Skrajny brak wiedzy, niechęć do nauki, czy gra „na zmęczenie przeciwnika”?

Powiadają, że nie ma głupich pytań, a jedynie głupie odpowiedzi. Można by to uznać za prawdę, ale gdy ktoś, kto z założenia jest wybrańcem danej społeczności do reprezentowania jej pyta o rzeczy oczywiste, ale takie, które już kilkukrotnie zostały dogłębnie wyjaśnione, to zaczyna to, delikatnie mówiąc, irytować i rodzi się naturalne pytanie, czy aby ktoś tak niezorientowany powinien wybrańcem zostać. Taki bowiem wybraniec powinien się czegoś uczyć i sam jakoś zdobywać wiedzę, choćby korzystając z Internetu, a nie tylko pytać i pytać, a usłyszawszy odpowiedź, znów zapytać za czas jakiś, chyba po to, by na przykład na sesji zabrać głos i zaistnieć.

Adeptów dziennikarstwa naucza się, że najprostszym, acz nie jedynym sposobem zdobywania informacji jest zwyczajnie – zapytać. Bardzo proste, tyle, że odpowiedź należy po pierwsze zrozumieć, a po drugie zapamiętać. Tych zasad nie potrafią sobie najwyraźniej przyswoić niektórzy przemyscy radni miejscy. Przykładowo – niedawno toczyła się dyskusja na temat podwyżek cen za odbiór odpadów komunalnych. Magistrat szczegółowo przedstawiał zasady, jakie wprowadziła nowelizacja przepisów „śmieciowych”. Czynił to na konferencjach prasowych, żeby było zabawniej transmitowanych on line w Internecie, a także na spotkaniu z radnymi. Na spotkanie  owo z opozycyjnych radnych nikt się nie pofatygował, za to na sesji padały pytania na przykład o to, dlaczego mniej jest deklaracji śmieciowych niż zameldowanych w Przemyślu mieszkańców. Odpowiedź na to pytanie jest dość oczywista: bo mniej ludzi mieszka w mieście niż jest w nim zameldowanych. Wie o tym każdy, kto posiadł choć minimum sztuki obserwacji zewnętrznego świata i tu mieszka! Sporo młodzieży studiuje poza Przemyślem, mnóstwo ludzi stąd wyjechało „za chlebem” za granicę, nadal jednak te osoby są tu zameldowane. Po co zatem pytać o oczywistość, o której w dodatku już kilka razy była mowa? Albo po to, by zabrać głos i zaistnieć na sesji, której obrady są obligatoryjnie transmitowane w Internecie, albo po to, by „zmęczyć przeciwnika” w tym przypadku prezydenta, albo jego urzędnika. Innego wytłumaczenia nie ma, bo niepodobna, by radny nie rozumiał tak prostego mechanizmu!

Gdy przyszło do budżetu było jeszcze gorzej…Kilku radnych z uporem maniaka albo udawało, ze nie rozumie na jakich zasadach finansuje się zakład budżetowy, jakim jest Przemyski Ośrodek Sportu i Rekreacji, albo – co gorsza, naprawdę nie rozumiało. Czy naprawdę tak trudno jest pojąć, ze POSiR otrzymując pieniądze od miasta musi dokładnie taką samą ich kwotę wypracować sam?  Przecież to żadna „filozofia”,a mimo to niektórzy radni upierali się, żeby „dać” POSiR-owi ponad 200 tys. złotych z przeznaczeniem na korzystanie z jego obiektów bezpłatnie przez dzieci i młodzież w ramach zajęć szkolnych. Niemało trudu i czasu zajęło urzędnikom wytłumaczenie, że to prosta droga do „zarżnięcia” POSiR-u i trzeba pieniądze na zajecia dla szkoły przekazać zakładowi budżetowemu w innym sposób, a i tak nie wszyscy pojęli.

W Polsce osoby wybierane w wyborach bezpośrednich, jak np. prezydent miasta, wójt gminy, poseł, czy radny nie muszą legitymować się żadnym wykształceniem i nie ma w tym nic złego. Ale jednak wypadałoby, by takowe osoby „legitymowały się” chęcią do posiadania wiedzy w zakresie w jakim mają decydować o ważnych sprawach społeczności, jaka ich wybrała. Można poczytać o tym w Internecie, zasięgnąć opinii specjalisty, czy choćby zapytać u źródła, ale przecież nie 20 razy o to samo, co zostało już szczegółowo wyjaśnione!

Panie i Panowie Radni, jeśli uważacie, że takie pytanie przysparzają Wam popularności, to jesteście w błędzie. Przeciętny człowiek widząc, że wybraniec społeczności nie rozumie kompletnie prostych odpowiedzi może pomyśleć, że wybór takowego był chybiony. Warto o tym pamiętać i panować nad chęcią zabrania głosu, czy napisania interpelacji, bo nie panując można miast na miano szczególnie aktywnego radnego zasłużyć sobie na inne – na przykład na miano nieszczególnie inteligentnego, a takie byłoby wszak niezbyt miłe i krzywdzące.

Redaktor Monika Kamińska 

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
hijenaGalicjokmaniek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Galicjok
Gość
Galicjok

Oto prawda o Podkarpaciu. Powod tego co sie dzieje ? BRAK KULTURY ! I to zarowno przez tych ktorzy kandyduja i robia w ciula wyborcow jak i tych co ich wybieraja. Wyborcy na Podkarpaciu to CIEMNOGROD i chamstwo od widel i gnoju. Kiedys nachapali sie po Manifescie PKWN gdy najpierw rozgrabili cudze folwarki i gospodarstwa rolne, a potem okradali dwory i folwarki wlascicieli ziemskich mimo ze nie podlegaly pod parcelacje. Ciekawe ze te majatki wyladowaly w chlopskich chatach, stajniach i stodolach, a co nie dalo sie ukrasc to sie tym palilo w piecach uzywajac mebli, parkietow i wszystkiego co sie… Czytaj więcej »

hijena
Gość
hijena

święte słowa,najlepiej uciekać na Kubę i jeszcze dobrowolnie zwracac 500+na spłodzone w pijanym zwidzie bachory

maniek
Gość
maniek

Dokładnie tak mają wszyscy samorządowcy z PO w całym kraju, a jak człowiek próbuje logicznie wytłumaczyć, odesłać do źródła, przepisów, prawa i itp. to tylko jadem plują na PiS, poza tym nic nie umieją, na niczym się nie znają.