Skąd biedak ma wziąć na kapitalny remont lokum?

- Musielibyśmy być bogaczami, żeby stać nas było na taki remont – mówi Adrian Sienkiewicz. Fot. Autor

PRZEMYŚL. – Urząd zaproponował nam mieszkanie – “ruinę” – skarży się mieszkaniec Przemyśla.

- O mieszkanie staramy się z rodziną od kilku lat – opowiada Adrian Sienkiewicz z Przemyśla. – Mieszkamy z żoną, trójką dzieci i teściową w warunkach poniżej krytyki – mówi przemyślanin. – Teraz niby jesteśmy na początku listy oczekujących. I co z tego? Urząd zaproponował nam zwyczajną ruinę! Żeby wykonać to, co konieczne do zamieszkania w tym lokum trzeba wydać majątek – Sienkiewicz pokazuje nam pismo z UM. – Oferujemy to, co mamy – odpowiada Witold Wołczyk, rzecznik prezydenta Przemyśla, Roberta Chomy. – W przypadku zaproponowania mieszkania do remontu i odmowy zainteresowanego nie traci on miejsca na liście oczekujących – przypomina Wołczyk.

O mieszkanie do UM wystąpiła teściowa Adriana Sienkiewicza, Małgorzata Bera, z którą córka i zięć oraz wnuki mieszkają stale. To było kilka lat temu. – Mama złożyła wniosek i cierpliwie czekała – opowiada A. Sienkiewicz. – Bardzo trudno było się dowiedzieć, na którym miejscu na liście oczekujących jest nasza rodzina – dodaje. – Nie wiem, czy to jakieś ściśle tajne, czy jak – zastanawia się przemyślanin. W zeszłym roku M. Bera dostała z Urzędu Miejskiego  propozycję zamiany mieszkania przy ulicy Pelczara, gdzie są bardzo mizerne warunki (m.in. toaleta na podwórzu), na inne, przy Kopernika. – Jak przeczytałem, co trzeba w tym mieszkaniu zrobić we własnym zakresie, to nogi się pode mną ugięły – wspomina Sienkiewicz. A do roboty w “nowym” mieszkaniu było sporo: wymiana instalacji elektrycznej i ponowne przyłączenie, wymiana 5 okien i drzwi wejściowych, postawienie dwóch pieców i wymiana podłóg oraz sprawdzenie instalacji wodno-kanalizacyjnej. – Przecież to kosztowałoby majątek – mówi Adrian Sienkiewicz. – O mieszkania starają się chyba ludzie biedni, a nie bogaci, bo tych drugich stać na kupno własnego, albo wynajem – zastanawia się przemyślanin.

“Proponujemy to, co mamy”

Witold Wołczyk, rzecznik prezydenta Chomy sprawę stawia jasno: – Proponujemy zajmującym czołowe miejsca na liście oczekujących takie mieszkania, jakimi dysponujemy – tłumaczy. – Niektóre z nich wymagają większych czy mniejszych nakładów finansowych ze strony najemcy – przyznaje. – Jeśli zainteresowana osoba nie ma środków na remont proponowanego mieszkania zawsze może odmówić przyjęcia go – zastrzega W. Wołczyk. – Nie straci przez to miejsca na liście oczekujących – przypomina.

To jakieś nieporozumienie

Radny SLD, Janusz Zapotocki uważa, że proponowanie oczekującym mieszkań do remontu kapitalnego i wymagających ogromnych nakładów finansowych od najemcy to nieporozumienie. – Niech sobie pan prezydent poczyta uchwałę Rady Miejskiej traktującą o tym, jakie warunki ma spełniać mieszkanie oferowane oczekującym – zachęca radny. – Co z tego, że oczekujący odmawiając nie traci miejsca na liście? – pyta Zapotocki. – Mieszkania nadal nie ma, a dostają je najwyraźniej bogaci ludzie! Bo niby skąd biedak weźmie pieniądze na remonty takiej skali – zastanawia się radny. – Minimum, jakie ma spełniać takie mieszkanie jest ujęte w uchwale Rady – przypomina Zapotocki. – I to miasto powinno znaleźć pieniądze na wykonanie niezbędnego remontu oferowanego mieszkania – uważa.

Monika Kamińska

do “Skąd biedak ma wziąć na kapitalny remont lokum?”

  1. ania

    A tym czasem dzieci, wnusie urzędasów z um i nie tylko doastają pięknie wyremontowane podk klucz mieszkania z zasobów miejskich i nie czekają latami a nawet miesiącami a ruiniy pozostają dal biedoty no ale jak kto głosował tak ma.

  2. Sebastian

    Nieporozumieniem jest to, że nie dość, że mają dostać mieszkanie za darmo( na które zrzucili się podatnicy) to jeszcze grymaszą!

  3. JANUSZ

    Generalnie radny Zapotocki ma rację, ale dobrze by było, gdyby opowiedział o tym, jak sam (wraz z innym radnym Januszem Grzejkiem) załatwił sobie mieszkanie w nowym bloku komunalnym, chociaż do biedaków absolutnie na należał

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.