Śmiertelnie potrącił matkę i jej córkę

RYMANÓW, KROSNO. Zabójca będzie odpowiadał przed sądem. Grozi mu kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

Do Sądu Rejonowego w Krośnie został skierowany akt oskarżenia przeciw Sławomirowi T. (27 l.), który latem ubiegłego roku w centrum Rymanowa zabił na przejściu dla pieszych dwie kobiety. Mężczyzna utrzymuje, że jest niewinny. Może spędzić za kratkami nawet osiem lat.

Przypomnijmy: Do koszmarnego wypadku doszło 20 sierpnia 2010 r. ok. godz. 21.40 w obrębie skrzyżowania ulic Sanockiej, Rynek i Piekarskiej w Rymanowie.

Dwie mieszkanki Rymanowa w wieku 45 i 24 l. przechodziły prawidłowo przez przejście dla pieszych od strony Rynku w kierunku ul. Piekarskiej. W chwili, kiedy były już poza osią jezdni, uderzyło w nie nadjeżdżające od strony Sanoka audi 80. Starsza kobieta zginęła na miejscu. Obrażenia, których doznała 24-latka także okazały się śmiertelne; zmarła w karetce w drodze do szpitala. Za kierownicą audi siedział Sławomir T., mieszkaniec gminy Rymanów. Nic nie stało się ani jemu, ani dwom pasażerom, których przewoził. Był trzeźwy.

Brakowało zaledwie jednego metra, by kobiety znalazły się po drugiej stronie. Przejście w miejscu, gdzie doszło do wypadku, jest oświetlone, a więc dobrze widoczne. Obowiązuje tu ograniczenie prędkości do 40km/h. O tym jak szybko musiał pędzić kierujący audi świadczy siła z jaką uderzył swoje ofiary – wyleciały w powietrze.

Prokurator wnioskował o trzymiesięczny areszt dla Sławomira T. Sąd zdecydował jednak, że sprawca wypadku może przebywać na wolności pod warunkiem uiszczenia przez podejrzanego poręczenia majątkowego. Ten wpłacił 10 tys. zł poręczenia i jest na wolności. Prokurator złożył zażalenie na postanowienie sądu, twierdząc, że istnieje obawa mataczenia i utrudniania śledztwa przez Sławomira T.. Z taką argumentacją nie zgodził się Sąd Okręgowy w Krośnie, który utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji.

- 30 grudnia skierowaliśmy do sądu akt oskarżenia – potwierdza Beata Piotrowicz, zastępca prokuratora rejonowego w Krośnie. – Sławomir T. nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że matka z córką nagle wtargnęły na jezdnię. Tymczasem zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie sprawcy zarzutu naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu. I dodaje, że kluczowym dowodem w sprawie jest zapis z monitoringu; nagranie jest dobrej jakości co pozwala na wykorzystanie go w trakcie postępowania karnego. – Przed sądem będzie odpowiadał z wolnej stopy – dodaje Beata Piotrowicz.

Wioletta Zuzak

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.