Śmiercionośny koronawirus jest coraz bliżej

Wiele laboratoriów na świecie próbuje rozpracować nowego koronawirusa. Fot. Archiwum

KRAJ. Nieznany medycynie koronawirus (NCoV) jest już odpowiedzialny za śmierć 18 osób, a liczba zakażonych sięgnęła 34.

Chorzy to mieszkańcy głównie krajów arabskich – Arabii Saudyjskiej oraz Jordanii, ale przypadki zakażeń odnotowano również we Francji, Wielkiej Brytanii oraz Niemczech, gdzie jedna z dwóch ofiar infekcji zmarła. NCoV należy do tej samej grupy wirusów co SARS. W 2003 r. ten ostatni wirus wywołał globalną epidemię SARS, czyli zespołu ostrej niewydolności oddechowej. Na tę chorobę zachorowało wtedy ponad 8 tys. osób, a blisko 800 zmarło.

Infekcja koronowirusem ma objawy podobne do grypy (z bardzo wysoką gorączką), wywołuje zapalenie płuc i czasami prowadzi do niewydolność nerek. Infekcje takie nie są co prawda zakaźne w wysokim stopniu, ale są one szczególnie groźne dla osób z osłabionym systemem odporności i mają u nich szczególnie ciężki przebieg. Według WHO, przy bliskim kontakcie może nastąpić zakażenie między ludźmi. Zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w Arabii Saudyjskiej kilka przypadków zakażeń występowało w rodzinach. Lekarze do tej pory nie wiedzą dokładnie, jaką drogą następuje zakażenie i skąd koronawirusy pochodzą.

- Nie dostaliśmy żadnych informacji ostrzegających. Według prof. Lidii Brydak, znanego mikrobiologa i wirusologa, powinniśmy spokojnie czekać na postanowienia ekspertów, którzy cały czas rozpracowują nowego koronawirusa – mówi Halina Sawicka, kierownik działu epidemiologii w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie.

am

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.