Skok na kasę po skończonej kadencji

Burmistrzowie i prezydenci miast chcą otrzymywać nagrody za złe sprawowanie swoich funkcji. W Internecie aż huczy – wszyscy są oburzeni skandalicznym pomysłem Związku Miast Polskich

Nawet 150 tys. zł miałaby wynieść odprawa dla burmistrza czy prezydenta miasta, który traci posadę szefa samorządu. Rozważane jest też przyznanie emerytury pomostowej dla byłego samorządowca. Pomysł zabezpieczenia socjalnego byłych burmistrzów i prezydentów miast powstał w czasie ostatniego posiedzenia zarządu Związku Miast Polskich. Jego wejście w życie będzie oznaczało, że wspólne pieniądze mieszkańców miasta trafią do kieszeni niechcianego już szefa samorządu, który właśnie przegrał wybory.

- Wielu prezydentów i burmistrzów na czas pracy w samorządzie zrywa ze swoim zawodem, a potem zostaje na przysłowiowym lodzie – powiedział „Gazecie Prawnej” Andrzej Porawski, dyrektor biura ZMP. – Zapewnienie im odprawy albo emerytury pomostowej powinno być standardem.

- Po zakończeniu kadencji nie możemy przez dwa lata podjąć pracy w żadnej instytucji, w stosunku do której wydawaliśmy decyzje – dodaje Ryszard Grobelny, prezes ZMP, prezydent Poznania. – Nie dotyczy to tylko jednostek podległych samorządowi. Nie można także podjąć pracy w firmach, którym na przykład umorzono podatek od nieruchomości czy sprzedano jakąś nieruchomość. To w praktyce oznacza zakaz pracy w całym mieście.

A co mają powiedzieć ludzie, którzy tracą pracę, bo likwidowany jest jedyny w ich miasteczku zakład? Oni także zostają na lodzie. Czy im też ZMP zafunduje 150-tysięczne odprawy? Kto za to zapłaci?

Każdy, kto kandyduje na stanowisko burmistrza czy prezydenta miasta, wie, że jeśli wygra wybory, to będzie otrzymywał bardzo wysokie pobory. Na przykład zarobki prezydenta Rzeszowa wynoszą 13 660 zł miesięcznie, czyli mniej więcej tyle, ile kasjerka w hipermarkecie zarabia w ciągu całego roku.

Burmistrz czy prezydent miasta wie także, że jeśli będzie dobrze wypełniał swoje obowiązki, to zostanie wybrany na kolejne kadencje. Są na Podkarpaciu samorządowcy, którzy swoje funkcje piastują już 20 lat i mogą być niemal pewni, że wygrają też nadchodzące wybory. Jeżeli pracuje się dobrze i uczciwie, to wójtem, burmistrzem czy prezydentem miasta można być do emerytury i dłużej.

Traci się ten stołek (i bardzo wysokie pobory) tylko wtedy, gdy funkcję szefa samorządu pełni się źle i gdy wyborcy zdecydują się usunąć z ratusza niechcianego prezydenta czy burmistrza. Czy pracownik zwalniany z pracy za to, że źle wykonywał swoje zajęcie, powinien otrzymać nagrodę w wysokości 150 tys. zł? Burmistrzowie i prezydenci miast zrzeszonych w ZMP uważają, że tak.

W Związku Miast Polskich zrzeszonych jest 12 miast z Podkarpacia: Dukla, Jarosław, Jasło, Kolbuszowa, Lubaczów, Mielec, Nowa Dęba, Przemyśl, Przeworsk, Rzeszów, Sanok, Tarnobrzeg.

Krzysztof Rokosz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.