Sandomierska wojna o wpływy z zabytków

Podziemną trasę utworzono po II wojnie światowej w XIV- i XV-wiecznych piwnicach pod miastem dzięki wysiłkowi PTTK. Fot. Bogdan Myśliwiec (2)

SANDOMIERZ. Wynajęta przez burmistrza firma ochroniarska blokuje wejścia do Bramy Opatowskiej i Podziemnej Trasy Turystycznej.

W poniedziałek wieczorem firma ochroniarska działająca na zlecenie burmistrza Jerzego Borowskiego usunęła przy drzwiach Podziemnej Trasy Turystycznej oraz do Bramy Opatowskiej i tym samym pozbawiła dotychczasowego dzierżawcy obiektów – Polskie Towarzystwo Turystyczno – Krajoznawcze – możliwości obsługi turystów.

Nie było zbyt wielu turystów, nie było się o co kłócić. Odkąd jednak Sandomierz przyciągnął do siebie turystów i w okresie letnim jest ich tak dużo, że ledwie mieszczą się w restauracjach i hotelach, władze miasta postanowiły zadbać o to, by wpływy z ich obecności trafiały do miejskiego budżetu. Pierwsze ruchy w tej kwestii burmistrz Sandomierza podjął w grudniu ub. roku.

Najpierw za zgodą radnych miasto przejęło zarząd nad Muzeum Okręgowym mieszczącym się w Zamku Królewskim, a następnie burmistrz wystąpił do PTTK o przekazanie Bramy Opatowskiej i Podziemnej Trasy Turystycznej. Plan był taki, aby administrowanie wszystkimi trzema zabytkami zlecić Sandomierskiemu Centrum Kultury. PTTK oburzyło się na tę propozycję i zapowiedziało walkę o atrakcje, którymi zarządza od lat. Burmistrz oddał sprawę do sądu. Nie czekając jednak na prawomocne rozstrzygnięcie, 13 maja, w poniedziałek wieczorem, zlecił firmie ochroniarskiej przepiłowanie kłódek PTTK do zabytków i założenie nowych.

Jedną z największych atrakcji miasta zwiedza rocznie nawet 120 tysięcy turystów, wpływy z biletów kuszą miasto i stąd konflikt z członkami PTTK

PTTK nie dał za wygraną i członkowie towarzystwa przepiłowali w środę (15.05) kłódki miejskie. Wojna rozpoczęła się na dobre. Wezwano ochronę i policję.

Jak ustaliśmy, PTTK odblokowało w środę wejście do Bramy Opatowskiej, podziemia pozostawały jednak zamknięte. Sytuacja jest jednak na tyle dynamiczna, że może się zmienić w każdej chwili. Urząd Miasta ma wydać w sprawie dostępności zabytków specjalne oświadczenie. Turyści, którzy wybierają się do Sandomierza w najbliższych dniach, powinni jednak przed wyjazdem zadzwonić do sandomierskiego ratusza, Sandomierskiego Centrum Kultury lub PTTK, by dowiedzieć się, czy będą mogli zwiedzić zabytki będące obiektem konfliktu.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Uważaj, co piszesz. W Internecie nie jesteś anonimowy!

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.