Śluby ciągle w modzie

TARNOBRZEG. W 2010 roku sakramentalne tak powiedziały w mieście 302 pary

Pierwszy raz liczba ślubów zawartych w Tarnobrzegu przekroczyła 300 w 2005 roku. Było ich wówczas 319. Od tamtej pory ich liczba waha się o kilka par w tę lub tamtą, ale to i tak dużo w porównaniu ze statystykami z początku XXI wieku.

Śledzący statystyki powoli oddychają z ulgą, wcześniejsze lata wskazywały, bowiem na pogłębiający się kryzys instytucji małżeństwa. Teraz znowu młodzi chcą się wiązać w zalegalizowane związki.

Od wprowadzenia konkordatu, co roku większa połowa narzeczonych decyduje się na zawarcie ślubu w kościele. Tak też było w roku 2010.

Wśród tarnobrzeskich nowożeńców znalazła się tylko jedna para mieszana, tzn. małżeństwo, które zawarł Polak z Ukrainką. W latach ubiegłych takich związków było dużo więcej, dość przypomnieć, że w 2009 roku, mężów z zagranicy znalazło sobie siedem pań. I co ciekawe, każdy z nich miał paszport innego kraju. Byli to: Ukrainiec, Włoch, Kenijczyk, Norweg, Portugalczyk, Serb i Marokańczyk. W roku ubiegłym, żadna z pań, która zawierała małżeństwo w Tarnobrzegu nie stawiła się na przysięgę z obcokrajowcem.

W Polsce nie ma przepisu, który narzucałby młodym miejsce zawarcia związku. Dlatego, w Tarnobrzegu mogą zawierać śluby osoby z różnych części kraju, a nawet zza granicy.

mrok

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.