SKANDAL: Wojewoda i Marszałek lekką ręką wydają nie swoje miliony!

Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Urzędnicy dostaną po 500 zł pod choinkę.

Jak co roku urzędnicy zostaną obdarowani przez swoich pracodawców (czytaj podatników) świątecznymi bonami. W Urzędzie Wojewódzkim dostaną nawet po 500 zł. Do tego dzieci urzędników otrzymają paczki o wartości 60 zł. Pójdzie na to aż 434 tysiące złotych! W Urzędzie Marszałkowskim jest podobnie. Tam pod choinkę pracownicy zgarną od 300 do 500 zł ale nie w bonach tylko w gotówce. To wszystko nie koniec. Bo już niebawem urzędnicy otrzymają trzynaste pensje.

Dla urzędników szykuje się więc “tłuste” zakończenie roku. W dobie straszenia kryzysem, oraz zapowiedzi zaciskania pasa pracownicy budżetówki otrzymają sporo dodatków. Lekką ręką pieniądze rozdaje marszałek województwa oraz wojewoda. Wszystko w majestacie prawa, ale niekoniecznie w zgodzie z poczuciem sprawiedliwości obywateli.

Dlaczego dostają bonusy?

- Przyznawane świadczenia opierają się na przepisach ustawy z dnia 4 marca 1994 r. o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych oraz obowiązującym w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim zarządzeniu Dyrektora Generalnego (z 10 marca 2010 r.) w sprawie ustalenia Regulaminu gospodarowania środkami zakładowego funduszu świadczeń socjalnych w PUW – wyjaśnia Małgorzata Oczoś rzecznik prasowy wojewody podkarpackiego.

A teraz z polskiego na nasze…

Wymieniona ustawa faktycznie nakłada na większość urzędów obowiązek tworzenia funduszy socjalnych. Jednak sam sposób zarządzania nimi, jest uzależniony od wewnętrznego regulaminu przedsiębiorstwa, w tym wypadku urzędu. Chodzi więc o to, że to osoby kierujące poszczególnymi urzędami decydują co i ile otrzymają podlegli im pracownicy. Jest to uzależnione od sytuacji finansowej danego pracownika. Jeśli jego rodzina ma niskie dochody to dostanie więcej bonów. Jeśli zarabia zaś dobrze to dostanie tylko małe bony. Co istotne bony i dodatki dostają nie tylko pracujący urzędnicy ale też emeryci, którzy kiedyś w danej instytucji pracowali.

Kto i ile dostanie?

W Urzędzie Marszałkowskim urzędnicy otrzymają na konta dodatek na Święta w wysokości 300, 400 lub 500 zł. Do tego otrzymają też dofinansowanie na prezenty dla dzieci

W Urzędzie Wojewódzkim pracowników odwiedzi Mikołaj z bonami o wartości od 160 do 500 zł. Dzieci urzędników otrzymają paczki o wartości ok. 60 zł.

W ZUS-ie…   Mikołaj chyba nie kocha pracowników tej instytucji. Pracownicy ZUS-u na Święta dostana figę… czyli nic.

W Policji – Tutaj na świąteczne gratis oczekują tylko cywilni pracownicy, otrzymają oni bony.

W Urzędzie Miasta w Rzeszowie – prezydent wyda tylko na słodkie paczki dla dzieci swoich pracowników

****

Urzędnicy to taka grupa zawodowa, która nie wytwarza żadnego dobra – utrzymuje się z pieniędzy podatników. Wobec takich przywilejów każdego podatnika więc trafia szlag, że ci którzy nic nie produkują i często owego podatnika traktują jak uprzykrzoną muchę, teraz bez żenady dzielą się jego pieniędzmi. Najwyższy czas skończyć z trzynastkami, czternastkami i bonami czyli przywilejami rodem z PRL-u, bo obowiązują one tylko w sferze budżetowej. Wobec tego nie mają nic wspólnego ze sprawiedliwością społeczną.

Artur Getler

 

do “SKANDAL: Wojewoda i Marszałek lekką ręką wydają nie swoje miliony!”

  1. ja

    Polska nie jest ojczyzną Polaków ale państwem urzędników, które jest negatywnie nastawione do ludzi spoza swojej kasty.

  2. rzeszowiak

    Szczodry dziad z czyjej torby daje !

  3. xyz

    A VAT na ubranka dla małych dzieci w górę… Pozdrawiam chłodno wyborców PO…

  4. olek

    zgadzam się w 100%, pracuje w prywatnej firmie i nie mam żadnej trzynastki !!! tylko urzędasy jeszcze to mają – jaka to sprawiedliwość społeczna !!!

  5. żenada

    Aby władzy żyło się lepiej!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.