Setki osób chcą pomóc Mai

Łukasz Prucnal był jedną z kilkudziesięciu osób, które zarejestrowały się w bazie szpiku w ciągu pierwszej godziny akcji. Fot. Anna Moraniec

RZESZÓW. W ciągu pierwszej godziny zarejestrowało się ponad 50 potencjalnych dawców. Organizatorzy liczą, że będzie ich kilkuset i wśród nich uda się znaleźć “brata bliźniaka” dla chorej Mai.

- Maja jest córeczką mojego najlepszego kolegi ze studiów. W takiej sytuacji trudno nie pomóc. Z decyzją nosiłem się już wcześniej, ale zawsze brakowało czasu, odkładałem to na później. Dopiero teraz podjąłem ostateczną, świadomą decyzję. Najpierw rozklejałem plakaty, żeby rozreklamować akcję, a dziś po prostu to zrobiłem – mówi Łukasz Prucnal z Trzebosi, który zarejestrował się w niedzielę do bazy potencjalnych dawców szpiku.

- Cieszymy się, że tak dużo ludzi odpowiedziało na apel rodziców dziecka. Oprócz studentów przychodzi wiele osób z osiedla, gdzie mieszka Maja – mówi Renata Rafa z fundacji DKMS Baza Dawców Komórek Macierzystych Polska, która przyjechała do Rzeszowa rejestrować dawców.

Czy każdy może zostać dawcą? – Wśród osób, które przyszły w ciągu godziny, tylko jedna dziewczyna nie mogła się zarejestrować, ważyła 48 kg. Zabrakło jej po prostu dwóch kilogramów, musi się troszkę “utuczyć”. Jak wygląda proces rejestracji? – Najpierw wolontariusze zbierają wstępny wywiad medyczny, chodzi przede wszystkim o wykluczenie schorzeń dyskwalifikujących potencjalnego dawcę. To przede wszystkim żółtaczka, HIV, ale też nowotwory, przebyte zawały czy udary mózgu oraz nadczynność tarczycy. Potem przepytujemy ochotnika ze świadomości podjętej decyzji. Pytamy czy wie, jakie są metody pobierania szpiku, w przypadku niewiedzy wszystko tłumaczymy. Kolejnym krokiem jest wypełnienie formularza rejestracyjnego i pobranie krwi przez fachowy personel.

Można również przez Internet
W bazie DKMS jest już 270 000 dawców, 331 osób oddało już swoje komórki macierzyste bądź szpik. 112 osób dla kogoś z Polski i 212 osób dla kogoś z zagranicy. W Polsce co godzinę ktoś słyszy diagnozę: białaczka i dla połowy osób, które są zakwalifikowane do przeszczepienia szpiku od dawcy niespokrewnionego ten dawca się nie znajduje. Tylko co czwarta osoba może liczyć na to, że ktoś z rodziny będzie mógł być dawcą i być może uratować komuś życie. Prawdopodobieństwo znalezienia zgodnego genetycznie niespokrewnionego dawcy dla konkretnego pacjenta to prawdopodobieństwo rzędu 1:25 000, a przy rzadkim kodzie genetycznym, 1 do kilku milionów.

Renata Rafa przypomina, że osoby, które nie mogły zarejestrować się dzisiaj, mogą to zrobić nawet za pośrednictwem Internetu, wystarczy wejść na stronę www.dkms.pl, wypełnić kwestionariusz i zamówić pakiet pałeczek do zrobienia wymazu ze śliny (pobiera się ją pocierając wewnętrzną stronę policzków).

Dawca nie ponosi żadnych kosztów związanych z przeszczepem. Zwracane są mu opłaty za dojazd do kliniki, ewentualnego pobytu w hotelu, koszty nieobecności w pracy, czy koszty opieki nad dziećmi w czasie zabiegu, etc.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.