Śladami księżnej Czartoryskiej

Izabela Czartoryska przez pewien czas mieszkała w sieniawskim pałacu.

W ciągu 89-letniego życia zdążyła skompromitować się przed Janem Jakubem Roussou, obciąć loki Sapiesze, nawiązać kilkanaście romansów, ale i przeżyć śmierć córki.

W podziemiach sieniawskiego kościoła, w drewnianej trumnie, wśród najbliższej rodziny, spoczywają szczątki Izabeli Czartoryskiej. Nie ma obok niej ciała małżonka, bo też i za życia bliscy sobie nie byli. Jednak nawet zaaranżowane małżeństwo bez uczuć nie przeszkodziło temu, by z oszpeconej przez ospę i prawie łysej 15-latki wyrosła interesująca, światowa dama, potrafiąca zawładnąć sercem zarówno króla Polski, jak i rosyjskiego posła. W rocznicę śmierci księżnej przypominamy tę niezwykłą kobietę, której życie zakończyło się właśnie na Podkarpaciu.

Historia życia Izabeli Czartoryskiej przypomina bajkę o brzydkim kaczątku. Czy w jej arystokratycznym wydaniu skończyła się ona szczęśliwie -  trudno stwierdzić. Pewne jest, że księżna cieszyła się pełnią życia.

Z brzyduli w piękność
Wychowywana była bez matki, która zmarła na ospę w połogu w wieku 22 lat. Opieka babki nie dała imponujących rezultatów, szczególnie jeśli chodzi o wykształcenie. Izabela z Flemingów ledwo znała francuski. A i urodą pochwalić się nie mogła. W wieku 15 lat, kiedy to, aby skoligacić znane rody, wydano ja za Adama Kazimierza Czartoryskiego, była prawie łysa, zeszpecona przez ospę. O 12 lat starszego męża po prostu się bała. Wiary w siebie nie dodały jej pierwsze “bywania” na dworach. Skompromitowała się m.in. przed Janem Jakubem Rousseau, kiedy przyznała się, że nie zna żadnego z jego dzieł. Było to o tyle upokarzające, że jej małżonek słynął z wybitnego intelektu. Obeznany z literaturą i sztuką, znał kilkanaście języków.

W jej przypadku czas jednak działał na korzyść. Po pierwszym dziecku księżna bardzo wyładniała, z czasem nabrała też ogłady, nabyła wykształcenie i stała się salonową gwiazdą. Jej bogate życie towarzyskie zaowocowało wieloma romansami. Jednym z nich był związek z kuzynem “Antosiem”, czyli Stanisławem Augustem Poniatowskim, późniejszym królem Polski.  Małżonek księżnej nie tylko wiedział o tym związku, ale nawet… podwoził Izabelę na dwór kochanka, miewając swoje miłostki.

Kolejnym podbojem księżnej był carski poseł Nikołaj Repnin. Romans ten był efektem starań zarówno męża Izabeli, jak i króla. W przyszłości uczucie posła do księżnej uratowało dobra Czartoryskich przed konfiskatą przez władze carskie. Wielką miłością Izabeli okazał się diuk de Lazun, któremu nawet wyznała miłość. Następnego dnia jednak wyrzuty sumienia wzięły u niej górę, co zaowocowało targnięciem się na życie. Księżnę jednak odratowano. Jakiś czas później francuski książę obserwował narodziny swojego potomka ukryty w szafie za łożem Izabeli. Nie było to nie tylko pierwsze dziecko księżnej, ale i nie jedyne z nieprawego łoża. Przykładowo za ojca pisarki – Marii Wirtenberskiej uznaje się Poniatowskiego, z kolei książę i polityk Adam Jerzy Czartoryski miał być synem Repnina.
Prawdopodobnie tylko jedno z kilku dzieci księżnej – córka Teresa – była owocem jej małżeńskiego związku. I to właśnie suknie ówczesnej 13-latki nieszczęśliwie zajęły się ogniem z kominka.  Poparzenia dziewczynki były tak duże, że zmarła.

U nas balowała…
Wpływowa dama, do której przylgnęło miano pani na Puławach, ma też spore związki z naszym regionem. To właśnie w Oleszycach (dzisiejszy pow. lubaczowski) zamieszkała zaraz po ślubie, a po zbombardowaniu Puław w powstaniu listopadowym Izabela wróciła w nasze strony. Nie bez przyczyny przecież piękny wizerunek księżnej zdobi ściany sali balowej sieniawskiego pałacu, gdzie przed laty uwodziła eleganckich dżentelmenów, gościła wybitne osobistości i urządzała wykwintne bale. Mimo że nie mieszkała tu długo, za jej bytności małą podkarpacką, kiedyś galicyjską miejscowość odwiedzały znamienite osobistości.

