Skok na kasę potężnego majątku

W spotkaniu wzięli udział nie tylko samorządowcy i przedstawiciel Skarbu Państwa, ale także związkowcy i szefowie firm, o których majątek wystąpił prezydent Tarnobrzega. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Burmistrzowie i wójt oburzeni postępowaniem prezydenta Tarnobrzega.

Ogromny majątek przedsiębiorstwa państwowego Kopalni i Zakładów Przetwórczych Siarki „Siarkopol” oraz Kopalni Siarki Machów S.A. rozciąga się aż na osiem ościennych gmin. Rękę po niego wyciągnął jednak tylko prezydent Tarnobrzega.

We wtorek odbyło się spotkanie, na którym trzech włodarzy gmin powiatu tarnobrzeskiego domagali się do Norberta Mastalerza odpowiedzi na pytanie, dlaczego działa za ich plecami i co chce dzięki temu osiągnąć?

Prezydent Tarnobrzega, który znalazł się w ogniu pytań samorządowców z Nowej Dęby, Grębowa i Baranowa Sandomierskiego wykręcał się jak mógł, żeby przyznać, że chce by to jego gmina kosztem ościennych skorzystała na komunalizacji majątku. Udowadniał za to, że ani dla samorządów tych gmin, ani dla jego mieszkańców nic nie zmieni decyzja o przeniesieniu własności majątku ze Skarbu Państwa na Gminę Tarnobrzeg.

- Nie rozumiem dlaczego pomysł komunalizacji budzi taką agresję – mówił Mastalerz. – Cały pomysł wziął się stąd, że chciałem mówiąc potocznie “wyjąć” z majątku należącego do Skarbu Państwa działkę i zaproponować ją dużemu inwestorowi, bo gmina nie posiada już takich terenów. Niestety, okazało się to niemożliwe i wtedy pojawił się pomysł o wystąpieniu komunalizacji całego majątku.

Obecni na spotkaniu burmistrzowie Nowej Dęby Wiesław Ordon i Baranowa Sandomierskiego Jacek Hynowski, a także wójt gminy Grębów Kazimierz Skóra, nie kryli, że są oburzeni tym, że prezydent bez porozumienia z nimi wystąpił z takim wnioskiem.

- Występuje pan o zmianę praw właścicielskich, ale nie jest pan w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy procesy rekultywacyjne, które obecnie są prowadzone przez spółkę i przedsiębiorstwo będą kontynuowane jeśli nie będą już należały do Skarbu Państwa – mówił Wiesław Ordon. – A to jest dla nas bardzo ważne. Nie chcemy zostać z problemem, którego pan zapewne wówczas nie rozwiąże.

Mniej o kwestiach ekologii, a więcej o finansach mówił wójt Grębowa Kazimierz Skóra. – Twierdzi pan, że gminy, na terenie których znajduje się majątek spółki i przedsiębiorstwa nic nie stracą na zmianie ich właścicieli, to niech pan powie wprost co pan zyska, bo przecież nie występuje pan o ten majątek bez powodu? Jeśli ma pan inwestora, który chce się tu ulokować to proszę z nim do mnie przyjechać, a dogadamy się z korzyścią dla wszystkich.

Gminy, które czują niesmak po zachowaniu prezydenta chciałyby założyć związek międzygminny, który miałby występować w sprawach ważnych dla całego powiatu. Strony muszą się jednak dogadać, co do wielkości udziału każdego z nich w takim związku.

Małgorzata Rokoszewska

do “Skok na kasę potężnego majątku”

  1. rzeszowiak

    Powoli przepisze ten majatek na swoje nazwisko . O to wlasnie chodzi !

  2. rzeszowiak

    Powoli przepisze ten majatek na swoje nazwisko . O to wlasnie chodzi !

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.