Sierpień 1980 – zwycięstwo czy porażka?

Większość z 21 postulatów zawieszonych nad stoczniową bramą w 1980 roku do dziś pozostaje aktualna.

Jak co roku będzie szumnie, patetycznie i wzniośle. Władza będzie świętować i przekonywać Polaków że wydarzenia z sierpnia 1980 roku były pierwszym ważnym krokiem ku wolności, niepodległości i powszechnemu bogactwu, opozycja zaś znowu będzie się kłócić czy Wałęsa przeskoczył przez mur Stoczni Gdańskiej czy nie przeskoczył. Dla zwykłych ludzi, których wtedy tamte wydarzenia mocno zjednoczyły, ważne jest jednak coś innego – co zostało z „Solidarnościowych” ideałów i 21 legendarnych postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego? Spójrzmy na te, które odnosiły się do ogółu społeczeństwa.

1. W pierwszym robotnicy domagali się „akceptacji niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych”. Wtedy się to udało – dopuszczono do zarejestrowania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Dzisiaj związki na pewno niezależne nie są. Wielu bossów związkowych broni raczej własnych interesów. Są zależni od pracodawców lub partii, bo im się to bardziej opłaca. Dzisiejsza „Solidarność” szuka swojej ponadpartyjnej tożsamości, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że pod wpływem partii opozycyjnej jej dialog z rządem idzie w kierunku konfrontacji, przybierającej pod Sejmem nawet formy prymitywnej walki fizycznej.

3. Częściowo tylko udaje się decydentom III RP „przestrzegać zagwarantowaną w Konstytucji wolność słowa, druku i publikacji”, co było trzecim na liście postulatem w 1980 roku. Istnieje co prawda wiele różnych telewizji, gazet, rozgłośni radiowych czy portali, ale główny przekaz medialny, określany często jako mainstream, jest dziś wyraźnie ustawiony pod partię rządzącą. Lis, Olejnik czy Wojewódzki prześcigają się w lukrowaniu obecnej władzy, obwiniając za całe zło… Kaczyńskiego. Ale i ten ma całą armię swoich Sakiewiczów, Wildsteinów czy Pospieszalskich. Głos tych drugich jest dziś jednak zdecydowanie słabszy. Na pewno nie można też powiedzieć, by „środki masowego przekazu były udostępnione dla przedstawicieli wszystkich wyznań” (fragm. 3 postulatu), czego najlepszym przykładem jest utrudnianie TV Trwam dostępu do multipleksu.

6. Jakże aktualny jest dzisiaj szósty postulat z 1980 roku – „podjąć realne działania mające na celu wyprowadzenie kraju z sytuacji kryzysowej” poprzez „podawanie do publicznej wiadomości pełnej informacji o sytuacji społeczno-gospodarczej” oraz „umożliwienie wszystkim środowiskom i warstwom społecznym uczestniczenie w dyskusji nad programem reform”. Rząd ukrywa przecież przed ludźmi olbrzymie i wymykające się coraz bardziej spod kontroli zadłużenie publiczne, a w mit zielonej wyspy wierzą już tylko głupi i naiwni ludzie. Kolejne antyrefromy rząd PO-PSL podejmuje konsultując je nie z obywatelami czy konkretnymi środowiskami, lecz raczej z poszczególnymi grupami interesu, czyli zwykle swoimi kolesiami. W dzisiejszej Polsce nie istnieje coś takiego jak debata społeczna, a ludzie nie podzielający stanowiska rządu, w tym wybitni ekonomiści, socjolodzy, prawnicy, skazani są na medialną banicję.

8 i 9. W 1980 roku robotnicy walczyli też o godne pensje, dostosowane do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza (postulaty 8 i 9). Dzisiaj rzeczywistość zakłamuje się statystykami o średniej krajowej, mimo iż zdecydowana większość pracowników może o 3,7 tys. brutto jedynie pomarzyć. Najniższa krajowa – 1,5 tys. zł brutto – starcza ludziom na wegetację, i mimo że rośnie z roku na rok to jeszcze szybciej rosną ceny najpotrzebniejszych rzeczy: żywności, prądu, gazu czy paliwa. Postulat jest więc jak najbardziej aktualny.

