Siedzą za kratami i szyją lalki

– Oadzone z niżańskiego aresztu uszyły wiele lalek. Tę najładniejszą postanowiły jednak sprezentować samej Elizie – mówi mjr Simona Wójtowicz, rzecznik Aresztu Śledczego w Nisku. Fot. Bogdan Myśliwiec

NISKO. Popełniły wiele błędów, ale pozostały wrażliwe na dziewczynkę chorą na bardzo rzadką chorobę.

Eliza Banicka jest jednym z kilkunastu dzieci w Polsce, które chorują na bardzo rzadką chorobę genetyczną Niemanna–Picka. Jeszcze nikt z tym schorzeniem nie dożył dorosłości. Brat Elizy, który także urodził się z tą chorobą, już nie żyje.

Od niedawna dostępne jest lekarstwo pozwalające powstrzymać rozwój choroby. Koszt terapii to około 12 tysięcy złotych tygodniowo, czyli przeszło 600 tysięcy złotych rocznie. Nikt samodzielnie nie jest w stanie takich pieniędzy zorganizować, dlatego czekając na decyzję o refundacji z NFZ, rodzice Elizy desperacko szukają funduszy.

Na ich apel odpowiedziały już dziesiątki osób z całego kraju, które nie tyle przekazują środki pieniężne na ich konto, ale szyją lalki, które następnie są wystawiane na portalu aukcyjnym i sprzedawane. Na taki apel odpowiedziały także osadzone z Aresztu Śledczego w Nisku, które od kilkunastu tygodni szyły lalki dla Elizy.

- W akcję włączyły się osadzone, których poruszył los dziewczynki – przyznaje mjr Simona Wójtowicz, rzecznik Aresztu Śledczego w Nisku. – Uszycie lalek nie powiodłoby się jednak, gdyby nie pomoc lokalnej społeczności. Po tym, gdy za pośrednictwem mediów zaapelowałyśmy o materiały potrzebne do szycie, do naszej jednostki zgłosiło się wiele osób. Byliśmy wprost zasypani materiałami i dziewczyny natychmiast przystąpiły do pracy.

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia koordynatorzy akcji spakowali paczkę dla Elizy, w której znalazła się najładniejsza, ich zdaniem, lalka, a także słodycze i inne drobiazgi, które osadzone oraz pracownicy aresztu postanowili sprezentować dziewczynce pod choinkę.

- Lalki, które uszyto w ciągu ostatnich tygodni już zostały przekazane, ale akcja szycia kolejnych lalek wciąż jeszcze u nas trwa – dodaje pani rzecznik. – Zachęcamy także innych do włączenia się w pomoc Elizie lub do zakupu lalek, które można znaleźć na Allegro.

Choroba Niemanna-Picka polega na tym, że szkodliwe ilości tłustej substancji (lipidy) gromadzą się w śledzionie, płucach, wątrobie, szpiku kostnym i mózgu. Ze względu na przebieg oraz objawy, jakie choroba wywołuje, często zwana jest dziecięcym alzheimerem.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.