- Pisał tu swoje pamiętniki Ksawery Prek, malował swoje obrazy Juliusz Kossak. W jednym z wielkich bali uczestniczył nawet Aleksander I. W całym pałacu jaśniało mnóstwo świec, a księżna Izabela błyszczała w towarzystwie. Co prawda car nie nocował w pałacu, bo bał się, by nie posądzono go o sprzyjanie Galicji, ale i tak było to wielkie wydarzenie – opowiada Zdzisława Cielęcy, przewodnik Pałacu w Sieniawie. – W 1792 r. przebywał tu Tadeusz Kościuszko, hucznie świętując swoje imieniny. To właśnie dzięki niemu mamy w parku kamień szczęścia. Zostawił go na pamiątkę szczęśliwych chwil, jakie tu spędził. Historia mówi, że trzeba siąść na tym kamieniu i pomyśleć życzenie – dodaje. To nie jedyne szczęśliwe miejsce na pałacowym terenie. Szczęście mają przynosić także miłorzęby japońskie rosnące niedaleko altany. -  Trzeba sobie urwać listek, obejść drzewo 3 razy, to może wygra się w lotka – śmieje się pani Zdzisława.

Trzewiczki Jadwigi czy Zygmunta Augusta?
Izabela, która była także wielka mecenaską sztuki i założycielką pierwszego polskiego muzeum “Świątyni Sybilli”, część swojej kolekcji gromadziła właśnie w Sieniawie. – W oficynach pałacowych przechowywała różne dzieła, m.in. Rafaela Santi albo “Damę z gronostajem” Leonardo Da Vinci – opowiada pałacowa przewodniczka. – Wszystkie dzieła trzy razy opuszczały Sieniawę, by  w 1939 r. już na dobre stąd wyjechać – dodaje.

W kolekcji, która początkowo znajdowała się w specjalnie wybudowanej “Świątyni Sybilli”, przy ukochanej przez księżną rezydencji w Puławach, znajdowały się nie tylko znane dzieła, ale i oryginalne pamiątki oraz relikwie. Były wśród nich m.in.: trzewiczki królowej Jadwigi, które prawdopodobnie były trzewikami koronacyjnymi Zygmunta Augusta, a także czaszka Jana Kochanowskiego, która okazała się jednak… szczątkami kobiety.

Oprócz wkładu w sztukę, Izabela była także pisarką, a w okresie Sejmu Wielkiego mocno zaangażowała się w politykę. Ciekawym dowodem jej poświęcenia się sprawom, w które wierzyła, było obcięcie upudrowanych loków księciu Sapiesze. Był to jeden ze sposobów nawoływania do noszenia strojów narodowych.

Koniec życia na Podkarpaciu
Historia niezwykłej księżnej kończy się na Podkarpaciu w rodzinnej krypcie Czartoryskich w podziemiach sieniawskiego kościoła. 22 trumny z najwybitniejszymi członkami familii Czartoryskich robią ogromne wrażenie. Ludzie nie tylko odwiedzają miejsce, gdzie spoczywają ich szczątki, ale i przynoszą dowody pamięci. Na kilku trumnach widać wieńce. Także na drewnianej trumnie Izabeli. “Księżnej – Puławianie” – czytamy na wstędze…

- Choć spoczęli w Sieniawie, to jednak prawie wszyscy członkowie rodu umierali poza granicami kraju – podkreśla przewodniczka. Księżna Izabela była wyjątkiem. Po tym, jak własny wnuk, który podczas powstania listopadowego przeszedł na stronę Rosjan, ruszył na jej ukochany dwór w Puławach, zmuszona był w wieku 85 lat pieszo z niego uciekać. Schroniła się… na Podkarpaciu. Ostatnie 4 lata swojego życia spędziła w należącym do córki dworze w Wysocku (dzisiejszy pow. jarosławski). Obecnie mieści się tam Dom Pomocy Społecznej. Pierwotnie pochowano księżnę w Moszczanach, jednak ostatecznie przeniesiono jej ciało do rodowej krypty.

Dobra matka, układna, choć niewierna żona, pisarka, mecenaska sztuki, patriotka… Każda z ról, jakie historia przypisuje Izabeli Czartoryskiej, miała duży wpływ na losy naszego państwa. To jej dzieci odegrały dużą rolę m.in. w kulturze i polityce, to jej romanse często pozwalały wpływać na interesy państwa, to jej dzieła stały się skarbami literatury, a jej zbiory dziedzictwem sztuki. Choćby z tego powodu warto zapamiętać osobę tej niezwykłej księżnej.

Aneta Jamroży

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.