Ścieki zalewają nam domy!

Mieszkańcy ul. Janka Bytnara maja dość ścieków w swych piwnicach. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Wyjątkowo śmierdzące problemy mieszkańców ul. Bytnara. 

Mieszkańcy ul. Janka Bytnara mają dość nieczystości, które po każdej ulewie pojawiają się w ich piwnicach. – Jeżeli jest deszcz, to zawsze sprawdzamy czy mamy już wodę w domach, czy jeszcze nie – alarmuje Krzysztof Wójcicki (35 l.). – Nie tak dawno w sklepie zoologicznym była woda po kolana. Z sąsiadami wylewaliśmy ją, by ochronić nasze domy. To dzieje się któryś raz z rzędu – denerwuje się mieszkaniec ul. Bytnara.

Nie jest tajemnicą, że przyczyną wyjątkowo śmierdzących kłopotów mieszkańców jest wadliwa i co tu kryć – archaiczna, ogólnospławna kanalizacja (jednym kanałem płyną ścieki i woda z opadów deszczu). – Może udałoby się to jakoś doraźnie załatwić, zanim nie zostanie rozdzielona kanalizacja sanitarna od burzowej – proponuje Krzysztof Wójcicki (35 l.).

- Niestety, sytuacja nie wygląda tam dobrze nie tylko jeśli chodzi o przebudowę tych odcinków kanalizacji, co o ich udrożnienie – mówi burmistrz Jan Zuba (56 l.). – Okazuje się, że w kanale przy ul. Wojska Polskiego znajdują się rzeczy, które nie powinny się tam znaleźć. To one blokują spływ wody, która podczas dużych opadów gdzieś musi się podziać.

Mieczysław Skowron (56 l.), dyrektor Zakładu Wodno-Kanalizacyjnego zapowiada interwencję. – W tej kanalizacji za pomocą kamery znaleźliśmy różne rzeczy, które powodują zatory – tłumaczy. – To zostanie usunięte. Myślę, że te działania spowodują, że nie będzie takiego piętrzenia wody. Niemniej jednak nie ma takiej kanalizacji, która by przy dużych opadach się nie przepełniała. I wtedy zawsze będzie ten sam problem – dodaje Skowron.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.