Śmierdzący egoiści znowu nas trują

TARNOBRZEG. Bezmyślni tarnobrzeżanie co wieczór fundują miastu czarne kłęby trującego smogu

Właściciele domków jednorodzinnych co noc dopuszczają się nielegalnego spalania śmieci w swoich przydomowych kotłowniach. Gdy za oknami zapada zmrok, nad osiedlami natychmiast pojawiają się kłęby czarnego, toksycznego dymu.

Zamieszkując os. Dzików oraz sąsiadujące z nim os. Piastów, Serbinów, Zakrzów
i Sielec, łatwo zaobserwować smugi czarnego, śmierdzącego i gryzącego dymu, wydostające się z kominów domków jednorodzinnych położonych w tej części Tarnobrzega. Skąd biorą się te czarne chmury?

- To dym, będący efektem nielegalnego spalania odpadów komunalnych, zawiera mnóstwo zanieczyszczeń – informują nas ekolodzy ze Szkoły Podstawowej nr 9, którzy w sprawie palenia śmieci wystosowali do mieszkańców miasta specjalny apel. – Kominy domów nie są na tyle wysokie, by wynieść ten dym w górę i umożliwić jego rozproszenie przez wiatr. Ten egoizm, wygoda, źle pojęta oszczędność, a często po prostu beztroska i brak wyobraźni narażają wszystkich tarnobrzeżan na wdychanie kilkunastu silnie toksycznych substancji. Dostają się one także do gleby i wód, a stamtąd wprost do przydomowych ogródków i na nasze talerze! Są wśród nich szczególnie groźne dla środowiska i ludzi: tlenek azotu, dwutlenek siarki, tlenek węgla oraz sadza i drobny pył zawierający związki metali ciężkich. Szkodzą one niezauważalnie, podrażniając i uszkadzając płuca, powodując trudności w oddychaniu, alergie. Tlenek węgla wiąże czerwone ciałka krwi, utrudniając transport tlenu. Działa też negatywnie na nasz układ nerwowy. Dobrze znany w naszym mieście dwutlenek siarki jest przyczyną powstawania kwaśnych deszczy, które, stopniowo kumulując się w glebie, powodują jej zakwaszenie i zasolenie. Z kolei pył zanieczyszcza glebę i rośliny metalami ciężkimi (zwłaszcza ołowiem i kadmem), a sadza to węglowa gąbka nasiąknięta metalami ciężkimi i substancjami smolistymi (mieszanka arsenu, benzenu, cyjanku i formaldehydu), które na długo pozostają w naszym organizmie, doprowadzając do ciężkich schorzeń.

Autorów apelu niepokoi fakt, iż wielu tarnobrzeżan praktykuje spalanie w piecach drewna meblowego, toreb plastikowych z polietylenu czy błyszczącego papieru stosowanego w kolorowych pismach. Rezultatem takiego postępowania jest emitowanie do atmosfery groźnych związków, w tym furanów i dioksyn. Należą one do grupy związków rakotwórczych, wywołujących u ludzi choroby nowotworowe. Niekiedy ich stężenie w wydobywającym się z domowych kominów dymie może przekraczać poziom dopuszczalny nawet tysiąckrotnie!

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.