Śmierć zagląda do kontenerów

Pan Henryk mieszka w kontenerze już od kilku miesięcy. W lecie nie narzekał jednak na warunki, jakie w nim panowały

GORZYCE. Czy powodzianie koczujący w blaszanych kontenerach mają szansę przeżyć zimę? Wczoraj w nocy temperatura spadła do -18 stopni. W ich niby-domach było niewiele ponad zero stopni.

Nikt kogo życie nie zostało zrujnowane przez żywioł nie zdecydowałby się na spędzenie choćby jednej nocy o tej porze roku w kontenerze. A w gminie Gorzyce w zlewających się z zaspami śniegu białymi blaszakami może mieszkać nawet ponad 20 rodzin. Wczoraj, sprawdziliśmy jak udało im się przeżyć najmroźniejszą noc tej jesieni.

Po powodzi, jaka dwukrotnie spustoszyła gminę Gorzyce w powiecie tarnobrzeskim blaszane domy tymczasowe ustawiono na 36. podwórkach. Do wczoraj, z kontenerów zrezygnowało 12 osób. Łatwo policzyć, że w 24. wciąż koczują ludzie, dla których od kilku dni mróz stanowi śmiertelne zagrożenie.

Mieszkaniec jednego z kontenerów nie kryje, że ratuje się niewielkim grzejnikiem oraz świeczkami, które odpala jedną od drugiej. W dzień stara się unikać przebywania w kontenerze i chodzi ogrzać się do pobliskiego sklepu albo znajomych. Noce są najgorsze.

- Zimno było już zresztą miesiąc temu, ale wtedy nie było strachu, że się zamarznie. Teraz, nie wiem, czy obudzę się następnego dnia – nie kryje powodzianin.

W podobnej sytuacji jest od kilkunastu do kilkudziesięciu osób, które mieszkają w kontenerach o powierzchni nie przekraczającej 10 metrów. Dla większości z nich urzędnicy szykują miejsca w budynku socjalnym. Nowe pomieszczenia zostaną jednak oddane do użytku nie wcześniej niż w połowie grudnia. Przed doświadczonymi przez los powodzianami jeszcze więc co najmniej dwa bardzo niebezpieczne tygodnie.

- Nie uda nam się przenieść wszystkich, bo za mało mamy lokali – przyznaje urzędnik z Urzędu Gminy w Gorzycach. – Nie wszyscy też chcą przenieść się do bloku, bo nie podobają im się warunki jakie im tam oferujemy. Wiem, jednak jak trudna jest sytuacja tych rodzin, zdaję sobie sprawę jaką mamy temperaturę oraz, że kontenery miały służyć powodzianom nie jako całoroczne domy, ale jako schronienie w pierwszych tygodniach po powodzi i postaramy się pomóc najlepiej jak będziemy mogli.

Powodzianie, bezpłatne korzystanie z kontenerów mieli zapewnione do końca listopada. Jak dowiedzieliśmy się jednak w gminie, umowy na ich najem zostaną przedłużone na tych samych warunkach do końca grudnia, a jeśli zajdzie taka potrzeba i pozwolą na to przepisy także po nowym roku.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.