13. „Wprowadzenie zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej” było 13 na liście żądaniem strajkujących w 1980 roku. Jest to jedną z największych bolączek życia publicznego również i dzisiaj. Ostatnie tygodnie pokazały, że zarówno Platforma Obywatelska jak i Polskie Stronnictwo Ludowe załatwiają tysiące stołków w dziesiątkach urzędów po znajomościach, a kierownicze stanowiska w spółkach Skarbu Państwa przypadają partyjnym nieudacznikom i członkom ich rodzin.

14. O ironię losu zakrawa fakt, iż ludzie, którzy walczyli w tamtych czasach o obniżenie wieku emerytalnego do 50 lat dla kobiet i do 55 dla mężczyzn (postulat 13), dzisiaj podnoszą go do 67 lat, czyli do granic wytrzymałości fizycznej człowieka! Tłumaczenie, że chodzi o wyższe emerytury jest zupełną bzdurą, bo nikt dziś nie jest w stanie przewidzieć co będzie za 20 czy 30 lat. Zresztą ta antyreforma weszła w życie bez innych koniecznych zmian np. ograniczenia tzw. umów śmieciowych, od których składki na ZUS nie są w ogóle odprowadzane. Historia zatoczyła koło i po 32 latach „Solidarność” walczy o to samo!

16. Kolejną sprawą, o którą walczyli w sierpniu 1980 roku robotnicy była służba zdrowia. Ich 16 postulat brzmiał: „Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym”. Dziś coraz więcej ludzi leczy się w prywatnych gabinetach, a tych których na to nie stać, czekają kolejki i nawet kilkuletnie czekanie na niezbędne operacje. Sytuacja będzie jeszcze gorsza, jeśli rządzącym uda się skomercjalizować publiczne szpitale. Leczyć się będą tylko ci, których na to będzie stać.

17 i 18. Podobnie jak ponad 30 lat temu, tak i dzisiaj brakuje miejsc w żłobkach i przedszkolach. W 17 postulacie robotnicy żądali zapewnienia odpowiedniej ich ilości, a w 18 postulowali „wprowadzenie urlopu macierzyńskiego płatnego przez okres trzech lat na wychowanie dziecka”. Co dziś mamy? Od początku 2012 roku podstawowy, płatny urlop macierzyński wynosi 20 tygodni, a wraz z dodatkowym 24 tygodnie. Ocenia się, że miejsc w żłobkach i przedszkolach jest o połowę za mało – chodzi do nich zaledwie 64 proc. czterolatków. Bałagan w ich organizacji i rosnące koszty dla rodziców to porażka państwa, przekładająca się na ujemny przyrost naturalny.

19. Mrzonką pozostał również 19 postulat z sierpnia 80’ – „skrócenie czasu oczekiwania na mieszkanie”. Obecnie na mieszkanie komunalne lub socjalne czeka się średnio 10-15 lat, czyli tak jak w PRL-u. Ci, którzy decydują się na nowe, spłacają go przez 30-40 lat. Finansowa pomoc państwa w ramach programu „Rodzina na swoim” jest co najwyżej symboliczna, a i ta powoli wygasa.

***
Po 32 latach wiele postulatów robotników z 1980 roku wciąż pozostaje aktualnymi. Przede wszystkim te, które dotyczą najważniejszych sfer życia publicznego – polityki i gospodarki. Pierwszą rządzą znajomości i układy, w drugiej panuje wszechobecny wyzysk. Przykre jest również to, że sami robotnicy walczący wówczas o poprawę losu całego narodu, dzisiaj żyją bardzo skromnie, przyglądając się szarej polskiej rzeczywistości. Lista ich postulatów byłaby dzisiaj zapewne jeszcze dłuższa…

Arkadiusz Rogowski

do “Sierpień 1980 – zwycięstwo czy porażka?”

