Siarka zbiła lidera

Fot. Bogdan Myśliwiec
Fot. Bogdan Myśliwiec

SIARKA TARNOBRZEG – POGOŃ SIEDLCE. Chwile grozy na stadionie – pomocnika Pogoni Samuelsona Odunkę zabrała karetka. Nigeryjczyk dopiero w szpitalu odzyskał przytomność.

Już 20 goli zdobyli piłkarze Siarki na własnym boisku. Trener Tomasz Tułacz przed meczem z liderem uznał, że najlepszą obroną jest atak i w bój posłał dwóch napastników: Jakuba Wróbla i Marcina Truszkowskiego. Efekt? Świetna gra i przekonujące zwycięstwo 4-1!

Zaczęło się źle dla gospodarzy, którzy nie potrafili zablokować Łukasza Zaniewskiego. Napastnik Pogoni w prowadzonej przez Tułacza Resovii nigdy nie był piłkarzem pierwszoplanowym, ale w mazowieckim klubie udowadnia, że posiada instynkt egzekutora. Tarnobrzeżanie straty gola nie roztrząsali, tylko wzięli się do roboty. I już 60 sekund później, po kapitalnej „główce” Jakuba Wróbla, mieliśmy 1-1!

– To był jeden z trzech kluczowych momentów w tym spotkaniu. Drugim okazał się kontrowersyjny rzut karny, a trzecim wypadek Samuelsona Odunki, po którym moi zawodnicy nie mogli się pozbierać – wyliczał Daniel Purzycki, trener Pogoni.

Krok od tragedii
Do zdarzenia, o którym wspomniał opiekun gości, doszło w 64. minucie. Bartłomiej Makowski zamiast w piłkę, kopnął – przypadkowo – w głowę Odunki. Nigeryjczyk padł na ziemię jak rażony piorunem, stracił przytomność, na murawie błyskawicznie pojawiła się karetka. Pomocnika Pogoni odwieziono do szpitala, gdzie odzyskał świadomość i miał przejść tomografię komputerową głowy.

– Mam nadzieję, że skończy się na strachu. W swojej przygodzie z piłką jeszcze się nie spotkałem z tak dramatycznie wyglądającym wypadkiem – drżał o zdrowie swojego zawodnika Purzycki. Trener Tułacz i piłkarze Siarki również byli wstrząśnięci. – Wracaj do zdrowia jak najszybciej Samuelson! – życzyli Nigeryjczykowi.

Konik wreszcie wypalił
Do przerwy był remis, po zmianie stron na boisku karty rozdawali gospodarze. Na prowadzenie wyszli po karnym wykorzystanym przez Łukasza Popielę (pierwsza „11” Siarki w tej rundzie), w 73 minucie na 3-1 podwyższył świetnie czujący się w sobotę Wróbel. Tarnobrzeski napastnik sfinalizował kombinacyjne rozegranie rzutu rożnego.

– Kto mnie zna, wie, że stałe fragmenty to mój konik. Do tej pory nam nie wychodziły, ale teraz wszystko poszło jak po maśle – uśmiechał się Tułacz. Siedlczan, którzy w ostatnich pięciu spotkaniach wywalczyli aż 13 punktów, pogrążył Marcin Truszkowski (siódme trafienie w sezonie). – Zasłużyliśmy na zwycięstwo. Zagraliśmy odważnie, dwoma napastnikami, i to zdało egzamin – cieszył się szkoleniowiec Siarki.

SIARKA Tarnobrzeg 4
POGOŃ Siedlce 1
(1-1)
0-1 Zaniewski (23.), 1-1 Wróbel (24.), 2-1 Popiela (58. – karny), 3-1 Wróbel (73.), 4-1 Truszkowski (81.)

SIARKA: Melon – Stępień, Makowski, Baran, Sulkowski – Frankiewicz, Popiela, Truszkowski (81. Ciećko), Persona (79. Korona), Koczon (73. Tunkiewicz) – Wróbel (83. Szewc).
POGOŃ: Kozaczyński – Dzienis, Rodak, Urbański, Ratajczak – Stromecki (75. Tomalski.), Dziubiński, Odunka (64. Kwiatkowski), Guzek (54. Czerkas), Wójcik (61. Demianiuk) – Zaniewski.

Sędziował Marcin Muszyński (Łódź). Żółte kartki: Sulkowski, Frankiewicz, Popiela – Urbański, Odunka, Kwiatkowski. Widzów 1000.

tsz

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments