Skorodowane strzelby

Josip Soljić (niebieska koszulka) strzelił gola na 1-1, przez kolejne 13 minut Stal „cisnęła”, ale skończyło się rozczarowującym remisem. Fot. Stal Mielec

FORTUNA I LIGA. Skuteczność – to największa bolączka PGE Stali, która w trzech ostatnich ligowych meczach zdobyła jednego gola.

Mielczanie zapomnieli, jak się trafia do siatki i zamiast marszu w górę tabeli, zaliczyli spadek. – Kryzys najlepiej rozwiązywać we własnym gronie, w szatni. Trzeba po męsku pogadać, a potem wrócić do wygrywania. Stać nas na to! – przekonuje chorwacki pomocnik Stali, Josip Soljić.

Do październikowo-listopadowego maratonu (cztery mecze w 11 dni) piłkarze Dariusza Marca przystępowali z trzeciej pozycji. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały jednak, że stalowcy zajmą fotel lidera. Za rywali mieli bowiem pogrążonych w kryzysie Odrę Opole i Chrobrego Głogów. Niestety, biało-niebiescy dali plamę. Oba spotkania przegrali, po powrocie do domu potrafili się pozbierać i wyrzucić z Pucharu Polski Pogoń Szczecin. Ale już w niedzielę nie poszli za ciosem i tylko zremisowali z Zagłębiem Sosnowiec. W efekcie spadli na 6 miejsce, a straty do lidera i wicelidera wynoszą już 5 i 4 punkty.

Trzymajmy się razem!

Schodzących do szatni zawodników żegnały głośne gwizdy i przekleństwa. Takiej reakcji kibiców nie było przy Solskiego od lat. – Rozumiem złość trybun, ale tego typu wyrażanie emocji nam nie pomaga. Najłatwiej być kibicem, gdy wszystko się układa, najtrudniej, gdy nie idzie. W ciężkich chwilach wszyscy – fani, działacze i piłkarze – musimy się trzymać razem! – apelował Krystian Getinger. Kapitan Stali zgodził się, że największą bolączką drużyny jest brak skuteczności. Zaledwie jedna zdobyta bramka w meczach z Odrą, Chrobrym i Zagłębiem to żenujący wynik. Stal strzeliła 21 goli, najmniej spośród zespołów czołówki. A przecież jeszcze miesiąc temu wydawało się, że w magazynku nabojów jest pod dostatkiem, bo mielczanie roznieśli GKS Jastrzębie (3-1) i Sandecję Nowy Sącz (5-1). – Sytuacje są. I to nie byle jakie, stuprocentowe. Niestety, nie umiemy wepchnąć piłki do siatki. Z Zagłębiem nacieraliśmy i gdybyśmy trafili, rozmawialibyśmy w całkiem innej atmosferze. Musimy szybciej otwierać wynik, bo ostatnie mecze pokazały jak ciężko odrabiać straty, gdy przeciwnik broni się całym zespołem. Czołówka ucieka, lecz nie zwieszamy głów, nie zbaczamy z obranego kursu. Zła karta musi się wreszcie odwrócić! – Getinger nie starał się nawet ukryć złości i rozczarowania.

Męskie rozmowy w szatni

Bramkę Zagłębiu strzelił Josip Soljić, który u trenera Marca nie ma tak mocnej pozycji jak u Artura Skowronka. Jednak Chorwat w 45 minut zrobił na boisku więcej dobrego, niż niejeden zawodnik z podstawowego składu. – Jestem z siebie zadowolony i tylko szkoda, że nie strzeliłem drugiego gola, bo szansa była – żałuje środkowy pomocnik – Jak radzę sobie z rolą zmiennika? Każdy trener ma swój pomysł na grę. Walczę, na każdych zajęciach i meczach daję z siebie maksa. Wierzę w Stal, to mój klub. Lider nam odjechał, ale straty wciąż są do odrobienia – zapewnia.

Gdzie jednak szukać nadziei, skoro mielczan czekają teraz wyjazdowe mecze z Chojniczanką, Wartą i Wigrami, a poza domem Stal uzbierała raptem 6 punktów (bilans: 2-0-5)?

– Każda seria, nawet ta najgorsza, ma swój koniec – zauważa Krystian Getinger. Josip Soljić też nie traci ducha, choć przyznaje, że sami zawodnicy muszą wziąć większą odpowiedzialność za wynik. – Jest kryzys, więc trzeba działać. Usiąść w szatni i szczerze, po męsku, bez owijania w bawełnę, pogadać. Jesteśmy na tyle mocni, że wrócimy na zwycięską ścieżkę. Wierzę, że przywieziemy do Mielca 9 punktów.

PGE STAL 1
ZAGŁĘBIE 1
(0-0)
0-1 Mularczyk (75.), 1-1 Soljić (80.)

STAL: Primel – Olszewski, Żyro, Bodzioch, Getinger, Tomasiewicz, Bielak (46. Soljić), Urbańczyk, Nowak, Mak, Paluchowski (46. Prokić)
ZAGŁĘBIE: Stępniowski – Nawotka, Polczak, Grzelak, Słomka, Szwed (90. Radkowski), Hołota, Mularczyk, Pawłowski, Małecki (90. Biłeńkyj), Piasecki.
Sędziował: Marek Opaliński (Legnica). Żółte kartki: Bodzioch, Tomasiewicz – Małecki, Stępniowski. Widzów: 2783.

Tomasz Szeliga

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o