Słońce pomoże nam uniknąć zawału serca

Bezpieczniejsze dla skóry jest chodzenie po słońcu niż wielogodzinne “leżakowanie”. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Korzyści płynące z kąpieli słonecznych przewyższają ich negatywny wpływ na skórę.

Pod wpływem promieni słonecznych wytwarzany jest w organizmie człowieka tlenek azotu obniżający ciśnienie tętnicze krwi. To zmniejsza ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, a więc zawałów serca i udarów. Witamina D wytwarzana dzięki słońcu wzmacnia układ kostny, reguluje wydzielanie insuliny, działa przeciwzapalnie. Jej niedobór może powodować krzywicę, a w późniejszym wieku osteoporozę, zwiększać ryzyko chorób krążenia, a nawet prowadzić do niektórych rodzajów nowotworów. Zgony powodowane tylko przez zawały serca i udary mózgu (związane z nadciśnieniem tętniczym) zdarzają się aż 80 razy częściej niż te, do których doprowadzają nowotwory skóry związane z częstym opalaniem.

Co robić, by korzystając z dobrodziejstw słońca nie narazić się na niebezpieczeństwo? – Jak najczęściej przebywajmy na słońcu, opalajmy się, róbmy to jednak z głową – mówi Renata Rusin, specjalista dermatolog i wenerolog z Rzeszowa.

Warto zapamiętać:
Rozkoszując się słońcem trzeba pamiętać, że pod wpływem promieniowania ultrafioletowego może dojść do oparzeń (oparzenie słoneczne, szczególnie w dzieciństwie, sprzyja powstawaniu nowotworów skóry, zwłaszcza czerniaka!), przedwczesnego starzenia skóry (promieniowanie UVB i UVA uszkadza naczynia krwionośne i kolagen), wystąpienia ciężkich schorzeń skóry i tkanki podskórnej (np. toczeń).

Koniecznie więc trzeba stosować kremy z filtrami chroniącymi skórę. Ryzyko oparzenia słonecznego jest największe w czerwcu i lipcu. Piasek, woda, śnieg zwiększają intensywność promieni słonecznych, dzięki temu szybciej może dojść do oparzeń. Ostre słońce może spowodować oparzenie skóry nawet w pochmurny dzień. Przebywanie w wodzie nie ochroni nas przed oparzeniem, promienie ultrafioletowe przenikają do kilku metrów w głąb zbiorników wodnych.

Anna Moraniec

do “Słońce pomoże nam uniknąć zawału serca”

  1. Kagen

    Tylko co z tego skoro np. lekarze wciąż przepisują masowo choćby Voltaren i inne leki z diklofenakiem, które znacząco podnoszą ciśnienie, a ludzie, nawet starsi i ciśnieniowcy je nieświadomie zażywają, nie wiedząc nawet niekiedy o zagrożeniu i istnieniu bezpieczniejszych zamienników.

  2. blokers

    gratulacje dla tworcow filmu za całokształt.Obawiam się jednak,ze smutni panowie nad ranem kolbami w drzwi załomocą i wygarną wszystkich tworców

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.