego. Jest jeden mały szkopuł w tym temacie, że spółdzielnia nie może zarabiać na swoich członkach bo to naruszałoby ustawę więc te same koszty są adekwatnie niższe aniżeli miałoby to mieć miejsce u mnie. A panu panie Igor to proponuję zakup słownika ortograficznego.

    • mieszko

      Lumbago!
      to nie PRL, stawki można negocjować. Nie wiem dlaczego stawki w Rzeszowie są jednymi z wyższych w kraju. Przecież spółdzielnie to nic innego tylko hurtowy odbiorca, z takimi klientami się rozmawia, negocjuje i ustala odrobinę niższe stawki. Prawa rynku, czyż nie?

      • Piotrek

        Widzę, że jedna i ta sama osoba wpisuje te komentarze, bo godziny by się zgadzały na takie debilne rzeczy więc mam pytanie już takie rzeczowe.

        Stawki w Rzeszowie najwyższe? Może konkrety?
        Z kim można negocjować? MPEC? Urząd Miasta , Zakład Gazowniczy?
        Skąd wiesz, że nie negocjowane są?
        Prawa rynku niestety są takie, że tam gdzie jest monopol to nie ma negocjacji i windują cenę.

  10. spóldzielca

    Panie Karbasz z całym szacunkiem dla Pana ale w jednym przypadku zachowuje się Pan jak krytykowany przez Pana Zarząd . Czy wniosek o wyłączenie się Krakowskiej Południe ze Struktur Spóldzielni był konsultowany z mieszkańcami Pana Osiedla. Wniosek ten przegłosowała grupa 100 osób obecana na zebraniu osiedlowym. To zaledwie ułamek mieszkańców.Podejmuje Pan inicjatywę wydzielenia się Krakowskiej Południe nie zdając sobie sprawy o jego konsekwencjach tego działania. Można przypuszczać jedno, że zależy Panu na tym wyłącznie myśląc o sobie:1 Wejścia do Rady Nadzorczej,czego Panu życzę.2 Zostać szefem Osiedla czego ani Panu ani mieszkańcom Osiedla Krakowska Południe nie życzę. Obiecywanie że spadną czynsze to wniosek prostack, nie mający żadnego uzasadnienia ekonomicznego.Wniosek Pana na innych zebraniach cząstkowych nie ma szans.

  11. rzeszowianka

    Nie tylko RSM nic nie robi dla spółdzielców. Mam mieszkanie w spółdzielni Zodiak. Od wybudowania bloku ponad 30 lat temu nie zmieniło się w nim nic. Klatki są brudne, obskurne, lamperia i zniszczone schody. Elewacja wymaga natychmiastowej interwencji. Za 64-metrowe mieszkanie płacę niespełna 700 złotych!!! A spółdzielnia za nasze pieniądze z funduszu remontowego buduje nowe, śliczne bloki. Nie rozliczają się z wydatków, spółdzielców którzy chcą się czegoś dowiedzieć o wydawaniu pieniędzy spółdzielni traktują jak natrętów. Zachęcam mieszkańców bloków należących do Zodiaka do zainteresowania się działalnością spółdzielni. Pracują za nasze pieniądze, niech się z nich rozliczają!!!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.