  1. nimitz

    KIEDY SPOJRZYMY Z PERSPEKTYWY CAŁEGO JEDNEGO POKOLENIA NA SIERPIEŃ 1980 ROKU,TO ZAUWAŻYMY,ŻE NIC SIĘ NA LEPSZE NIE ZMIENIŁO..BO CZYŻ LEPIEJ JEST DZISIAJ GÓRNIKOM, NIŻ W CZASACH KOMUNY..??? BZDURA , NIE JEST IM LEPIEJ…BYĆ MOŻE JEST NAWET GORZEJ….A CZY LEPIEJ JEST TYM CO FIRMOWALI SIERPIEN 1980 CZYLI STOCZNIOWCOM…??? TYM NAPEWNO NIE JEST LEPIEJ A JEST ZDECYDOWANIE GORZEJ O ILE WOGÓLE MOŻNA MÓWIC DZISIAJ O PRZEMYŚLE STOCZNIOWYM W TAKIM SENSIE JAK PRZED ROKIEM 1980 -TYM…PISZĄCY TE SŁOWA ZARABIA TAK SAMO NĘDZNIE JAK PRZED ROKIEM 1980 -TYM….PODSUMOWUJĄC : NA WYDARZENIACH SIERPNIOWYCH 1980 ROKU SKORZYSTAŁA NIELICZNA WARSTEWKA OSÓB A OGROMNA WIĘKSZOŚĆ NIE ZYSKAŁA DOSŁOWNIE NIC A NAWET MOŻNA PRZYJĄĆ ,ŻE STRACIŁA WIELE…….

  2. sdscbskcb

    I po h*j było strajkować jak jest gorszy burdel niż był.

  3. frog

    Walczyli o wolne soboty a teraz musza w katolickim kraju niedziele zapierd….ć!!!

  4. K.Bimbała

    Olgierd : chociaż masz wiele racji , to jednak przyjmij moją uwagę ,że nie wszyscy są po stronie BOLKA (patrz zdjęcie wczorajsze z Belwederu sami swoi, dziś zdjęcie z Gdańska TVN24 wmurowanie kamienia węgielnego znów sami swoi i ani jednej duszy z opozycji, wczorajsze odsłonięcie pomnika ks.H.Jankowskiego wśród rzeszy opozycji tylko z dala skryty pod parasolem prezydent P.Adamowicz zrugany słowami zdrajca , złodziej..). Pamiętam dobrze lata 67, 68,80 i jest pewna różnica kiedyś byliśmy naznaczeni i wybrani przez Moskwę. Dziś zło zostało wybrane przez nas samych z braku zastanowienia, naiwności . Każdy rok tej władzy to faktycznie pogłębienie ponad bilionowego zadłużenia i emigracji raczej za chlebem, nie politycznej (chyba głupoty i swojej bezradności). Nic gorszego jak głosić bezsilność!.

  5. olgierd

    Chcieli dobrze a wyszło tak jak zwykle. Cwaniactwo, politykierstwo jest teraz jeszcze bardziej widoczne niż wcześniej. Teraz już za późno na płacz i narzekanie. To opozycja przejęła rolę „komuny” i robi to samo co i oni a może nawet jeszcze lepiej , bo podzielili skutecznie związki zawodowe i całe społeczeństwo. Każda branża walczy o swój „kawałek tortu”. Jak jest w miarę silna to wywalczy a jak nie to dostanie po „kulach” i siedzi cicho a bossowie związkowi są jak byli „sekretarze” i idą w układy z firmami. Za późno na płacz , „mleko zostało rozlane”. Tego nie da się naprawić , to już zostało skutecznie zniszczone i buduje się w kraju „nowe baraki” które nazywa się dla odmiany demokratycznymi.Jeszcze chwila i znowu ludzie będą emigrować z powodów politycznych tylko nie bardzo wiem już gdzie by mogli się zatrzymać. Wszyscy są po tej samej stronie.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.