Skandal w Starym Teatrze

Dyrektor Narodowego Starego Teatru, Jan Klata, powiedział PAP, że „wokół Starego Teatru rozgrywa się medialna paranoja niemająca nic wspólnego z działalnością artystyczną”. Fot. MW Media
Dyrektor Narodowego Starego Teatru, Jan Klata, powiedział PAP, że „wokół Starego Teatru rozgrywa się medialna paranoja niemająca nic wspólnego z działalnością artystyczną”. Fot. MW Media

KRAKÓW. Jan Klata zawiesza próby nad „Nie-Boską Komedią”.

W Narodowym Starym Teatrze w Krakowie zawieszone zostały próby nad „Nie-Boską Komedią” w reżyserii Olivera Frljicia. Decyzja ta jest tłumaczona koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa i komfortu pracy w teatrze.

„Wobec wszystkich zewnętrznych form niechęci, a wręcz nienawiści do niepowstałego jeszcze spektaklu, podejmujemy decyzję o zawieszeniu prób nad „Nie-Boską Komedią” do czasu, kiedy będziemy pewni, że zawarte w niej treści będą mogły stanowić podstawę ważnej dyskusji, a nie będą powodem burd, przemocy i agresywnych zachowań wobec zespołu Starego Teatru” – napisano w komunikacie.

Wcześniej gwizdy i okrzyki „hańba i wstyd” przerwały spektakl „Do Damaszku” Jana Klaty. Protestujący oskarżali dyrektora, a zarazem reżysera spektaklu, że obraża moralność i sprzeniewierza się tradycji Narodowego Starego Teatru, na kolejnym spektaklu wręczono list protestacyjny.

Według „Dziennika Polskiego”, 7 z 18 aktorów zrezygnowało z udziału w próbach „Nie-Boskiej Komedii”, bo przygotowywana inscenizacja „jest wielką prowokacją, niemającą nic wspólnego z tekstem wieszcza ani z inscenizacją jego tragedii wystawioną w 1965 r. przez Konrada Swinarskiego”. „DP” napisał, że spektakl powstaje bez scenopisu, a „zdania, jakie padają, są efektem improwizacji aktorów na temat polskiego antysemityzmu, rzekomo obecnego w inscenizacji Swinarskiego”. Z udziału w „Nie-Boskiej Komedii” zrezygnowali m.in. Anna Dymna i Tadeusz Huk.

Minister kultury Bogdan Zdrojewski powiedział we wtorek PAP, że jego zdaniem „protesty przeciwko określonej polityce, np. repertuarowej, mają swoje granice i nie powinny szkodzić życiu artystycznemu, wolności artystycznej, uprawianemu zawodowi”.

– Stary Teatr wymaga szacunku, ale i otwartości. Dopuszczalne są różne formy wyrażania sprzeciwu wobec repertuaru, wobec określonych propozycji artystycznych, ale także sama wolność artysty musi być szczególnie chroniona, bo jest wartością absolutnie nadrzędną – powiedział minister.

TVP Info, Wpolityce.pl/ps

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Psycholog
Psycholog
7 lat temu

Jakie tam ocieplenie ,Romek ,po prostu facetowi pizło w dekiel ,aż mu włosy z korzeniami powyrywało ,a pizło mu po tym jak wyżłopał wiadro wody mineralnej pod nazwa „Złoty deszcz biedrońki „, to wali w łeb bardziej niż Redbul razem z Denat,urą .Teraz widzicie ,jak ma Donek nie płakać, kiedy ogląda takiego Króla Lwa ,z czubkiem zamiast grzywy !

julek
julek
7 lat temu

jaki dyrektor taki teatr, wystarczy spojrzeć

Psycholog
Psycholog
7 lat temu
Reply to  julek

Ten czubek na czubku to taki dyrektor, jak z czubaszki szczyt ,albo z tej co papieża ch…….nazwała mecenas kultury w Poznaniu .W spojrzeniu widać symptom”po-jebus ziołowy „,psychiatrów tu trzeba albo Wilczurów zamiast doktorów ,inaczej tej bandy oszołomu nie da się wyleczyć !

ROMAN
ROMAN
7 lat temu

widzę że faktycznie następuje ocieplenie klimatu bo niektórym mózgi się przegrzały do maksymalnego stanu i jak w elektrowni w Fukushimie grozi im rozerwanie łba na strzępy – i tu już nie pomoże stosowane podczas przesłuchań moczenie łepetyny w wiadrze z lodowatą wodą nawet kilka godzin dziennie –