Sanok w finale! FILM

Fot. Paweł Bialic

PLH. Sanocki zespół w tym sezonie po raz pierwszy w swojej historii wywalczy medal mistrzostw Polski.

Jest dobrze, a może być jeszcze lepiej. Sanoccy hokeiści pokonali po raz czwarty JKH GKS Jastrzębie i tym samym zapewnili sobie minimum srebrny medal. W walce o złoto ekipa Marka Ziętary rywalizować będzie z ComArch Cracovią. Pierwszy mecz 6 marca w Sanoku.

- Obawiałem się tego meczu. Prowadząc 3-0 może się wydawać, ze koniec rywalizacji jest już bliski, a tutaj do końca trzeba zachować pełnię koncentracji. Jastrzębie rozegrało najlepsze spotkanie ze wszystkich pojedynków półfinałowych. My z kolei za wszelką cenę chcieliśmy zakończyć tę rywalizację w czterech meczach. Stąd też było sporo nerwowości w naszych poczynaniach. Czasami tak jest, że jak się coś bardzo chce, to nie wszystko wychodzi. Bardzo ważna dla przebiegu meczu była pierwsza bramka. Później przy stanie 2-1, gol Droni “złamał” mecz i praktycznie rozstrzygnął spotkanie – podsumował pojedynek trener Sanoka, Marek Ziętara.

Ostatnia szansa Jastrzębia

Dla gości był to mecz ostatniej szansy. Chcąc przedłużyć półfinałową rywalizację, musieli oni wygrać w Sanoku dwa razy. Ich nadzieje rozwiane zostały bardzo szybko. Wprawdzie spotkanie rozpoczęło się od huraganowych ataków przyjezdnych, ale defensywa Sanoka oraz bramkarz, Przemysław Odrobny spisywali się bez zarzutu. Co więcej, gospodarze po 10 minutach, grając w przewadze, przeprowadzili skuteczną akcję, zakończoną celnym strzałem Marcina Kolusza, który wykończył akcję Martina Vozdeckiego.

Chwila nerwów

Gdy tuż na początku drugiej tercji na 2-0 podwyższył Strzyżowski, wydawało się, że gospodarze mają mecz pod kontrolą. Na trybunach kibice zaczęli już powoli dyskusje na temat finałowego spotkania, a coraz smutniejsze miny mieli fani z Jastrzębia, którzy razem z sanockimi kibicami tworzyli wspaniałą atmosferę w Arenie Sanok. Nadzieje gościom na korzystny wynik dał w 52. min Drzewiecki. Wprawdzie bramkarz Ciarko reklamował zdobycie gola nogą, jednak sędziowie po analizie wideo postanowili bramkę uznać. Miejscowi odpowiedzieli w najlepszy sposób, jaki mogli, czyli trzecią bramką. W ostatnich minutach przyjezdni postawili wszystko na jedną kartę. Wycofanie bramkarza zakończyło się jednak utratą czwartej bramki. – Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego sukcesu. Mamy Puchar Polski, mamy już co najmniej srebrny medal. Myślę, że przed sezonem taki wynik wzięlibyśmy w ciemno. Teraz rzecz jasna walczymy o złoto! – zapewnia prezes klubu z Sanoka, Piotr Krysiak.

CIARKO PBS Bank Sanok        4

JKH GKS Jastrzębie        1

(1-0, 1-0, 2-1)

1-0 Kolusz (10. – w przewadze), 2-0 Strzyżowski (23.), 2-1 Drzewiecki (52.), 3-1 Dronia (52.), 4-1 Gruszka (59. – do pustej bramki)

CIARKO: Odrbny – Mojzis, Dronia, Vozdecky, Zapała, Kolusz – Kotaska, Rąpała, Gruszka, Dziubiński, Malasiński – Kubat, Gurican, Vitek, Krzak, Strzyżowski – Skrzypkowski, Bułanowski, Mermer, Milan, Biały

JKH GKS: Kosowski – Labryga, Pastryk, Danieluk, Lipina, Kral – Rompkowski, Bryk, Urbanowicz, Bordowski – Górny, Ivicic, Kulas, Salamon, Drzewiecki – Kąkol, Kogut, Strużyk, Marzec.

Sędziowali: Przemysław Kępa i Jacek Rokicki. Kary: 6 i 12 min. Widzów 3500.

Stan rywalizacji play-off (do 4 zwycięstw): 4-0 dla Ciarko PBS Bank Sanok.

W innym półfinale: ComArch Cracovia – Aksam Unia Oświęcim 5-3 (0-2, 3-1, 2-0). Stan rywalizacji play-off (do 4 zwycięstw): 4-0 dla ComArch Cracovii.

 

Marcin Jeżowski



Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.