Smoleńsk bez odpowiedzi

Na zdjęciu archiwalnym z 13 kwietnia 2010 r. wrak prezydenckiego samolotu Tu-154 po katastrofie w Smoleńsku. Fot. PAP

Połowa Polaków wciąż nie zna odpowiedzi na najważniejsze pytania dotyczące katastrofy smoleńskiej – wynika z sondażu TNS.

Najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy Tu-154M pod Smoleńskiem były eksplozje, które zniszczyły samolot w powietrzu – to teza parlamentarnego zespołu kierowanego przez Antoniego Macierewicza. Członkowie komisji Jerzego Millera nie chcą słyszeć o żadnym wybuchu.

Według głównej tezy raportu, najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. były eksplozje, które zniszczyły samolot w powietrzu. Oznacza to – jak napisano w dokumencie – że „bezpośrednią odpowiedzialność za tragedię ponoszą nie piloci i warunki atmosferyczne, ale wciąż nieustalone osoby trzecie”.

Od września na posiedzeniach zespołu i w debatach tezę o eksplozjach w powietrzu rozwijali współpracujący z nim eksperci. – Samolot uderzający w ziemię do góry kołami rozpada się na pięć, może sześć większych części, a nie na całą masę drobnych kawałków – twierdzi prof. Wiesław Binienda z Uniwersytetu w Akron.

Niezależnie od tego, czy kadłub upada obrócony do góry kołami, czy odwrotnie, nie jest możliwe, by ściany i sufit kadłuba zostały wywinięte tak, jak widać na zdjęciach wraku ze Smoleńska – przekonuje prof. Binienda. Jak dodaje, symulacje, jakie przeprowadził, wskazują na eksplozję wewnątrz samolotu i w jej efekcie takie właśnie uszkodzenia kadłuba.

Na wybuch przed upadkiem wskazuje jeszcze jedno – fakt, że ciała były nagie. Pęd powietrza i siła uderzeniowa powstające przy wybuchu powodują zerwanie z ludzi ubrania – tłumaczy.

Lasek mówi o dezinformacji
Z tymi twierdzeniami nie zgadza się przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, Maciej Lasek. – Mamy do czynienia z dobrze zaplanowaną akcją dezinformacyjną. Co więcej, Antoni Macierewicz to charyzmatyczny polityk, który prostym przekazem potrafi przekonać do swoich racji – tak  Maciej Lasek tłumaczy fakt, że duża część społeczeństwa wierzy w zamach.

Lasek w komisji Jerzego Millera, badającej katastrofę smoleńską był zastępcą przewodniczącego podkomisji lotniczej. Hipoteza wybuchu została odrzucona w ciągu kilku miesięcy od początku pracy komisji Millera. – Jednym z dowodów była ekspertyza Wojskowego Instytutu Chemii i Radiometrii, w której nie stwierdzono żadnych śladów materiałów wybuchowych. Kolejnym dowodem była analiza czarnych skrzynek z kokpitu. Gdy otrzymaliśmy kopie ich zapisu, przesłuchaliśmy je, ale jednocześnie przekazaliśmy do ABW i policyjnego Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego, żeby zrobić dwie ekspertyzy. I potwierdziły, że nikt nie ingerował – stwierdził Lasek w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”.

Lasek  dodaje, że członkowie komisji, wojskowi eksperci, szukali śladów wybuchu na miejscu katastrofy. – Sprawdzaliśmy, czy nie wystąpiły charakterystyczne odkształcenia konstrukcji samolotu – mówi. – Nie znaleźli żadnego dowodu na punktowy wybuch, czyli coś połączonego z falą ciśnieniową z nadtopieniami.

Nowy ekspert
Paweł Artymowicz, fizyk z Uniwersytetu w Toronto, twierdzi, że obalił tezy dotyczące zamachu w Smoleńsku. Artymowicz twierdzi, że „można w tej chwili wykluczyć, że miały miejsce jakiekolwiek wybuchy” w końcowej fazie lotu prezydenckiego samolotu. Jego zdaniem, gdyby doszło do wybuchów, to trajektoria lotu Tu-154M „byłaby kompletnie inna i niespójna ze śladami na ziemi, z zapisami w skrzynkach oraz zapisem dźwiękowym”.

