Skala komunistycznych zbrodni w Polsce była masowa

Napis na drzwiach jednej z cel w areszcie PUBP w Rzeszowie. FOt. IPN Rzezów, Mirosław Surdej

PODKARPACIE. Po hitlerowcach katownie przejmowali Sowieci.

Zdjęcie zakratowanego okna dawnej katowni UB w Rzeszowie przy dzisiejszym pl. Śreniawitów widnieje na okładce albumu „Śladami zbrodni. Przewodnik po miejscach represji komunistycznych lat 1944–1956”.

Wydana niedawno publikacja Instytutu Pamięci Narodowej została przygotowana pod red. naukową Tomasza Łabuszewskiego. Stanowi pierwszą próbę skatalogowania miejsc zbrodni komunistycznych z lat 1944–1956.  W sumie zaprezentowanych zostało ponad 200 obiektów wybranych spośród ponad 500 skatalogowanych w ramach ogólnopolskiego projektu IPN „Śladami zbrodni”.

Informujcie IPN
Redaktor albumu gościł w środę (6 bm.) w Rzeszowie. Zaapelował do mieszkańców miasta i regionu, by informowali IPN o znanych sobie miejscach katowni i pochówków polskich patriotów, ofiar powojennych  represji NKWD i UB.

Dr Łabuszewski przekonuje, że skala komunistycznych zbrodni w Polsce w okresie stalinowskim była masowa. – To nie było wypaczenia, ale zjawisko powszechne, związane z system zbrodni, który służył wprowadzeniu w Polsce władzy komunistycznej. Skala tego zjawiska wynikała z oporu społeczeństwa. Miejsca komunistycznych zbrodni widnieją na mapie całej Polski, od Świnoujścia po Lesko – mówi historyk.

„Ciągłość zbrodni”
Historyk mówi też o „ciągłości zbrodni”. To znaczy, że NKWD i Smiersz (sowiecki wywiad wojskowy) zakładały katownie w miejscach, gdzie wcześniej istniały katownie i więzienia hitlerowski (70 procent przypadków). PO NKWD te miejsca przejmowali Polacy – UB i Informacja Wojskowa. Jako przykład podaje zamek w Lublinie, przez który w okresie okupacji hitlerowskiej przeszło do 50 tys. osób, a w okresie represji stalinowskich do 40 tys.

„Naszym wybawieniem jest  śmierć”
Inna konkluzja historyka brzmi: więzienia i katownie ulokowane w obiektach cywilnych, np.  kamienicach, willach, były piekłem na ziemi. Jeden z warszawskich aresztów NKWD mieścił się w jednym skrzydle Liceum im. Władysława IV na Pradze, gdy w drugim skrzydle uczniowie normalnie się uczyli. Polscy  patrioci  przebywali w tych katowniach w nieludzkich warunkach: w ciemnych, zamurowanych piwnicach, zatęchłych i zawilgoconych i bez sanitariatów.  – Gdy więźniowie przechodzili do normalnych więzień, odczuwali ulgę – mówi historyk. Na ścianach miejsc kaźni widnieją często do dziś wykonane ręcznie przez więźniów dramatyczne inskrypcje: „Jezu wyratuj”, „naszym wybawieniem jest  śmierć”.

Obozy filtracyjne NKWD
Mało kto wie, że we wschodniej  Polsce NKWD na przełomie 44/45 roku prowadziło własne obozy filtracyjne. Historyk mówi o „gęstej sieci” tych obozów na terenie Rzeszowszczyzny, Lubelszczyzny i Białostockiego. Nie wiadomo, ile takich obozów było, bo po większości z nich ślad zaginął. Obozy te były zorganizowane w następujący sposób: w ziemi były wykopana jamy z drewnianymi klapami, w których umieszczano więźniów. Całość była otoczona drutem kolczastym. Jeden z takich obozów znajdował się  w podrzeszowskiej Trzebusce. Obecnie w tym miejscu jest  boisko.

Potrójna śmierć
Historyk mówi, że komuniści zabijali ludzi potrójnie. Raz, fizycznie, dwa, gdy chowali ich w nieznanym miejscu, trzy, wymazując ich na kilkadziesiąt lat z  pamięci Polaków na zasadzie czarnego pijaru jako „bandytów”.

Po latach terroru  komuniście nie zacierali śladów zbrodni, tylko miejsca pochówków. Gdy  w późniejszych latach nowi  lokatorzy znajdowali ludzkie  szczątki, to usuwaniem tych szczątków zajmowało się SB. Dziś miejsca kaźni są anonimowe, zapomniane, władze lokalne nie dbają o ich upamiętnienie. Często zmieniają swoje  pierwotne funkcje, np. z mieszkalnych na dyskotekę.

***
Namawiamy czytelników do kupna albumu IPN, gdyż publikacja daje wyobrażenie tego, jak w Polsce po wojnie był instalowany komunizm. Wydawnictwo powinno być  wartościowe głównie dla młodych Polaków, gdyż podobnych informacji nie znajdą w oficjalnych podręcznikach o najnowszej historii Polski.  

Piotr Samolewicz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.