Śmierć w komendzie policji

STALOWA WOLA. Policjanci ratowali bezdomnego przed zamarznięciem, a teraz muszą się z tego tłumaczyć prokuratorowi.

W policyjnej izbie zatrzymań stalowowolskiej komendy, zmarł 59-letni mężczyzna. Policjanci zatrzymali go, ponieważ był pod wpływem alkoholu, a w chwili interwencji słupek rtęci w termometrach znacząco spadał poniżej zera. Zatrzymany przed położeniem na pryczy, był badany przez lekarza. Po kilku godzinach inny lekarz stwierdził jego zgon.

W piątek po południu policjanci zostali wezwani do mężczyzny, który przysypiał na ławce. Czuć było od niego woń alkoholu, a w takich okolicznościach pozostawienie go bez opieki, równałoby się jego zamarznięciu. Mężczyzna był bezdomny i jako taki, powinien trafić do schroniska, ale nie można tam umieszczać osób pod wpływem alkoholu. Policjanci zawieźli go na komendę. Jak każdego zatrzymanego, tak i 59-latka, przed umieszczeniem w izbie zatrzymań, zbadał lekarz. Nie znalazł żadnych przeciwwskazań do umieszczenia zatrzymanego w izbie. W sobotę rano, policjant pełniący służbę w pomieszczeniach dla zatrzymanych, zauważył, że mężczyzna osadzony wieczorem, nie daje znaku życia. Wezwany lekarz pogotowia stwierdził zgon.

To nie pierwszy zgon w izbie zatrzymań

- Śledztwo ws. tej śmierci prowadzi prokuratura – mówi asp. szt. Andrzej Walczyna, oficer prasowy policji w Stalowej Woli. – Ciało mężczyzny zostało zabezpieczone. Przyczynę śmierci powinna wyjaśnić sekcja zwłok.

Prokurator będzie badał, czy zachowane zostały procedury zatrzymania. Razem z biegłym lekarzem z zakresu medycyny sądowej, przeprowadzili wstepne czynności w celi, gdzie zmarł 59-latek. Na razie nic nie wskazuje na to, by do śmierci przyczynił się ktoś inny. 1,5 roku temu, w tej samej izbie zatrzymań zmarł 18-letni chłopak. Trafił tam w stanie upojenia i przed osadzeniem też został zbadany przez lekarza. Po kilku godzinach chłopak zmarł. Okazało się, że lekarz powinien go zatrzymać w szpitalu, gdyż młodzieniec miał poważne urazy głowy. Sąd uznał, że lekarz nie dopełnił obowiązków i skazał go na kilka miesięcy więzienia w zawieszeniu.

Jerzy Mielniczuk

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.