Skończą wiadukt i dopiero rozpoczną przebudowę drogi

Trwają już prace przy przebudowie wiaduktu nad ulicą Batorego, ale dopiero w październiku w 2020 roku mogą się rozpocząć roboty przy poszerzaniu i pogłębianiu terenu pod przebudowę drogi. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Miejscy urzędnicy twierdzą, że technicznie nie jest możliwe równoczesne wykonywanie robót dwóch inwestycji na raz.

Droga pod wiaduktem na ul. Batorego będzie przebudowywana dopiero od października przyszłego roku. Wtedy w tym miejscu skończy się budowa nowego wiaduktu kolejowego. To z kolei spowoduje, że przejazd tamtędy będzie możliwy najwcześniej jesienią 2021 roku. Po naszym ostatnim artykule dotyczącym tego tematu nasi Czytelnicy zaczęli pytać, dlaczego prace nie mogą przebiegać równocześnie, zarówno przy budowie drogi, jak i wiadukcie? – Kierowcy przejechaliby tamtędy już jesienią 2020 roku, a nie dopiero w 2021 roku. Gdzie w tym logika? – pytał nas podczas redakcyjnego dyżuru jeden z kierowców, mieszkaniec osiedla 1000-lecia.

– Nie jest możliwe wykonywanie dwóch inwestycji w tym samym czasie – wiaduktu i drogi pod nim – wyjaśnia Andrzej Świder, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie. – Dopiero po zbudowaniu mostu kolejowego będziemy mogli przystąpić do pogłębiania terenu na drogę. Teraz wysokość od jezdni do krawędzi wiaduktu wynosi 2,8 metra, a w przyszłym roku będzie to już 4,5 metra. Dopóki nie będzie gotowa konstrukcja wiaduktu, to nie będziemy mogli przystąpić do poszerzenia drogi do 22 metrów.

Od marca (ten termin nie jest pewny, bo nie ogłoszono jeszcze przetargu na wykonawcę) miałby się rozpocząć roboty przy przebudowie dróg w sąsiedztwie wiaduktu kolejowego od ul. Siemieńskiego na odcinku do ulicy Maczka aż do wiaduktu droga ma być poszerzona i ma mieć trzy pasy ruchu, a środkowy ma służyć do skrętów. Od skrzyżowania ul. Styki z ulicą Orzeszkowej powstanie nowy odcinek drogi. Będzie przebiegał przez tereny dawnej spółdzielni rolniczej. Dzięki temu droga połączona zostanie z ulicą Fredy. Nowa droga skończy się w rejonie obecnego skrzyżowania ul. Fredry, Siemiradzkiego i Głowackiego obok budynku ZUS. Tam też powstanie rondo. 

Również spółka PKP Polskie Linie Kolejowe informuje, że technicznie nie jest możliwe równoczesne wykonywanie robót kolejowo-drogowych w przypadku przebudowy wiaduktu i przebudowy drogi. Najpierw bowiem trzeba wykonać prace na górze, żeby można było rozpocząć roboty na dole.a

Mariusz Andres

13
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
ale...hijenaTomekJan Pakosławic RzeszowskiBodo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Piotr47
Gość
Piotr47

Anglicy i Francuzi równocześnie zaczęli kopać 50 km tunel pod cieśniną.

Jak czytam że u nas nie mogą równocześnie robić drogi do wiaduktu to myślę że ktoś celowo ma mnie za głupka któremu można każdy kit wcisnąć.

Tomek
Gość
Tomek

Może cię znają?

Adam
Gość
Adam

Co to znaczy że się nie da budować dojazdów do przebudowywanego wiaduktu, przecież można kopać
jakieś 100 metrów wcześniej i robić drogi na odpowiednim poziomie wg namiarów geodezyjnych.
Po zakończenie budowy wiaduktu brakujący odcinek dobudować do potrzebnych parametrów , w ten
sposób można by przyspieszyć pracę i zniwelować nie potrzebnie korki o kilka miesięcy albo i lat.
Trzeba tylko odrobiny dobrej woli i pomyślunku.

mieszkaniec Rzeszowa
Gość
mieszkaniec Rzeszowa

Adam , urzędnik ani nie potrafi logicznie myśleć ani nie ma dobrej woli. Zapamiętaj to i nie będziesz się dziwił. Żadnej odpowiedzialności i bezkarne wydawanie publicznych pieniędzy .

Jan Pakosławic Rzeszowski
Gość

Nie da się. No po prostu zwyczajnie się nie da i już. Jak na górze pracują, to czasem coś leci na dół, tak? A gdyby np. komuś na dole coś spadło na głowę, to kto by za to odpowiadał? Tak, że reasumując to wszystko nie jest takie proste. A do tego jeszcze jak się pogłębia, to trzeba czasu żeby się kogoś zapytać jak to się robi, co by się woda w tym zagłębienia nie zbierała po każdym deszczu. Podobno są jakieś tzw. pompy. Pytanie jakie i gdzie. I teraz kwestia znowu co robić jak się taka pompa zepsuje. Podobno się… Czytaj więcej »

hijena
Gość
hijena

przebudowa drogi pod wiaduktem ,to nie to ,co wyznaczenie ściżki *do wychodka u ciebie na podwórku

ale...
Gość
ale...

Zamilcz debilu,uciekłeś ze wsi,ale wieś z ciebie nie

Adrian
Gość
Adrian

Jak PKP skończy wiadukt to minie 2 lata i będą nowe wybory na prezydenta i może do tego czasu ludzie zmądrzeją i będą wiedzieli na kogo głosować

maxio
Gość
maxio

Korki? Wy jeszcze korków nie widzieliście! Zobaczycie w październiku jak zjadą studencie. Wersja szybka to rower, wersja średnia to pieszo, autko to dla mających DUUUUŻO czasu. No i lepiej zainwestujcie w maski smogowe.
Ale dalej głosujcie na zniedołężniałą ekipę w ratuszu.
Nie można było najpierw dokończyć Wisłokostradę a potem brać się za Siemieńskiego? Ale co ja tam rozumiem…

maxio
Gość
maxio

Korki? Jakie korki?! Wy je dopiero zobaczycie jak zjadą się studenci od 1 października. Lepiej zainwestować w dobre buty i maskę przeciwsmogową. No chyba że ktoś ma dużo czasu to autkiem…

ROMAN
Gość
ROMAN

No fajnie jak najpierw na górze a potem na dole to rozpocząć wszystkie inne roboty drogowe w sąsiedztwie wiaduktu z jednej i drugiej strony już a nie za dwa lata ; rondo przy ZUSie czy inne roboty z tym całym węzłem – a potem tylko sru wpiąć ten odcinek pod tunelem – i gotowe Czy to przekracza kompetencje Magików Ratuszowych – bo ta koncepcja to masakra : dwu letni kociokwik w mieście innowacji No nie -to wygląda na totakną imitacje ; O ! Zatrudnić łebskiego Magika nawet z zagranucy to Wam pokaże jak sie tam planuje i realizuje taką robite.

Darek
Gość
Darek

Dlaczego firmy dostają takie terminy przecież pracy tam niema na dwa lata 8 no 9 miesięcy maksymalnie za dwa lata autostradę do Krosna i z powrotem można wybudować

Bodo
Gość
Bodo

Darek to nie w Polsce. Ostatnio widziałem jak budują S 19 na Litwie. Robota na całym odcinku od Kowna do granicy z Polską . A w Polsce luzik. Nam się z żadną budową nie spieszy.