Skąd się biorą bezdomni?

Bezdomni z wyboru wolą spać w lesie niż pogodzić się z rodziną lub pójść do noclegowni.

TARNOBRZEG. W dowodach mają meldunki, są właścicielami mieszkań, ale nie chcą mieszkać z rodzinami, bo wybrali coś innego.

Na terenie Tarnobrzega według szacunków Straży Miejskiej przebywa 29 osób bezdomnych, z danych Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie wynika, że jest ich blisko 70. Zdecydowana większość ma gdzie mieszkać, ale nie chce przebywać z ludźmi, którzy jeszcze niedawno stanowili ich rodzinę.

- Bezdomni to nie tyle osoby, które nie są nigdzie zameldowane. Ci, których znam, których nieraz wymeldowywaliśmy mają wpisane w dowodach osobistych adresy, są także często współwłaścicielami mieszkań, domów – wyjaśnia Robert Kędziora, komendant Straży Miejskiej w Tarnobrzegu.

Co roku, gdy temperatura spada do około 0, Straż Miejska we współpracy z pracownikami MOPR dokonuje objazdu i spisu osób, które deklarują się jako bezdomne. W tym roku, taka akcja została przeprowadzona w połowie października.

- Najwięcej bezdomnych lokuje się na terenie ogrodów działkowych w klatkach schodowych, a także pustostanach rozsianych po mieście – przyznaje Robert Kędziora. W naszych statystykach mamy obecnie 27 mężczyzn i 2 kobiety. Jedna z nim ma dom w pobliskim Chmielowie, ale nie chce w nim mieszkać.

Jak wynika z doświadczenia komendanta podstawowy powód bezdomności to alkoholizm. Na terenie Tarnobrzega nie ma przynajmniej abstynentów, którzy nie mają dachu nad głową.

- Mamy w mieście noclegownię, w której bezdomni mogą mieszkać w godnych warunkach. Aby przekroczyć jej próg trzeba być jednak trzeźwym, a dla bezdomnych to na tyle duży problem, że wolą spać pod gołym niebem niż nie pić – mówi Kędziora.

- Czy osoby, które stały się bezdomne dlatego, że wyrzucono ich z rodzinnych domów, czy też sami z nich odeszli nie mogąc się dogadać z najbliższymi tego nie wiem, faktem jest jednak, że są to bezdomni z wyboru – dodaje komendant.

Co roku na terenie Tarnobrzega umiera kilku bezdomnych. Tylko w 2011 roku znaleziono “na ulicy” trzech martwych mężczyzn.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.