SKO-pali scalenie gruntów w Padwi Narodowej?

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnobrzegu uchyliło decyzję starosty mieleckiego Andrzeja Chrabąszcza w sprawie scalania gruntów rolnych w Padwi Narodowej. Fot. Autor

MIELEC, PADEW NARODOWA. Kontrowersje wokół inwestycji za ok. 10,5 mln zł.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnobrzegu uchyliło decyzję mieleckiego starostwa w sprawie scalania gruntów rolnych we wsi Padew Narodowa. Co zatem z wartą 10,5 mln zł inwestycją, której realizacji towarzyszyło tyle emocji i wyrzeczeń mieszkańców? Jakie będą konsekwencje decyzji SKO? Starosta Andrzej Chrabąszcz uspokaja. – Nie będzie żadnych dodatkowych kosztów scalenia pól uprawnych w Padwi – zapewnia.

– Uchybienia stwierdzone przez SKO powstały w związku z podrobieniem podpisu na sześciu wnioskach o przeprowadzenie scalenia i były przedmiotem postępowania prowadzonego pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Tarnobrzegu – informuje starosta Chrabąszcz.

- SKO stwierdziło, że w aktach prowadzonego postępowania scaleniowego brak jest dokumentu potwierdzającego, iż osoba podpisująca wniosek w imieniu Agencji Nieruchomości Rolnych była do tego uprawniona – dodaje starosta. – Ponadto w niektórych przypadkach pominięto osoby, które winny być pełnoprawnymi jego uczestnikami, co wynikało m.in. z nie ustalenia prawnych następców zmarłych właścicieli gruntów – wylicza.

Orzeczenie Kolegium nie jest prawomocne i przysługuje od niego odwołanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie. – Po zwróceniu akt ponownie zostaną przeprowadzone czynności, wobec których stwierdzono wadliwość, po czym wydana zostanie ponownie decyzja starosty. Nie przewiduje się wprowadzenia zmian w projekcie scalenia, powiat nie będzie więc ponosił żadnych dodatkowych kosztów – zapewnia Andrzej Chrabąszcz.

***
Ideą inwestycji w Padwi Narodowej było stworzenie z “kawałków” pól jednej całości. Robiono to m.in. poprzez wymianę gruntów między rolnikami. Jednak od początku realizacji projektu, który swym zasięgiem objął 1853 ha i 1,6 tys. ludzi, pojawiały się skargi. Ludzie narzekali, że bez ich zgody zabiera im się wartościową ziemię, a daje gorszą. I choć od zakończenia inwestycji minęły ponad dwa lata, to kontrowersje wokół niej nie cichną…

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.