Słono płacimy na państwowy budżet

Opr. Graf. M. Rykała

KRAJ. PODKARPACIE. Państwo wystawia nam rachunek. Wydatki naszego budżetu to 700 mld zł

Każdego Polaka utrzymanie państwa kosztuje średnio 18 tys. zł. W skład utrzymania wchodzą koszty emerytur i rent, zasiłków, administracji armii oraz wiele innych. Co kosztuje nas najwięcej? Na co wydawane są podatki i daniny jakie opłacamy?

Wydatki naszego budżetu to 700 mld zł. Jeśli podzielimy to przez liczbę obywateli naszego kraju okaże się, że utrzymanie państwa kosztuje rocznie każdego obywatela 18 tys. zł. Takie zestawienie przygotowało Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR). Oprócz podzielenia całego budżetu “per obywatela”, FOR policzył też co składa się na ową sumę18 tys. zł. Okazuje się, że najwięcej pochłaniają emerytalne zobowiązania państwa. W przeliczeniu na jednego Polaka jest to koszt ponad 2400 zł. Sporo kosztują nas renty, bo to kwota 800 zł.

Według rachunku trzymanie 400 tys. emerytowanych mundurowych i pracowników wymiaru sprawiedliwości kosztuje każdego z nas 295 zł rocznie.  Zaskoczenie czeka nas jednak kiedy się okaże, ze prawie 1,5 mln emerytów rolników, podlegających KRUS kosztuje mniej, bo 292 zł na osobę. Tym samym okaże się więc, że na 400 tys. ludzi wydajemy więcej niż na 1,5 mln emerytowanych rolników!

Niemałym wydatkiem jest dla nas służba zdrowia, jest to 1800 zł, podobnie droga jest edukacja – 1400 zł rocznie na “polską głowę” a do tego dochodzi jeszcze 5600 zł za szkoły wyższe. Prawie tyle co na uczelnie wydajemy na zasiłki społeczne oraz na drogi krajowe i nieliczne jeszcze autostrady. Z innych ciekawych pozycji na rachunku okazuje się, że członkostwo w Unii Europejskiej kosztuje nas po 400 zł. Z kolei obsługa długu publicznego to koszt aż 1100 zł od obywatela.

Każdego z nas interesuje natomiast ile kosztuje nas władza, czyli urzędnicy. Co ciekawe, tak krytykowany ZUS, KRUS i NFZ kosztuje każdego Polaka łącznie 134 zł rocznie. Dwa razy droższa jest administracja rządowa, natomiast samorządy kosztują przeciętnego Polaka 456 zł – niecałe100 zł mniej niż utrzymanie armii.

***
Nic dziwnego, że państwo nas dużo kosztuje, mogą jednak dziwić proporcje pomiędzy poszczególnymi wydatkami. W tym wszystkim największym problemem nie są same wydatki, ale ich efekt. To co kosztuje nas najwięcej, czyli system emerytalny, służba zdrowia i edukacja, wcale nie przysparza Polakom radości i powodów do dumy. Wręcz przeciwnie – są to jedne z najczęściej krytykowanych sektorów. Pytanie: dlaczego tak jest pozostawmy bez odpowiedzi ze względu na jego retoryczny charakter.

do “Słono płacimy na państwowy budżet”

  1. Józef

    „Tłumaczenia rządu Tuska, że „nie ma pieniędzy” na emerytury przypominają ubolewania ojca − pijaka, że, niestety, jego dzieci muszą chodzić w dziurawych butach, bo na nowe nie ma pieniędzy”
    – to cytat z tekstu R.Ziemkiewicza jakże adekwatny do wczoraj wciśniętej społeczeństwu ustawy emerytalnej ( pracy do śmierci). Szczególnie dedykowałbym zapamiętanie tych słów przez elektorat R.P , czyli hołoty z Biłgoraja . Zwolennikom PO polecam ostatni odcinek programu ” Bliżej” Jana Pospieszalskiego w temacie autostrad i skutków jaki ponoszą niektórzy podwykonawcy szczególnie odcinka A-2 po wyk. chińskim!.

  2. dlaczego

    no i mamy czarno na bialym.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.