Artymowicz oparł się głównie na „ścieżce dźwiękowej”, a więc zapisie rozmów z kokpitu samolotu tuż przed katastrofą. Mówił, że dzięki temu potrafił odtworzyć „ostatnie dziewięć sekund lotu”, gdy nie padały już żadne komendy. – Słychać odgłosy uderzeń, zarówno w brzozę, jak i grupy drzew przed nią i cały las, który tupolew ścinał później. Tam są też miejsca, gdzie nie ma drzew i wtedy tych uderzeń nie słychać. Można wszystko odtworzyć z dokładnością do metrów i setnych części sekundy – stwierdził. – Stąd wiadomo, że trajektoria, która została obliczona, m.in. przeze mnie, jest prawdziwa. Dokładnie koreluje się z dźwiękiem – dodał. Naukowiec uznał też, że gdyby doszło do eksplozji, ta „zapisałaby się jeszcze lepiej na ścieżce dźwiękowej, niż uderzenie w brzozę”,  które słychać.

Wyborcza.pl, gazetaprawna.pl, tvn24.pl/ps

6
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
radDdAmbrożyROMANiza Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
rad
Gość
rad

Ludzie nie dajcie się zwariować, jaki zamach, jakie bomby…. . Trochę logiki i Wam wszystko wyjdzie, na co komu było zabijanie polskiego Prezydenta po 6 miesiącach i tak by stracił władzę…. . No po co? Podajcie m proszę chociaż jeden powód …. . Tylko żeby nie było to w stylu Pana Macierwicza ale niech to będzie fakt.

ROMAN
Gość
ROMAN

no nie ma się co dziwić ; pierwszy konflikt Polsko- Rosyjski mamy w roku ; 1480 potem kolejne – wojna Polski i Litwy z Moskwą [ 1492 do 1570 ] i kolejne ; od I- wszej wojny Polsko- Rosyjskiej[ pskowskiej] 1577-1582 poprzez ; wojny; moskiewską/ smoleńską/ukraińską/ o sukcesję/ barską/ targowicką -1792 i powstania ; kościuszkowskie/ listopadowe/ styczniowe/wojne bolszewicką no i 17- wrzesień- 1939.
a teraz co rokowania/ nowe relacje – ale stare relacje nie posprzątane – kto znajdzie odpowiedzi które nurtują – i zadają trudne pytania ?

Ambroży
Gość
Ambroży

Warto to przeczytać. „Relacja Przemka Wojciechowskiego (dziennikarza TVN i TVP), który był w Smoleńsku…… Skrępowane ręce polskich śledczych: Kilka dni temu napisałem o zaskakujących zdarzeniach jakie miały miejsce z udziałem naszych śledczych na lotnisku Siewiernyj kilka godzin po katastrofie rządowego Tu 154. Dziś … rozwiń całość dodam do tego coś jeszcze. Wieczorem 12 kwietnia 2010 roku kolejny raz uciąłem sobie pogawędkę z jednym z naszych ekspertów przybyłych z kraju aby badać okoliczności katastrofy. Powiem tylko, że był to wojskowy. Człowiek ten opowiedział mi szczegóły pewnego zdarzenia, którego był bezpośrednim uczestnikiem. Otóż, kiedy wraz z innymi członkami polskiej ekipy przekopywali się… Czytaj więcej »

Dd
Gość
Dd

A może byś tak skrócił to ,o co najmniej 97% , bo takiego elaboratu to nikt nie przeczyta. Albo jakieś streszczenie?

ROMAN
Gość
ROMAN

14-III-1980 godzina 11,15-rozbija się Ił-62 KOPERNiK ; ginie 77 osób 27-III-1977 – Tenerifa ginie ; 583 osoby [ zderzenie dwóch Boeingów B 747] 25-VIII-1942-lot na Islandię – [ góry purpurowe] ginie 12 osób w tym książę Kentu 16-III-1978-[lot Sofia-Warszawa – rozbija się we wsi Gabare pod biaą Slatiną ] ginie 66 + 7 osób 09-V-1987- las Kabacki- Warszawa – giną 183 osoby 28-II-1973- pod Szczeciną – 22.52 giną szefowie polskiej i czechosłowackiej bezpieki – ginie 12 + 5 osób to tylko niektóre przykłady katastrof- przypomnę że samolot to mechaniczne urządzenie które od czasu do czasu się psuje – i jeszcze… Czytaj więcej »

iza
Gość
iza

W wyjaśnianiu katastrof środków transportu zawsze pomocne są: fizyka, mechanika i medycyna.
Błahy wypadek samochodowy – i już robione są pomiary drogi hamowania, aby ustalic prędkość samochodu.

A w tej katastrofie ustalenia oparto o „portret psychologiczny” pilotów.