Służba Więzienna obchodziła swoje święto

Fot. Kpt. Jarosław Wójtowicz

RZESZÓW. Czterech funkcjonariuszy zostało odznaczonych Złotym Medalem za Długoletnią Służbę. Odznaczenia otrzymali od prezydenta Polski Bronisława Komorowskiego.

W poniedziałek funkcjonariusze z podkarpackich aresztów śledczych i zakładów karnych spotkali się w Rzeszowie na wojewódzkich uroczystych obchodach Święta Służby Więziennej. Obchody rozpoczęły się wejściem Kompanii Honorowej OISW w Rzeszowie i Pocztu Sztandarowego do Kościoła Garnizonowego. Następnie odbyła się uroczysta Msza Święta pod przewodnictwem Jego Ekscelencji Księdza Biskupa Edwarda Białogłowskiego. Oprawę muzyczną zapewniła Orkiestra Wojskowa 21 Brygady Strzelców Podhalańskich.

Dalsza część uroczystości odbyła się w Wojewódzkim Domu Kultury. W trakcie akademii, w obecności wiceministra Wojciecha Węgrzyna, Dyrektora Generalnego Służby Więziennej – gen. Jacka Włodarskiego i pocztów sztandarowych zaprzyjaźnionych formacji mundurowych czworo funkcjonariuszy zostało odznaczonych Złotym Medalem za Długoletnią Służbę, przyznanym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – Bronisława Komorowskiego. Medal ten otrzymują osoby, które poświęciły służbie ponad 30 lat życia. 23 osobom zostały wręczone odznaczenia resortowe “Za Zasługi w Pracy Penitencjarnej”. Sześcioro z nich to osoby spoza służby.

Święto Służby Więziennej to jeden z dwóch momentów w roku, kiedy funkcjonariusze tej formacji otrzymują awanse na wyższe stopnie służbowe. W tym roku ich liczba sięgnęła 139 osób. W większości są to stopnie podoficerskie, jednak w gronie awansowanych znalazło się również 28 oficerów.

W uroczystościach wzięli udział, oprócz ministra Wojciecha Węgrzyna i gen. Jacka Włodarskiego, delegacja z Ukrainy na czele z gen. Michaiło Dżiuź – dowódcą Ukraińskiej Służby Penitencjarnej we Lwowie, pan Jarosław Drozd – Konsul Generalny RP we Lwowie, podkarpaccy parlamentarzyści,  władze wojewódzkie i samorządowe, dowódcy wszystkich formacji mundurowych, przedstawiciele sądownictwa i środowisk naukowych.

ga

do “Służba Więzienna obchodziła swoje święto”

  1. ICEK

    Był też ks. Szczupak – zapomniano napisać

  2. Ambroży

    A oto zapis relacji z innego balu -dziennikarzy mętnego nurtu
    .”Nic mnie nie obchodzi Smoleńsk. Temat katastrofy dla mnie nie istnieje – powiedział nam na Balu dziennikarzy w auli Politechniki Warszawskiej ks. Kazimierz Sowa. Po tych słowach duchowny wylewnie przywitał się z rzecznikiem rządu Pawłem Grasiem.

    Tego wieczoru na XV Charytatywnym Balu Dziennikarzy nie brakowało scen świadczących o zażyłości polityków partii rządzącej z przychylnie o nich piszącymi dziennikarzami. Z posłem Halickim i jego żoną długo i wylewnie witała się publicystka „Wyborczej” Dominika Wielowieyska. Wśród okazywanych sobie sympatii i koleżeństwa jeszcze bardziej spektakularnie wypadło przywitanie rzecznika rządu Pawła Grasia z ks. Kazimierzem Sową. Panowie przybili sobie dłonie i chwycili się za ramiona przywierając do siebie. Gestom towarzyszyły głośne okrzyki na powitanie. Po tym wstępie ks. Sowa długo rozmawiał z rzecznikiem rządu i b. ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ćwiąkalskim.

    Później dłuższy czas rzecznik Graś bawił się w towarzystwie dziennikarzy Kamili Biedrzyckaiej-Osicy i Romana Osicy. Ich rozmowę przerywał huk ze sceny przy utworach zespołu Perfect. Gdy para dziennikarzy w uścisku kołysała się w rytm muzyki, stojący obok nich Graś, kołysał się wraz z nimi.

    Na balu zabrakło polityków najwyższej rangi. Szukając jednego z nich, ministra finansów Jacka Rostowskiego, można było natrafić na zabawiającą go rozmową Katarzynę Kolendę-Zaleską. Dziennikarka TVN pozowała też z ministrem do wspólnego zdjęcia. Politycy i szefostwo pozostałych ministerstw reprezentowane było co najwyżej przez zastępców, jak w przypadku MSZ – Macieja Szpunara czy Barbarę Stelmach.

    Tradycyjnie na balu liczną reprezentację mają politycy SLD. Tym razem zabrakło czołówki tej partii. Ci którzy byli nie pełnią już swoich najważniejszych w karierze funkcji – Wojciech Olejniczak – ministra rolnictwa, Grzegorz Napieralski – szefa partii, Bogusław Liberadzki – ministra transportu czy Kalita – rzecznika partii.

    W auli Politechniki Warszawskiej można było zobaczyć siedzących przy jednym stoliku dziennikarza Jacka Żakowskiego, feministkę Kazimierę Szczukę zaaferowaną rozmową z b. głównym architektem Warszawy Borowskiego, b. naczelnego architekta stolicy.

    Zapytany przez nas ks. Kazimierz Sowa o katastrofę smoleńską, nie miał wiele do powiedzenia. – W ogóle nie interesuje mnie ten temat – stwierdził. – Są ważniejsze tematy – dodał i odszedł przywitać się z Pawłem Grasiem.
    Media III RP bawił też tej nocy zespół „Poparzeni kawą trzy”, którego skład tworzą dziennikarze Radia Zet i Radia RMF. Kulminacją występu miał być utwór „Jarosław K.” szydzący z szefa PiS. – Zawsze gramy ten kawałek – mówi o występach zespołu Jacek Kret, członek zespołu, brat Jarosława Kreta z TVP. Ostatecznie jednak zespół nie odegrał kawałka, z którego jest najbardziej znany, mimo iż publika domagała się tego.” źródło : GPC

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.